spokojem mi dłonie wyrysuj
szeptem mi oczy namaluj
niech uwierzę przez chwilę że jestem
w bajkowej krainie czarów
i tylko mi ogrzej czerń nieba
którego mi nie dał sam Bóg
z którego nie będzie padać
od naszych stóp do głów
i ciszą mi skończ ciepły obraz
który zabierzesz na zawsze
bo kolory dałeś mi po to
bym mogła jedynie patrzeć
i potem odejdź jak zwykle
nie pozwól się przyzwyczaić
do barw twojego nieba
widzianych tylko z oddali
Dedykacja: Ani, za natchnienie :*
Ocena: 4
Liczba komentarzy: 1
Data dodania: 16.12.2009r.
Użytkownik ocenił pracę na 4
Miałabym wątpliwości co do tego czy ten wiersz jest filozoficzny, ale ok, nich ci będzie. No więc, na początek plusy. Podoba mi się budowa, zwrotka na cztery wersy, standard. I dobrze, przynajmniej chce się czytać. Powiem tak, już w pierwszych dwóch wersach zaczarowałaś mnie tymi metaforami na tyle, że potrafiłam wyobrazić sobie jakiś zarys przedstawionej sytuacji. Potem już było nieco gorzej, druga zwrotka jakoś do mnie nie trafiła. No ale dobra, nie będę się czepiać. Za tą miłą rymowankę... a niech będzie z plusem ;)
Musisz się zalogować aby móc pisać komentarze.
Statystyki: Wiersze: 7868 | Artykuły: 264 | Recenzje: 234 | Proza: 1644 | Wywiady: 50 | Komentarze: 46624 | Użytkownicy: 3570
Online(5): 4 gości i 1 zarejestrowanych:
exother
Dekalog | Historia | Redakcja | Regulamin rekrutacji
Nasze społeczności: Nasza-klasa | Facebook |
Nasze serwisy: Portal | Forum | Mapa |
Kanały RSS: Prace | Nowości | Wydarzenia
Współpraca: Portal literacki | Copyright © 2008 - 2010, portal literacki wpmt.pl