Informatyka we współczesnym świecie

Informatyka to dziedzina, która rozwija się prężnie. Już u młodych nastolatków można zauważyć pewną zażyłość z komputerami, ale nie tylko. Żadne najnowsze technologie nie stanowią już bynajmniej tajemnicy dla młodzieży. Większośc młodocianych umie obsługiwać podstawowe aplikacje, a swojego peceta używa choćby do gier. Pytanie tylko, czy ta tendecja nie powinna byc wstrzymana? Niekiedy mamy do czynienia z uzależnieniem od komputerów, nastolatkami, którzy zamiast czytać bądż grać w piłkę, siedzą przed komputerem i psują sobie oczy. Czy rzeczywiście informatyka i komputery to fatum dla młodocianych? Może skarb? Na te pytania staraliśmy się uzyskać odpowiedzi w wywiadach z nauczycielami informatyki w gimnazjum, bądź też technologii informacyjnej w szkołach średnich. Wywiad z mgr Michałem Bruskim, nauczycielem technologii informacyjnej w LO oraz informatyki w gimnazjum. Prowadzący: Monstrual M: W dzisiejszych czasach informatyka jest bardzo popularna, chciałbym jednak się dowiedzieć, jak to było w pańskich młodych latach i kiedy zainteresował się pan informatyką. B: Za moich czasów, a były to lata sześćdziesiąte i siedemdziesiąte - wtedy byłem młody - komputery to była nowość. Jedyne, czego byłem pewien, to tego, że chcę być nauczycielem. Początkowo zastanawiałem się nad przedmiotami humanistycznymi, gdy jednak nadszedł czas studiów, wybrałem fizykę i informatykę. Były to kierunki, które moim zdaniem zapowiadały się ciekawie. M: A gdzie ukończył pan studia? Na jakiej uczelni? I czemu aż dwa kierunki? B: Na Uniwersytecie Adama Mickiewicza w Poznaniu. Wtedy była moda na dwa kierunki, a moim zdaniem fizyka i informatyka mają wiele wspólnego. Mogę jednak tylko tyle powiedzieć - prawa fizyki są niezmienne, informatyki już tak. To jest podstawowa różnica. To taka ciekawostka. M: Ciekawe. Żałuje pan, że skończył takie studia, a może gdyby mógł, wybrałby pan inne? Czy młodzież może liczyć na to, że ukończenie kierunków informatycznych na renomowanych uniwerkach przyniesie im świetlaną przyszłość? B: Nie żałuję tego, że skończyłem takie, a nie inne studia. Mam pracę i cieszę się nią. Muszę tylko przyznać, że trudno mi czasem ogarnąć nowinki technicznego świata. O dziwo, młodzi często wiedzą więcej, ale mają też bardziej chłonne umysły. Myślę, że właśnie tacy młodzieńcy jak najbardziej mogą liczyć na to, że im się powiedzie w dorosłym życiu. Polecałbym przede wszystkim specjalizację informatyk-programista. Coraz więcej firm inwestuje w Polsce i już za kilka lat będzie ogromne zapotrzebowanie na pracowników, z ukończonym takim kierunkiem. M: Czy w szkołach, w których pan uczy, jest dużo utalentowanej młodzieży, która biegle posługuje się komputerem? B: Powiem tak - talentów jest niewiele, trzech, może czterech na szkołę, ale nie zmienia to faktu, że osób, które radzą sobie z obsługą peceta na poziomie dobrym, jest bardzo dużo. Aplikacje typu Word, Excel, Powerpoint i inne podstawowe, z których na codzień korzystamy, nie są dla nastolatków już bynajmniej tajemnicą. Niestety muszę też przyznać, że sporo młodych korzysta z komputera wyłącznie w celu grania w rózne gry komputerowe, i przesiadują przed nim godzinami. Tacy niestety mają problemy z obsługą wcześniej wymienionych programów, a wszystko co robią, moim zdaniem jest niepożyteczne. M: Idąc tym tokiem, czy uważa pan, że kontrola rodziców nad spędzaniem czasu przez dziecko przy komputerze jest wystarczająca? Czy nie uważa pan, że we wpółczesnym świecie komputerowi maniacy gier są problemem? B: Nie sądzę. Takich osób może jest sporo, ale mimo wszystko więcej jest chyba tych, co potrafią korzystać z dobrodziejstw komputera czy internetu w sposób umiarkowany. Wszystko zależy od rodziców, jak odpowiednio przypilnują, to problemów nie będzie. M: Internet - pańskim zdaniem jest dobrem czy raczej złem, skarbnicą wiedzy, czy raczej złomowiskiem niepotrzebnych rzeczy? B: Wiadomo, internet to nieprzebrane źródło informacji. To zależy od nas samych jak z niego korzystamy. W przypadku nastolatków pewną kontrolę zawsze powinni mieć rodzice. Zresztą, to juz jest każdego prywatna sprawa, czy w internecie siedzi, i buszuje po zakamarkach przykładowo pojęć encyklopedycznych, czy też przegląda strony pornograficzne. Jedyne co można jeszcze zrobić, to bardziej ograniczyć dostęp do takowych stron nieletnim. To samo tyczy się stron propagandowych, rasistowskich i innych tego typu. Człowiek powinien wiedzieć, jakie wartości są najważniejsze w życiu, niestety nie wie. Stąd moja opinia. M: To może przejdźmy na nieco inny temat. Jakie oprogramowanie pan poleca osobie, która chciałaby korzystać z podstawowych możliwości domowego komputera i czemu? B: Przede wszystkim oprogramowanie na licencji Open Source. Wiele programów komercyjnych jest zwyczajnie za drogich, i ani uczeń, ani jego rodzice nie będą w stanie go zakupić. A nawet jeśli - warto zaoszczędzić troszkę pieniędzy. Mówiąc o aplikacjach na tej licencji, mam na mysli takie jak Linux, alternatywny system operacyjny, który z czasem staje się coraz bardziej przyjazny dla użytkownika, OpenOffice, pakiet biurowy, mający wiele funkcji tego ze stajni Microsoftu, a przez wielu uważanego za lepszego niż ten redmondowski. Ciekawy jest też gimp - narzędzie graficzne, 2d oraz blender - do grafiki 3D. Wszystkie wymienione programy z powodzeniem moga zastąpić komerycjnych odpowiedników ze sklepowych półek. M: Jeżeli jest pan zwolennikiem takiego oprogramowania, na takiej licencji, to czy robi pan coś w tym kierunku, by je rozpowszechnić? B: Oczywiście, staram się już nawet w gimnazjum pokazać młodym, że Linux jest świetny i inne "darmówki". W pracowni, którą zarządzam, jest zainstalowana edukacyjna wersja polskiej dystrybucji Auroksa. Myślę, że uczniowe na pewno cieszą się, iż mogą prosić o jej przekopiowanie, gdyż jest to w pełni legalne. Tak więc nie tylko w pracowni możemy spotkać owego linuksa, ale także w domach moich uczniów. M: Opowiedział pan cos o pracowni, niech pan powie coś na temat tego, jak prowadzi pan lekcje? Jak one wyglądają i czy uczniowie są z nich zadowoleni? B: Wg mojej opinii uczniowie powinni czerpać przyjemność z lekcji informatyki, bądź technologii informacyjnej (w liceum). Siedzenie i "dłubanie" w programach Microsoftu po jakimś czasie staje się nudne, dla tego zawsze podczas lekcji daję 10, 20 minut na odprężenie i relaks. Moga sobie w tym czasie posurfowac w internecie, bądź zwyczajnie pograć w Pasjansa. Program szkolnictwa w zakresie informatyki do przerobienia w szkołach pozwala na takie ustępstwa, jest go niewiele. M: Czy w czasie lekcji obserwuje pan uczniów i stosuje chwyty psychologiczne, by wyłapać tych utalentowanych? W jaki sposób pomaga pan im się rozwijać. B: Tak, obserwuję. To jest kwestia podejścia. Zawsze gdzieś musi być jakiś geniusz. jak go znajdę, staram się mu podsuwać dodatkowe, ciekawe materiały, oprogramowanie i zachęcić do uczęszczania na kółko informatyczne. M: No właśnie, materiały to sprawa względnie dostępna, a jak to jest z komputerami? Czy w dzisiejszych czasach dostęp do komputerów jest wystarczający? Jak pańskim zdaniem wygląda aktualnie rozwój branży IT? B: Ciekawa kwestia. Moim zdaniem branża IT rozwija się szybko, i z czasem w każdym domu będzie odpowiedni dostęp do komputera. Narazie niestety wciąż są braki. Na szczęście dzięki programom rządowym sprzed kilku lat, szkół sprawa nie dotyczy. Są komputery i jest internet. A w prywatnych domach, cóż, często nie ma przede wszystkim ze względu na koszty. Cena komputera, do tego abonament za internet - spory wydatek. M: Na koniec chciałbym, żeby pan odpowiedział na jedno pytanie - widząc przykładowo nasz serwis i młodych ludzi, nawet 13-letnich, co pan myśli? Czy młodzież ma szansę zaistnieć w sieci i osiągnąć sukcesy? B: W skrócie - podziwiam waszą ekipę i ogólnie wszystkich młodych, którzy poświęcają czas by wnieść cząstkę siebie do światowej pajęczyny. takich młodych ludzi jest coraz więcej. I chwała wam. Myślę, że młodzi spokojnie mogą takie same sukcesy osiągnąć jak dorośli z innymi w witrynami. M: Dziękuję za wywiad.



Płeć: nieznana
Ocena: 4.5
Liczba komentarzy: 2    
Data dodania: 12.10.2008r.

1     

Fał Użytkownik 10 12 2008 (19:07:28)

Ogólnie - błędów sporo, zarówno ortograficznych (wielkie/małe litery), jak i stylistyczne. Tematyka może i ciekawa, ale nie mam wrażenia, że odpowiedź na pytanie we wstępie została wyczerpująco udzielona.

Imbir Użytkownik 12 10 2008 (20:38:12)

Długie, aczkolwiek ciekawe.


Musisz się zalogować aby móc pisać komentarze.

Znak Fabryka Słów Media Rodzina Iskry Purpose Akcent Jaguar W.A.B. Telbit Radwan Piąty Peron WSQN Replika E-tekst Piórem Feniksa Edupedia Audiobook Złote myśli

Statystyki: Wiersze: 9689 | Proza: 2301 | Publicystyka: 726 | Komentarze: 67238 | Użytkownicy: 4599
Online(19): 19 gości i 0 zarejestrowanych: