5 pytań do... Sylwii Błach

5 pytań do... to cykl wywiadów, w którym redakcja Wspieramy Polską Młodą Twórcziść przepytuje polskich i zagranicznych autorów. Wywiady ukazują się co drugi wtorek. Zachęcamy do lektury. Dziś przedstawiamy Wam rozmowę z Sylwią Błach - pisarką młodego pokolenia i autorką powieści "Bo śmierć to dopiero początek". Więcej informacji o książce znajdziecie na stronie wydawnictwa Radwan oraz w naszym dziale Wydarzenia. Z Sylwią Błach rozmawia Barbara Taras. Barbara Taras: "Bo śmierć to dopiero początek" to druga publikacja Pani autorstwa. Tak, jak pierwsza mówi o śmierci, strachu i mrocznej części życia. Skąd taka fascynacja tą tematyką? Sylwia Błach: Odkąd pamiętam fascynowała mnie groza, uwielbiałam horrory i kryminały. Już jako dziecko z pasją oglądałam młodzieżowe seriale w stylu „Czy boisz się ciemności” czy też „Gęsia skórka”. Kochałam także w każdym czwartek zasiadać przed telewizorem i oglądać „Noc zbrodni” na Discovery... Dlatego wydaje mi się, że fascynacja 'mroczną stroną życia' towarzyszy mi od zawsze. Poza tym uważam, że każdy z nas rodzi się z predyspozycjami do jakiś konkretnych upodobań, do stylu bycia – i potem to w sobie odkrywa (lub nie, jeśli nie ma szczęścia, i przez całe życie próbuje się odnaleźć...). Ja jestem zadowolona, bo odnalazłam stylistykę, która mnie interesuje, przez którą w pewnym sensie mogę się twórczo wyrażać. Chciałabym jednak zaznaczyć, że tworzę nie tylko historie z gatunku grozy. Wystarczy dobrze poszukać w Internecie by odkryć moje opowiadania będące obyczajowymi, czy też lekkimi erotykami. Poza tym moja nowa książką, „Bo śmierć to dopiero początek”, mimo że określana jako powieść grozy, wśród wielu osób zyskała miano thrillera psychologicznego. Nie chcę trzymać się kurczowo jednego gatunku – chcę po prostu tworzyć coś dobrego. B.T.: Pani książka określona została "historią swoich czytelników". Co możemy przez to rozumieć? S.B.: Cóż, ciężko mi odpowiedzieć na to pytanie nie zdradzając fabuły... Mówiąc najprościej, ale i najbardziej ogólnikowo, jest to historia pisarki i jej czytelników – co w dość oczywisty sposób można przenieść na otaczającą nas rzeczywistość. To także historia o spełnianiu marzeń i próba znalezienia odpowiedzi na pytanie, czy każde marzenia warto spełniać. Mam nadzieję więc, że każdy z Czytelników znajdzie tu coś dla siebie, odnajdzie w historii Malwiny cząstkę swych pragnień lub obaw... B.T.: Pani powieść łączy w sobie różne gatunki i prezentuje wiele wątków. Jakie jest jednak jej główne przesłanie? S.B.: Hmm, „Bo śmierć to dopiero początek” to powieść z gatunku grozy, więc ciężko mówić o przesłaniu. Owszem, stawia wiele dość istotnych pytań, próbując znaleźć na nie odpowiedzi... To historia, która skłania do myślenia o moralności i o wartości marzeń. Jednak uniknęłabym stwierdzenia, że „ma przesłanie”. Mimo wszystko to powieść grozy, a groza jest znana z tego, że przede wszystkim ma dawać rozrywkę. Może i brudną, pełną przemocy, strachu, opierającą się na najbardziej pierwotnych instynktach – ale rozrywkę. B.T.: Stawia Pani czytelnikom wyzwanie, mówiąc, że przeczytanie tej historii wymaga odwagi. Dlaczego? S.B.: Każda powieść grozy wymaga odwagi, jej głównym założeniem jest przecież to, by straszyć. Jednak „Bo śmierć...” wymaga też odwagi z innego powodu – to historia, w której każdy może znaleźć coś ze „swojego podwórka”. Historia bohaterek, w których każdy może odnaleźć kawałek siebie... A zmierzenie się ze swoimi lękami i pragnieniami dla wielu może być nie lada wyzwaniem. B.T.: Jest Pani młodą autorką wchodzącą na rynek. Na spotkaniu z autorami powiedziała Pani, że od pierwszej premiery nauczyła się wielu zasad, które nim rządzą. Co poradziłaby Pani młodym twórcom? S.B.: Przede wszystkim: jeśli wyrzucają Was drzwiami, wchodźcie oknami. Bądźcie uparci i wytrwali; wierzcie w to, co robicie. Stwórzcie historię, którą pokochacie i dla której będziecie gotowi wypruwać sobie żyły. Samo wydanie książki, choć faktycznie bardzo ciężkie, to dopiero początek. Najtrudniej jest książkę wypromować. Poinformować ludzi, że ona istnieje, zachęcić do zapoznania się. To kosztuje wiele czasu i nerwów... Ale jednocześnie może być fascynującą przygodą... Jeśli więc uda Wam się w tym odnaleźć, odkryć piękno walki o marzenia – sukces będzie w zasięgu ręki.



        Dedykacja: Wywiad powstał dzięki uprzejmości Pani Sylwii Błach.

Płeć: mężczyzna
Ocena: 0
Liczba komentarzy: 0    
Data dodania: 26.06.2012r.

1     

- brak komentarzy -

Musisz się zalogować aby móc pisać komentarze.

Znak Fabryka Słów Media Rodzina Iskry Purpose Akcent Jaguar W.A.B. Telbit Radwan Piąty Peron WSQN Replika E-tekst Piórem Feniksa Edupedia Audiobook Złote myśli

Statystyki: Wiersze: 9701 | Proza: 2330 | Publicystyka: 721 | Komentarze: 68305 | Użytkownicy: 12452
Online(22): 22 gości i 0 zarejestrowanych: