warto go przeczytać
utkam sobie skrzydło z kropel szczęścia
a między nie wplotę niepoprawną tęczę
jaskrawych kolorów radosnego śmiechu
nie uniosÄ™ siÄ™ zabraknie mi drugiego do pary
szklanki płynu krystalicznego się skończą
wtulę się tylko w nie by mnie chroniło
absurdalnie doskonała czerń spowija dłonie
kusi rozkoszą bliskości twego miękkiego ciała
kap jedna kropla na policzek pruje siÄ™ okrycie
chcę się od ciebie oddzielić wciąż przyciągasz
widzę jasne lampki w twych ciemnych źrenicach
magnetyzujesz na nic chęć ulotnego szczęścia
przekląć rozsądek niewiele tak znaczący
skrzydło już w strzępach leży nie chroni
chcę zachłysnąć się kroplami szczęścia
płonie ogień dusi krople miażdży je bezczelnie
i my złączeni w uścisku spragnieni siebie
ale lampki gasną ktoś strzelił palcami
zbrukana me usta w ostatnim potoku słabości
kolejny ucisk w sercu a tak się broniłam
zniewolona bezsensowną miłością do ciebie
na granicy nienawiści przysiadam na ławeczce
nierealnego strachu wymierzam policzek samotności
jeszcze nie nadszedł czas ty wkrótce do mnie wrócisz
Ocena: 4
Liczba komentarzy: 1
Data dodania: 19.04.2009r.
Statystyki: Wiersze: 7868 | Artykuły: 264 | Recenzje: 234 | Proza: 1644 | Wywiady: 50 | Komentarze: 46624 | Użytkownicy: 3570
Online(6): 5 gości i 1 zarejestrowanych:
exother