Pseudonim: .moniaa.
Imię: H.
Skąd: stukot ludzkich słów.
O sobie: "... i nikt z mojej pieśni nie zrozumie nic - oprócz niekształtnego i marnego dźwięku." A. M
Napisanych prac:
- wiersze: 106
- proza: 3

Średnia ocen: 4.6
Użytkownik uzyskał: 369 komentarzy

Najlepiej oceniane prace:
"To uczucie" 05.08.2011
"*** (gdy będę już daleko..." 03.10.2011
"Życie to drzemka" 18.10.2011
"*** (wszelkim wyniosłym..." 16.12.2011
"*** (wczoraj kochali się..." 17.12.2011

Inne prace tego autora:
"Der Witz" 30.09.2014
"Przez centrum dumy" 13.06.2012
"Nutellowa korepetytorka" 09.02.2012
"Żałuję" 19.08.2011
"„Do widzenia” to..." 13.03.2012


Najnowsze wiersze (wszystkie):
"Formalina" - Jodla
"O pięknie" - alexgregor
"(S)trup" - Dagmara Delijewska
"Opaska na oczy" - A.J Lunaitte
"Obecność" - A.J Lunaitte
"Teoria poezji" - czerwiec
"Cichym śledziłam Go lotem..." - Bramini
"Głosy" - WildBeast
"Wewnętrzność" - szon
"Twarze" - klasyk

Życie to drzemka

Wczoraj szukałam życia w zmartwychwstającej codzienności Wśród kukieł z plastiku oglądałam sparodiowane sceny w których staczali się pierwszoplanowi Już pojęłam tę farsę za kurtyną przeciwnych kolorów ** Dziś pod dawką narkozy budzę się w nieokreślonej dygresji krótkiego snu



        Dedykacja: Kurczakowi w habicie ;D

Płeć: kobieta
Ocena: 6
Liczba komentarzy: 2    
Data dodania: 18.10.2011r.

1     

Patrrryk.Swayze Użytkownik wpmt 18 10 2011 (20:50:35)

Użytkownik ocenił pracę na 6


Witaj Monia!

Napisałaś mądry wiersz. Co mnie się podoba w twoim pisaniu to precyzja metafory i przejrzystość treści. Tym razem spotykam się z ciekawym utworem o współczesnym świecie.

Pierwsza strofa rozprawia się ze światem, w którym życie: prawdziwe, naturalne, spontaniczne rozpuszcza się w rutynie codzienności, w tym zaprogramowanym "anty-życiem" przedstawionym pod ciekawą metaforą "zmartwychwstającej codzienności. Wiersz zaczynasz więc od przemyślanego kontrastu. To on sprawia, że podmiot liryczny może się do tego świata "udawania innych" zdystansować, będąc po stronie "poszukującego życia" - tego prawdziwego.

W drugiej krótko i zwięźle (to mnie się podoba)opisujesz codzienność z życia wielkiej zbiorowości, w której każdy udaje każdego, a nie siebie.

W pewnym momencie bohaterka wiersza pojęła hipokryzję tych "plastikowych kukieł", których wnętrze jest odmienne od zewnętrznej otoczki wyrafinowania i przyzwoitości. Kolejna piękna metafora. To w niej widzę głęboki sens i przesłanie. Bo to my właśnie jesteśmy widzami "teatru codzienności" nie potrafiącymi przedrzeć się przez fałsz stylu bycia i wymuszonych zachowań daną sytuacją innych ludzi. To właśnie jest ta kurtyna - "gombrowiczowska gęba".

Na sam koniec dobrze Moniu pointujesz. Oby nie tylko w lirycznym marzeniu ale tutaj jak najwięcej z nas budziło się ze śpiączki bycia sobą, by prawdziwe "ja": nigdy w nas nie spało.

Ocena nie będzie chyba istotniejszą sprawą. Przynajmniej jej uzasadnienie. Pokazałaś dobrą klasę, poezję jak nic.

pozdro
Patryk



Zoso Użytkownik wpmt 18 10 2011 (21:33:23)
dodam tylko, że również podpisuję się pod słowami Patryka. Może 6 to trochę wygórowana ocena, jednak powiem szczerze, że jest o niebo lepiej - niż "przed" poprawą. Także moniu - to świetne, że potrafisz doceniać krytykę i dostrzegać własne błędy, za to ogromne gratulacje!

Zoso


Musisz się zalogować aby móc pisać komentarze.

Znak Fabryka Słów Media Rodzina Iskry Purpose Akcent Jaguar W.A.B. Telbit Radwan Piąty Peron WSQN Replika E-tekst Piórem Feniksa Edupedia Audiobook Złote myśli

Statystyki: Wiersze: 9701 | Proza: 2330 | Publicystyka: 721 | Komentarze: 68305 | Użytkownicy: 12452
Online(20): 20 gości i 0 zarejestrowanych: