Zoso
03 11 2011 (20:38:00)
Użytkownik ocenił pracę na 4
Wojtku,
artyzm artyzmem - jednak tak podstawowych zasad warto się trzymać, choćby dla samej estetyki. Czy po pojedynczych wyrazach piszesz kropki? To ta sama zasada.
No. Sam. Zobacz. Jakby. To. Dziwnie. Wyglądało. Prawda?
No właśnie, do wiersza!
Treściowo - jak zwykle przy twoich wierszach. Dobrze, nie mam jakiegoś większego zachwytu przy odczycie twojej pracy, jednak czuję ciepło. Bardzo mocne ciepło. Doświadczenie, cały jego bagaż. Miłość bijącą z wersów, przede wszystkim - za co wielki plus - prawdziwą, nieskalaną patosem, męską szczerość. Mam obraz faceta mocno obejmującego swoją ukochaną kobietę, mocnym, męskim ramieniem. Ramieniem-skrzydłem. Podmiot liryczny pisze niczym anioł stróż, który zwraca się do ukochanej. Brak tutaj jakichś wyniosłych słów, czy sam nie wiem - wysublimowanych środków stylistycznych wbijających w krzesło - ale to dobrze. Bo to nie twój styl.
Cztery strofy z ciekawą puentą, która pod zmęczeniem młodych ciał ukrywa pełen uczucia seks dwójki młodych osób. Pięknie to wszystko zwieńczyłeś. Czytało się zwiewnie, lekko, po męsku. Z muzyką Toma Waitsa - cycuś.
Fajne metaforyzmy w trzeciej strofie, położenie się na tęczy i zaproszenie lenistwa spowodowało uśmiech. Omijający patos, przyjemny romantyczny utwór. Może wzbudzać uwagę swoją prawdziwością, romantycznością, męskim stylem prowadzenia wiersza przez podmiot liryczny. Na koniec dodam, że bardzo, ale to bardzo radzę ci poprawić swoją interpunkcję, bo ona jest chyba twoim największym mankamentem. W moich oczach - po prostu leży. Albo zrezygnuj z jakichkolwiek znaków, albo pracuj nad nimi dokładniej i pieczołowiciej.
Taka +czwórka, która ma predyspozycje do oceny wyższej - jednak sam przyznaj - kto w ogóle zwraca na oceny uwagę?:)
Tyle. Jak zwykle w twoim stylu, kolejny raz - podobało mi się!
Peace,
Zoso