Pseudonim: subtelny demon
O sobie: Diabeł tkwi w szczegółach.
Napisanych prac:
- nowości: 6
- wiersze: 109
- proza: 33
- publicystyka: 4

Średnia ocen: 4.6
Użytkownik uzyskał: 610 komentarzy

Najlepiej oceniane prace:
"Pół serio" 20.03.2010
"***(Dla niej zimno)" 25.02.2011
"Rysy bez rys" 26.03.2011
"Mało" 17.04.2011
"***(Na zawsze ty i ja)" 18.04.2011

Inne prace tego autora:
"Twarz(e)" 28.02.2012
"To nic" 02.03.2009
"Tysiąc razy do tej samej..." 08.03.2012
"Szczęściowstrzymywacz" 11.02.2010
"Strach przestworzy" 03.08.2012


Najnowsze wiersze (wszystkie):
"Formalina" - Jodla
"O pięknie" - alexgregor
"(S)trup" - Dagmara Delijewska
"Opaska na oczy" - A.J Lunaitte
"Obecność" - A.J Lunaitte
"Teoria poezji" - czerwiec
"Cichym śledziłam Go lotem..." - Bramini
"Głosy" - WildBeast
"Wewnętrzność" - szon
"Twarze" - klasyk

Żółte nogi IV

machała nogami nie tęskniły już do pantofelków, kolanówek, pończoch krępujących naturę - jej ukrytą w orzechowych oczach machała nogami ponad miastem, światem, czasem tym co ważne - nie dla niej czarującej orzechowym spojrzeniem machała nogami b e z t r o s k o gdzieś skończył się świat zły czy dobry? nigdy nie tknęła go swą orzechową duszą * wiatr szepce opowieści na dobra-noc między chowa je (przed snem)



        Dedykacja: Pawłowi

Płeć: kobieta
Ocena: 6
Liczba komentarzy: 1    
Data dodania: 22.10.2011r.

1     

Salem_de_Lincourt Użytkownik 24 10 2011 (11:44:35)

Użytkownik ocenił pracę na 6

Na początek nawiążę do trzech pozostałych części "Żółtych nóg" (swoją drogą ciekawy i lekko zabawny tytuł).

W wierszu pod tytułem "Żółte nogi" wyraziłaś abstrakcjonizm w jego erotycznej formie. Erotyzm w tym utworze nie jest przesadzonym, aż do bólu słodyczy, sorbetem malinowym, tylko subtelnym likierem, a prościej mówiąc przedstawiłaś erotyzm na bardzo wysokich obcasach i nie sprowadziłaś go całkowicie do jego fizycznej formy.

W utworze "Żółte nogi II" motyw i główny wątek został, że tak się wyrażę, pociągnięty dalej, jednak z tym samym, nie przygaszonym zapałem. Motyw został pokazany poprzez prostotę, ale ukazał dzięki temu jeszcze większą głębię niż część pierwsza, tego jakże wesołego kwartetu "Żółtych nóg" :)

"Żółte nogi III" z kolei nie pogłębiają już erotyzmu opisanego w dwóch poprzednich odsłonach (moim zdaniem to i dobrze, nie wolno schodzić zbyt głęboko). Ta część z kolei skupia się na podmiocie lirycznym, kobiecie. Nie wiem czy dobrze odgadłem ale ta część tej sagi opisuje zewnętrzny i wewnętrzny wygląd podmiotu lirycznego.

No i nareszcie mogę przejść do interpretacji wiersza właściwego. "Żółte nogi IV". Kiedy czytałem poprzednie części, złożyły mi się one w jedną cudowną całość, czułem się trochę jakbym sklejał potłuczoną, grecką amforę na wino. Czwarta część pokazała mi pełnię miłości, takiej czystej i beztroskiej. Ujrzałem to poprzez dobrze wyważone i dopasowane słowa. Powoli przeszedłem z subtelnego erotyzmu, poprzez wnętrze i osobowość podmiotu, aż do pełnej, wręcz czerwonej miłości. Technicznie wiersz też jest doskonały, świetnie operujesz wstawkami w nawiasach, nie mam nic do zarzucenia i nie mam nic więcej do powiedzenia (napisania). Slava! Salem


Musisz się zalogować aby móc pisać komentarze.

Znak Fabryka Słów Media Rodzina Iskry Purpose Akcent Jaguar W.A.B. Telbit Radwan Piąty Peron WSQN Replika E-tekst Piórem Feniksa Edupedia Audiobook Złote myśli

Statystyki: Wiersze: 9701 | Proza: 2330 | Publicystyka: 721 | Komentarze: 68305 | Użytkownicy: 12452
Online(18): 18 gości i 0 zarejestrowanych: