Pseudonim: Anima
Imię: Panna A.
O sobie: - Jak mnie scharakteryzujesz John? Pomysłowy, dynamiczny, tajemniczy? - Spóźniony.
Napisanych prac:
- wiersze: 188
- proza: 139
- publicystyka: 2

Średnia ocen: 3.9
Użytkownik uzyskał: 713 komentarzy

Najlepiej oceniane prace:
"Wybrana, Filonek - Sny..." 12.06.2010
"Wieczorny testament" 17.07.2010
"Jarzębinowo-gorczycowa gorycz" 18.07.2010
"Zbyt gorący piach" 04.08.2010
"Oblana kwasem" 10.11.2010

Inne prace tego autora:
"Psychoanaliza - Znaki na..." 30.04.2012
"Graviora manent" 27.09.2013
"Zbyt obok" 21.08.2013
"Zawiedziona" 27.01.2011
"Pachnie trawą" 26.03.2010


Najnowsze wiersze (wszystkie):
"Formalina" - Jodla
"O pięknie" - alexgregor
"(S)trup" - Dagmara Delijewska
"Opaska na oczy" - A.J Lunaitte
"Obecność" - A.J Lunaitte
"Teoria poezji" - czerwiec
"Cichym śledziłam Go lotem..." - Bramini
"Głosy" - WildBeast
"Wewnętrzność" - szon
"Twarze" - klasyk

Zwalczając demagogię

Stoję na ganku nocą przyodziana czuję koronkowej łuny słaby dotyk odliczam minuty stogami siana Chłodne powietrze przewiewa mnie księżyc z mroku wydobywa tajemną demagogię Udaję że wszystko mi obojętne może szczęście kiedyś wreszcie przynurkuje ku mnie nie poddaję się nakazom ''uprzywilejowanych'' wysłanników Po raz pierwszy czuję że jestem z krwi i kości nie umarłam nadziana na patyk zależności przetrwałam łopatą odganiając nurty strumieni wieczystych Powykrawane photoshopem twory bogowie śliskich stron po ulicach krążą nieudane eksperymenty diet cud Po raz pierwszy czuję że nikłość mnie ominęła coś natchnęło oderwało od demagogii zwalczyło rogate pokusy świata doczesnego Klękam na ganku owiana tajemnicą składam siebie w wieczystej ofierze za to iż moje krągłości wciąż ze mną wędrują 14.07.2009 r. - autorstwa Wybranej i Szkolnego Nieformalnego Klubu Odmiennych (Zośka, Julka, Zuza i Baśka)



        Dedykacja: Moim kochanym przyjaciółkom...

Płeć: kobieta
Ocena: 4
Liczba komentarzy: 1    
Data dodania: 01.05.2010r.

1     

maszróm Użytkownik 03 05 2010 (23:13:40)

Użytkownik ocenił pracę na 4

Ajć ajć. Pierwsza strofa mnie powaliła na łopatki, to niesprawiedliwe, że czasem czyta się 10 wierszy i żaden człowieka nie powali, a czasem autorzy walą z takiego kalibru, że aż dech zapiera. Wiersz wywołuje u mnie dosłownie takie odczucia, jakie ma podmiot liryczny. Czuję opisywany powyżej chłód, wzrok jasnego księżyca, obojętność, potrzebę szczęścia; potem czuję jak zbieram się w sobie i postanawiam pokazać swą siłę. Podmiot liryczny to człowiek (kobieta?) skrzywdzona, która wyszła na ganek tak po prostu – pomyśleć sobie o wszystkim. Czytając cały wiersz już nie jestem taka zaskoczona, bo od razu natężenie uczuć i pomysł na początku wiersza odczułam i pokazałaś co potrafisz. Na końcu wiersza natężenie jakby siada, już mnie tak nie zaskakujesz. Wiersz jest pewnym fenomenem, piszesz naprawdę fajnym językiem, charakter twojego pisania też mi się podoba, ale brakuje mi tu trochę polotu. Myślę, że wiersz jest pewnym przełomem i mi się podoba, ale jeszcze brakuje mu pewnych szczególików. Czy był to wiersz zbiorowy? Zwracam się w liczbie pojedynczej do autora, bo bez względu czy pisało ich paru, myślę, że to bardziej dotrze niż krytyka ogólna.


Musisz się zalogować aby móc pisać komentarze.

Znak Fabryka Słów Media Rodzina Iskry Purpose Akcent Jaguar W.A.B. Telbit Radwan Piąty Peron WSQN Replika E-tekst Piórem Feniksa Edupedia Audiobook Złote myśli

Statystyki: Wiersze: 9701 | Proza: 2330 | Publicystyka: 721 | Komentarze: 68306 | Użytkownicy: 12452
Online(55): 55 gości i 0 zarejestrowanych: