Tak napatoczyłam się na wiadomości, którą napisałaś Jazzowi. Może usprawiedliwię nas redaktorów, którym uważasz za idiotów. Usprawiedliwię nasz idiotyzm. Jestem tutaj z doskoku, często widząc jakiś utwór w poczekalni najchętniej bym go odrzuciła bez słowa, ale piszemy całkiem sporo, bo wymaga tego szacunek. Wierzę, że możesz polegać na przyjaciołach, ale nie sądzisz, że opinia od osoby obiektywnej, która w ogóle Ciebie nie zna jest bardziej konstruktywna? Przypuszcza, że przyjaciele zwyczajnie nie chcą robić Ci przykrości. Powtórzenia itp to są błędy, nad którymi możesz spokojnie zapanować, przecież rozsądna z Ciebie dziewczyna. Ja swoje pierwsze wiersze też pokazywałam przyjaciółkom i mówiły, że super, dopiero moja mama stwierdziła, że to takie nijakie. I miała rację. Nie poddawaj się i nie zniechęcaj. Różnie tutaj bywa z oceną, moje pierwsze wiersze były odrzucone, obecnie wydaje mi się, że dostaję szóstki za nic. Życie. Po prostu rób swoje i się nie przejmuj. Może faktycznie obecne Twoje wiersze to niezły shit, jak to się mawia w pewnych kręgach, ale masz czas by to poprawić, poczytać poezję poetów, i obserwować świat, zastanawiać, w jaki sposób dany przedmiot lub uczucie opisać. Spokojnie, uda się z pewnością, choć troszkę buntu nie zaszkodzi. I przeproś Jazzu, bo on jako jeden z nielicznych nie chcę wyrządzić krzywdy:) pozdrawiam, amy