warto go przeczytać
Niewielu z nas interesuje się historią Europy, pobliskich państw. Tylko niektórzy, nieliczni, doczytują coś w różnych źródłach. Chciałabym przybliżyć życie na Białorusi. To naprawdę fascynujący kraj, a tak niewiele o nim wiemy. Przeprowadziłam wywiad z księdzem rekolekcjonistą pochodzącym z Białorusi.
Embriana:Szczęść Boże! Chciałabym z księdzem porozmawiać na temat życia na Białorusi…
Ksiądz:Dobrze. Bardzo chętnie!
Embriana: Jak wygląda kwestia wiary na Białorusi?
Ksiądz:Ludzie są wierzący. Przyjmuje się, że 80 ludzi wyznaje prawosławie, 15 to katolicy, a 5 jest w innych wyznaniach. Na Białorusi jest mieszanka ludzi. Spotyka się ludzi o różnych narodowościach, często nawet Żydów. W niedzielnych mszach uczestniczy 90 ludności. Katechezy odbywają się przy parafiach, w salkach parafialnych. Za czasów trwania komunizmu władze wydały zakaz chodzenia do kościoła. Dotyczyło to osób do osiemnastego roku życia. Kiedyś, chodząc po Kolendzie, spytałem pewnego mężczyznę czemu nie chodzi do kościoła. Cała rodzina była przykładnymi katolikami, a on jeden się wyłamał. Nie chciałem go do niczego zmuszać, byłem po prostu ciekaw. Lecz ten chłopak opowiedział mi zdumiewającą historię. Otóż, mając jedenaście lat poszedł z babcią na Mszę Świętą. Następnego dnia, na szkolnym apelu, wywołano go na środek. Nauczycielka wygłosiła pod jego adresem bardzo nieprzyjemną mowę. Został nazwany przeciwnikiem ,,szlachetnej instytucji’’ oraz wyklęty. Przyznał się, że od tego czasu bardzo boi się podobnej sytuacji. Jego poczucie wartości zostało złamane. Teraz ma trzydzieści lat, ale walczy z tym strachem.
Embriana:Podczas rekolekcji przybliżał nam ksiądz system szkolnictwa na Białorusi. Czy może ksiądz opowiedzieć mi coś więcej?
Ksiądz:Naturalnie! Dzieci rozpoczynają naukę w wieku sześciu lat. Szkoła bardzo wiele wymaga od uczniów. Goni się ich do nauki jak młodzież w liceum. Jest dziewięć klas, po których zdaje się ,,małą maturę’’. Naukę kończą w wieku siedemnastu lat. Potem mogą udać się na studia albo do zawodówki. Rok szkolny dzieli się na cztery semestry. Pierwszy trwa od września do października, drugi od października do grudnia, trzeci od 10 stycznia do końca marca, a ostatni od kwietnia do końca maja. Wakacje rozpoczynają się 1 czerwca, a kończą z początkiem września.
Embriana:Trzy miesiÄ…ce wakacji? To genialnie!
Ksiądz: No, nie do końca. Pierwszy miesiąc to tzw. praktyki.
Embriana:Na czym one polegają? Wprawianie się w przyszłym zawodzie?
Ksiądz: Nie, niestety nie. Uczniowie muszą pomagać w szkole. Są to uczniowie od piątej klasy wzwyż. Porządkują szafki, myją stoliki, czasem sprzątają szkołę. Muszą zadbać o to, aby w nowym roku szkoła była czysta.
Embriana: Kiedyś słyszałam pogłoskę, że nauczyciele na Białorusi są źle traktowani. Czy ksiądz coś wie na ten temat?
Ksiądz:To nie tak, że są źle traktowani. W pewnym sensie tak, ale… nie do końca. Ta pogłoska mogła wziąć się stąd, że gdy uczniowie mają ferie albo jakieś przerwy w nauce, nauczyciele muszą wypełniać papierkową robotę, pilnować szkoły i czasem nawet sprzątać. Także pensje są bardzo małe. Owszem, mogłoby być lepiej, ale to jest Białoruś… U nas jest trochę inaczej…
Embriana: Rozumiem. A jak wygląda życie codzienne na Białorusi? Co, według księdza, rzuca się w oczy?
Ksiądz: Wiele rzeczy. Trudno powiedzieć co najbardziej. Rzekłbym, że każdego dnia co innego. Ludzie w Mińsku są różni. Często można zauważyć, że mężczyźni zachowują się agresywnie, udają macho, a wcale tacy nie są. Poznałem wielu ludzi. Białorusini to ciepli ludzie, choć ci starsi są nieco oziębli. Piętno komunizmu potrafi odcisnąć swoje.
Embriana:Rzadko porusza się temat Białorusi, a jeśli już, to wielu mówi, że panuje tam bieda. Ksiądz na pewno współpracuje z wieloma ludźmi, obserwuje ich… Czy to prawda czy też fałsz?
Ksiądz: Nie, skądże znowu. Może dawniej, kiedy kraj powoli wstawał. Dziś wszystko wygląda inaczej. Na ulicach widuje się zadbanych, całkiem dobrze ubranych ludzi. Tylko czasem można ujrzeć osoby, które mają małe możliwości finansowe i chcąc czy nie chcąc, uzewnętrzniają to.
Embriana: Podobno Białoruś jest bardzo piękna. Jakie miejsce uważa ksiądz za godne polecenia?
Ksiądz:Jestem zapalonym turystą, ale najbardziej lubię naturę. Szczególnie polecam Jeziora Naroczańskie, Bracławskie… Są tam wspaniałe widoki. Czas od razu się zatrzymuje. Panuje cisza i spokój. Ale oczywiście na Białorusi nie są tylko jeziora. Jest jeszcze stolica Białorusi, czyli Mińsk. To dość zatłoczone miasto, ale w pozytywnym tego słowa znaczeniu. Ludzie nie spędzają tam tak wiele czasu przed komputerem czy telewizorem. Może z racji wysokich opłat za Internet… Niemniej, wielu młodych ludzi się zna i bawi na ulicach Mińska. Godny obejrzenia jest Ratusz, który niedawno został ponownie zrekonstruowany (2004 rok). Oprócz tego w Mińsku są też Synagogi, choćby taka jak Chłodna, Kitajewska… Jest jeden Meczet, pałac Wańkowiczów, dwór Lubańskich, Muzeum Feliksa Dzierżyńskiego… Jest co oglądać. Serdecznie zapraszam na Białoruś!
Embriana:Dziękuję za wywiad i za zaproszenie. W wakacje na pewno skorzystam!
Ksiądz: Ja również dziękuję za rozmowę.
Ocena: 5
Liczba komentarzy: 3
Data dodania: 23.03.2010r.
Statystyki: Wiersze: 7868 | Artykuły: 264 | Recenzje: 234 | Proza: 1644 | Wywiady: 50 | Komentarze: 46624 | Użytkownicy: 3570
Online(7): 6 gości i 1 zarejestrowanych:
exother