najnowsze

najnowsze

prace

30.2 Szedłem

cichociemny
20.04.2013r. | Proza
autor: cichociemny
średnia ocen: 5.667 komentarzy: 8


27 Mozaika [4]

ISO
03.12.2011r. | Proza
autor: ISO
średnia ocen: 6 komentarzy: 3


24.5 Płonące drzwi losu

BlackQueen
04.04.2009r. | Wiersze
autor: BlackQueen
średnia ocen: 5.5 komentarzy: 5


18.2 Wariograf dusz

Zapomniana-światu
09.04.2009r. | Wiersze
autor: Zapomniana-światu
średnia ocen: 5.5 komentarzy: 2


Wywiad z autorem Śmierci w piegułce!

zdjecieBiblioteki nie chcą zamawiać tej książki – poszła plotka, że jej treść jest satanistyczna. A nagrodzony prestiżową duńską Nagrodą Orla, przyznawaną między innymi przez Duńskie Ministerstwo Kultury, „Uczeń Diabła” nie ma nic wspólnego z kultem zła. Z Kennethem Boeghem Andersenem, okrzykniętym przez duńskich krytyków miestrzem fantastyki,, autorem czterotomowej serii o pechowym Filipie, następcy Lucyfera, rozmawiamy za pośrednictwem e-maila. Wydawnictwo Jaguar: Zanim zasłynąłeś jako pisarz, byłeś nauczycielem. Jak to się stało, że zamieniłeś szkołę na biurko? Kenneth Boegh Andersen: Zacząłem pisać w dziesiątej klasie, zatem na długo, zanim zostałem nauczycielem, byłem pisarzem – chociaż niepublikowanym. Kiedy jednak zacząłem robić karierę jako autor książek, nie miałem dość czasu, żeby łączyć to z nauczycielstwem, chociaż szczerze kochałem swój zawód. Ostatecznie więc musiałem zrezygnować z pracy w szkole i skoncentrować się na pisaniu. WJ: W twoim dorobku jest sporo książek dla młodzieży. Dlaczego właśnie niedorosły odbiorca? To łatwiejsze niż pisanie powieści dla dorosłych? KBA: Tak naprawdę nigdy nie podjąłem świadomej decyzji, że będę pisać książki akurat dla młodzieży. W moim przypadku to zależy od pomysłu, na jaki wpadnę – na jego podstawie decyduję, czy książka ma być dla dorosłych, czy też dla nastolatków. Jeśli zgodnie z tym pomysłem głównym bohaterem jest dzieciak, książka będzie prawdopodobnie dla dzieci. Tak właśnie było w przypadku większości moich książek. Ale nie myślę o moich historiach jako o przeznaczonych dla młodych odbiorców, ale jako o historiach dla mnie, pisanych w sposób, w jaki moim – dorosłego czytelnika i pisarza – zdaniem powinny być napisane. Przypuszczam, że właśnie dlatego także wielu dorosłych czyta moje książki. W pisaniu dla młodszych odbiorców naprawdę lubię to, że można przekazać skomplikowane rzeczy w prosty sposób i że nie da się opowiadać historii w zwolnionym tempie – musi się dużo dziać. Jestem zdania, że to bardzo odpowiada mojemu stylowi narracji. WJ: Pierwszy tom „Wielkiej wojny diabłów” niedawno ukazał się w Polsce. Co zainspirowało Cię do stworzenia historii o piekle, a nie, dajmy na to, kolejnym fantastycznym, zbudowanym od podstaw świecie? KBA: Piekło jest fascynującym miejscem, znacznie bardziej „rzeczywistym” niż fantastyczne królestwo, ponieważ niektórzy ludzie naprawdę wierzą w jego istnienie i odegrało ono ważną rolę w naszej historii. Do stworzenia mojej wersji Piekła w dużym stopniu zainspirowała mnie „Boska komedia” Dantego. WJ: A dlaczego fantastyka, czemu nie powieść realistyczna? KBA: Moim zdaniem, fantastyka pozwala na poruszanie naprawdę ważnych spraw i tematów – Boga, zła, wolnej woli, przeznaczenia i śmierci – w bardzo konkretnej formie. WJ: Piekło, Lucyfer, diabły – w Polsce to nadal bardzo śliski temat. Nigdy nie obawiałeś się, że twoje książki mogą urazić czyjeś uczucie? KBA: Nie, nie zastanawiałem się nad tym. Interesuje mnie przede przede wszystkim fabuła, nie czytelnicy. Kiedy „Uczeń Diabła” został wydany w Danii, zastanawiałem się, co powiedzą ludzie, ponieważ tematyka wydawała się trochę kontrowersyjna. Ale w Danii można napisać praktycznie wszystko i na nikim nie zrobi to wrażenia – nad czym, oczywiście, należy ubolewać. Słyszałem o nielicznych osobach, które poczuły się urażone, ale wydaje mi się, że słyszały one tylko o tej książce i nie czytały jej w ogóle. Poza tym czasem kontrowersyjne pomysły są kontrowersyjne tylko dlatego, że coś się komuś wydaje... WJ: A skąd się wziął obrzydliwie dobry Filip? Ktoś cię zainspirował? KBA: Zazwyczaj literatura fantastyczna opowiada o „wybrańcach”. Chciałem, żeby Filip był „nie-wybrańcem”. Główny pomysł polegał na tym, że Diabeł jest umierający i dlatego wybiera ucznia spomiędzy ludzi – złych, zepsutych dzieciaków. Ale fatalna pomyłka sprawia, że Diabeł dostaje niewłaściwego chłopca – naprawdę dobrego i miłego. Co jest, szczególnie dla Diabła, prawdziwym utrapieniem. Filip musiał być irytująco dobry i został stworzony wyłącznie pod tym kątem. Nie przypuszczam, żeby istniał ktoś tak miły jak on. I Bogu dzięki! WJ: A ty sam, bardziej identyfikujesz się z Filipem, czy z Lucyferem? KBA: Z Lucyferem! A jeszcze lepiej – z Bogiem! WJ: Historia Filipa jest dość komiczna, ale samo piekło nie jest miejscem przyjemnym. Skąd pomysł, ze dzieci będą chciały czytać właśnie o piekle? KBA: Piekło jest zabawnym miejscem, ponieważ jest tak groteskowe i pełne czarnego humoru. A gdyby takie miejsce naprawdę istniało, to jak mogłoby wyglądać? To interesujące pytanie, a „Uczeń Diabła” stanowi coś w rodzaju podróży po mojej krwawej wizji Piekła. Mimo że nie wierzę w jego istnienie. WJ: Zostawmy na chwilę Lucyfera i jego królestwo. W twoim dorobku jest sporo książek, skąd czerpiesz inspiracje? KBA: To zależy od pomysłu. „Wielka wojna diabłów” była w dużym stopniu inspirowana Biblią i „Boską komedią”, w której Dante podróżuje po Piekle. Napisałem także opowieść superbohaterską, zatytułowaną „Antboy”o chłopcu z szóstej klasy, który zyskuje supermoce po tym, jak zostaje ugryziony przez mrówkę. Tamten cykl był inspirowany postacią Spidermana i innych superbohaterów. WJ: Zarówno „Antboy”, jak i „Wielka wojna diabłów” są adresowane do młodzieży. A co ty sam czytałeś, mając 10 – 12 lat? KBA: Do moich ulubionych książek fantastycznych należały „Niekończąca się historia” Michaela Ende i „Kroniki narnijskie” C.S. Lewisa. Te opowieści – i opowieści wewnątrz opowieści – znaczyły dla mnie bardzo wiele. WJ: A obecnie? KBA: Jedną z najlepszych książek, jakie czytałem ostatnio, jest „Droga” Cormaca McCarthy’ego. Jest tak dobra, że chciałbym być jej autorem. WJ: Ostatnio wiele mówi się o przyszłości książki, zwłaszcza w kontekście literarury młodzieżowej. Pojawiają się opinie, że książka jest mało konkurencyjna dla nowych mediów. KBA: Uważam, że zawsze będą ludzie – także młodzi ludzie – którzy uwielbiają czytać i uwielbiają książki. Żadne inne medium nie może rywalizować z głębią i obrazowością, jakie oferuje dobra książka. WJ: Myślisz, że istnieje jakiś przepis na książkę dla młodego czytelnika? Trochę tego, trochę tamtego i oto mamy produkt ciekawszy niż najnowsza kinowa superprodukcja... KBA: Nie sądzę, by dokładny przepis w ogóle istniał. Oczywiście taka książka musi mieć fascynującą fabułę, która sprawi, że czytelnik będzie ciekawy, co dalej. Poza tym książka nie ma tych ograniczeń, jakie ma gra komputerowa lub film. W książce nie ma źle zrobionych efektów specjalnych, ponieważ wszystkie obrazy pojawiają się w naszych głowach. A w przypadku dobrej książki takie obrazy będą znacznie bardziej realistyczne niż najkosztowniejszy film świata. WJ: Rozumiem zatem, że zawód pisarza jest bezkonkurencyjny! A co jest w nim najlepsze, co najbardziej kręci duńskiego mistrza fantastyki? KBA: Wolność. O wszystkim mogę decydować sam – nie ogranicza mnie budżet, czy możliwości techniczne. Wszystko jest w głowie. Ironią losu jest to, że ta wolność jest zarówno najprzyjemniejszą, jak i najtrudniejszą rzeczą w moim zawodzie. WJ: Zakończyłeś już „Wielką wojnę diabłów”. Co będzie następne? KBA: Obecnie pracuję nad opowieścią wigilijną. Liczy ona 24 rozdziały, zaczynając od 1 grudnia, ale jest daleka od zwykłych pogodnych opowiastek gwiazdkowych. Wręcz przeciwnie, to długa historia łącząca elementy fantastyki i horroru, zatytułowana „Śmierć świętego Mikołaja”. WJ: Brzmi przerażająco... Na koniec ostatnie pytanie: masz swoją stronę na FaceBooku, spotykasz się z czytelnikami. Skusiłbyś się na odwiedzenie Polski? KBA: Spotkaniom z czytelnikami zawsze towarzyszy dla mnie dreszcz emocji – szczególnie jeśli lubią moje książki. I z przyjemnością przyjechałbym do Polski! Wywiad przeprowadzony w maju 2011 roku. Tłumaczenie: Małgorzata Kaczarowska.

Data dodania: 14.09.2011r.

    

mountainash 28 09 2011 (21:35:44)
elsker Danemark :3

Musisz się zalogować aby móc pisać komentarze.

Znak Fabryka Słów Media Rodzina Iskry Purpose Akcent Jaguar W.A.B. Telbit Radwan Piąty Peron WSQN Replika E-tekst Piórem Feniksa Edupedia Audiobook Złote myśli

Statystyki: Wiersze: 9701 | Proza: 2330 | Publicystyka: 721 | Komentarze: 68305 | Użytkownicy: 12452
Online(17): 17 gości i 0 zarejestrowanych: