Zaloguj siÄ™ lub zarejestruj
aby móc skorzystać z wszystkich dobroci tego serwisu...


Regulamin

warto go przeczytać

Logowanie użytkownika
Nie pamietasz hasła?
Nie masz konta? Zarejestruj siÄ™!
rejestracja
dowiedz się więcej
czym jest wpmt
Pseudonim: eklerek123
Imię: Radosław
O sobie: Trudno jest pisać o sobie. Jestem, bo jestem - to co czuję, przelewam na papier. Kto to później przeczyta, wie więcej niż ja sam.
Napisanych prac:
- wywiady: 2
- proza: 2

Åšrednia ocen: 5.1
Użytkownik uzyskał: 17 komentarzy

Najlepiej oceniane prace:
"Wywiad o życiu w PRL-u" 21.02.2009
"Alicja" 21.02.2009
"Tam dopiero będzie zabawa" 21.02.2009
"O życiu i zachowaniach..." 22.02.2009

Inne prace tego autora:
"Alicja" 21.02.2009
"O życiu i zachowaniach..." 22.02.2009
"Tam dopiero będzie zabawa" 21.02.2009
"Wywiad o życiu w PRL-u" 21.02.2009


Najnowsze wywiady (wszystkie):
"Patrzeć i nie widzieć -..." - aubrey
"Pudełko pełne pomysłów" - Kamil M. Jaszczak
"Milczenie owiec" - Angelika596
"Pięć pytań do: Beaty..." - MGryglicki
"Białoruś - fascynująca..." - Embriana
"Oczami ateisty" - Ancilla
"Misja od Boga" - DonVendetta
"Drugie JA" - wariatka aki
"Biała suknia, welon i..." - Dawied
"Czekoladowy biznes" - Lilka

O życiu i zachowaniach młodzieży dawniej i dziś

O życiu i zachowaniach młodzieży dawniej i dzisiejszej postanowiłem porozmawiać z moją 76-letnią babcią Wacią, która pomimo swojego podeszłego wieku i związanymi z nim chorobami świetnie dogaduje się ze swoimi wnukami, również ze mną.

Radek: Na ostatniej lekcji języka polskiego omawialiśmy temat życia i zachowań młodzieży dawniej i dzisiejszej. Chciałbym prosić ciebie, babciu, o udzielenie odpowiedzi na kilka pytań dotyczących tego tematu.
Na początek chciałbym zapytać o twoją, babciu, klasę, koleżanki i kolegów.


Babcia: Chodziłam do siedmioklasowej szkoły podstawowej w Goniwilku Starym. Było to w latach 1936 - 1943, bardzo trudnych dla Polski, bo przypadających w okresie przedwojennym i wojennym. Klasa moja była liczna, szczególnie w początkowych klasach, uczniów było ponad trzydziestu. Siódmą klasę kończyło już niewielu uczniów. Z mojego rodzeństwa tylko ja skończyłam siedem klas, a potem uczyłam się w szkole krawieckiej w Sobolewie.

Radek: Czy uczyliście się takich przedmiotów jak dzisiaj?

Babcia: W większości tak, ale pamiętam, że nie mogliśmy uczyć się historii.

Radek: Jak młodzież zachowywała się na lekcjach i w czasie przerw?


Babcia: Młodzież odnosiła się z szacunkiem do nauczyciela. W przypadku nieposłuszeństwa nauczyciel karał ucznia w ten sposób, że zostawiał go w kozie, albo wymierzał razy linijką. To najczęściej odnosiło pożądany skutek. Nie było potrzeby wzywania rodziców, którzy nie interesowali się tak bardzo postępami w nauce swoich dzieci. Przynajmniej tak było w środowisku wiejskim. Na przerwach uczniowie zachowywali się głośno, ale grzecznie.

Radek: A jak młodzi ludzie zachowywali się w domu, jak odnosili się do swoich rodziców?

Babcia: Obserwując dzisiejszą młodzież można powiedzieć, że generalnie lepiej niż dziś. Do rodziców odnoszono się z szacunkiem, a nieposłuszeństwo wobec matki i ojca nie było tolerowane. Ludzie żyli bardzo biednie, brak było pieniędzy. Dzieci to rozumiały i umiały czekać na coś wymarzonego, a potem cieszyć się.

Radek: W jaki sposób młodzież spędzała wolny czas?

Babcia: Wolnego czasu nie było dużo, ponieważ po lekcjach i w wakacje trzeba było pomagać rodzicom w gospodarstwie. W jesienne i zimowe wieczory ja i moje koleżanki wyszywałyśmy serwetki, makatki, robiłyśmy na drutach. Często organizowane były tzw. prywatki. Do tańca przygrywała orkiestra złożona z harmonii i perkusji.

Radek: A jakie zabawy młodzi organizowali latem?


Babcia: Latem odbywały się mecze piłkarskie. Były to głównie gra w dwa ognie i palant. Młodzi potrafili się bawić nawet przy pasieniu krów. Palono wówczas ogniska, pieczone były ziemniaki. W wolnym czasie młodzież spotykała się i bawiła się razem. Teraz wolny czas najczęściej młodzież spędza osobno, przed telewizorem, komputerem, których wtedy nie było.

Radek: Jakie cele stawiała przed sobą dawniej młodzież, jakie miała marzenia?


Babcia: Moim marzeniem było ukończenie szkoły krawieckiej i rozpoczęcie szycia ubrań w celach zarobkowych. W tej części moje marzenie się spełniło. Chciałam się dalej uczyć, ale moich rodziców nie było na to stać.
Spośród moich koleżanek z klasy tylko cztery skończyły szkołę podstawową. Pozostałe tylko kilka klas. Spośród kolegów z klasy jedynie syn nauczyciela skończył szkołę podstawową i uczył się dalej. Większość młodzieży do czasu zamążpójścia lub ożenku mieszkała z rodzicami. Pomagała rodzicom i pracowała zarobkowo u innych, zamożniejszych, gospodarzy.

Radek: Dlaczego nie szukali pracy w mieście, w przemyśle, w usługach?

Babcia: Pracy poza rolnictwem było bardzo mało. Przemysł po wojnie był zniszczony. Tylko nielicznym udało się dostać pracę w mieście, niekiedy bardzo odległym. Większość młodzieży, przynajmniej wiejskiej, wiedziała, że założy rodzinę i usamodzielni się na niewielkim, otrzymanym od rodziców, pasku ziemi i będzie musiała bardzo ciężko pracować, żeby się utrzymać.

Radek: Wiem, że żyłaś, babciu, w bardzo trudnych latach, ale na pewno interesowałaś się modą. Opowiedz mi o tym.


Babcia: Trudno mówić o modzie, gdy niekiedy nie było czego w garnek włożyć. Ponadto bardzo ciężko było coś kupić. Po 1 metr kretonu trzeba było stać w kolejce. Moja sytuacja była i tak dobra, bo potrafiłam sama szyć. Później także zarabiałam szyjąc innym. Dziewczęta chodziły tylko w sukienkach lub spódnicach i bluzkach. Spodnie ubierali tylko chłopcy. Ubrania były podzielone na odświętne i codzienne, były bardzo szanowane. Moja koleżanka pochodząca z bardzo biednej rodziny, żeby nie niszczyć butów, zakładała je niedaleko od kościoła, a całą drogę z domu i z powrotem pokonywała boso.

Radek: Jakie fryzury były w modzie?

Babcia: Dziewczęta nosiły długie włosy splecione w warkocz. Chłopcy włosy mieli krótko ścięte, często czesane do góry. Nieznane były pasemka, balejaże.

Radek: Jakim językiem posługiwała się młodzież? Czy znane były podobne, do używanych teraz skrótów językowych?

Babcia: Głównie był to język potoczny, wyniesiony z domu rodzinnego. Przynajmniej tak było w środowisku wiejskim. Zwroty grzecznościowe były rzadko używane. Natomiast typowo młodzieżowych zwrotów nie pamiętam.

Radek: Dziękuję ci, babciu, za poświęcony czas. Będę chciał jeszcze porozmawiać o tamtych latach. Były bardzo ciekawe, ale wolę żyć teraz.




Ocena: 5
Liczba komentarzy: 3    
Data dodania: 22.02.2009r.

1     

Astralka 30 03 2009 (20:07:37)

Użytkownik ocenił pracę na 5

Wywiad jest ciekawy zadałeś dobre pytania - o modę, o marzenia...To coś, na podstawie czego można wysnuć refleksje, wnioski i swoje własne przemyślenia. Brakuje mi w tym wywiadzie jakiegoś dobrego podsumowania, bo temat sam o to prosi. Ale tak poza tym, wszystko jest w porządku. Fajna babcia:D

Dawied 22 02 2009 (16:58:59)

Użytkownik ocenił pracę na 5

Podsumowanie troszkę jakby na siłę, ale całość fajna. Pytania w sumie momentami wydały mi się niepoważnymi, ale potem okazywało się, że odpowiedź na nie dostarcza dużo ciekawych informacji.

Pyza 22 02 2009 (11:13:25)

Użytkownik ocenił pracę na 5

Wywiad jest ciekawy, długi, jest co czytać. na początku wystąpiło kilka drobnych błędów gramatycznych, jednak nie zaniżają one oceny, bo było ich niewiele, bodajże 2. Całość jest składnie napisana, temat ciekawy. Oceniam na 5 i czekam z niecierpliwością na kolejną część.


Musisz się zalogować aby móc pisać komentarze.

Znak Fabryka Słów Media Rodzina Iskry Purpose Akcent Jaguar W.A.B. Telbit Piąty Peron WSQN E-tekst /></a> 
<a href=Piórem Feniksa Edupedia Audiobook

Statystyki: Wiersze: 7868 | Artykuły: 264 | Recenzje: 234 | Proza: 1644 | Wywiady: 50 | Komentarze: 46624 | Użytkownicy: 3570
Online(9): 8 gości i 1 zarejestrowanych: exother

Dekalog | Historia | Redakcja | Regulamin rekrutacji
Nasze społeczności: Nasza-klasa | Facebook | Nasze serwisy: Portal | Forum | Mapa | Kanały RSS: Prace | Nowości | Wydarzenia
Współpraca: Portal literacki | Copyright © 2008 - 2010, portal literacki wpmt.pl