Pseudonim: subtelny demon
O sobie: Diabeł tkwi w szczegółach.
Napisanych prac:
- nowości: 6
- wiersze: 109
- proza: 33
- publicystyka: 4

Średnia ocen: 4.6
Użytkownik uzyskał: 610 komentarzy

Najlepiej oceniane prace:
"Pół serio" 20.03.2010
"***(Dla niej zimno)" 25.02.2011
"Rysy bez rys" 26.03.2011
"Mało" 17.04.2011
"***(Na zawsze ty i ja)" 18.04.2011

Inne prace tego autora:
"Człowiek czujący" 15.11.2012
"Dzisiaj wiersze piszą wszyscy" 13.07.2012
"Tam nikt nie stoi, proszę..." 12.12.2011
"Gęsia skórka" 16.10.2011
"Piękno" 10.10.2012


Najnowsze wiersze (wszystkie):
"Formalina" - Jodla
"O pięknie" - alexgregor
"(S)trup" - Dagmara Delijewska
"Opaska na oczy" - A.J Lunaitte
"Obecność" - A.J Lunaitte
"Teoria poezji" - czerwiec
"Cichym śledziłam Go lotem..." - Bramini
"Głosy" - WildBeast
"Wewnętrzność" - szon
"Twarze" - klasyk

Złote żniwa

nikt już nie zbiera kasztanów spod dobrze obutych nóg gdy podnoszę je – patrzę na świat z perspektywy dziecka i dlaczego dziwisz się że nie pokazuję ci dwuzłotówki zgubionego pierścionka nikt już nie zbiera kasztanów więc chowam je w kieszeni pierwsza i ostatnia obracam w palcach spokój



Płeć: kobieta
Ocena: 5.5
Liczba komentarzy: 6    
Data dodania: 19.10.2013r.

1     

jazzu Użytkownik WPMT 23 10 2013 (20:09:58)

Trzeba spojrzeć na kasztan w znaczeniu symbolicznym i przypisywanym mu właściwościom, często chowa się je pod poduszkę, pod łóżko, przy monitorach; zbierają złą energię, dlatego pl obraca go w dłoniach. Sam kasztan, jest przysmakiem jesiennym a zarazem przypomina czasy dzieciństwa, gdy chodziło się z kijami na "kachaje". Dobrze obute nogi symbolizują tutaj chyba nasze wzbranianie się przed światem, odcinanie się od tego co było, trzeba pamiętać, że kasztan ma kolce. Zaś dwuzłotowe pierścionki, to dziecięca biżuteria kupowana w automatach. Dzisiaj już taki pierścionek nie uradowałby nas (chociaż znam osoby podchodzące do tej kwestii symbolicznie):) Wiersz miły, niesmutny a spokojny. Dzięki za przypomnienie dawnych czasów:)

subtelny demon Użytkownik WPMT 31 10 2013 (16:43:35)
Dzięki jazz, rozgryzłeś ten wiersz. Jedynie co do dwuzłotówek i złotych pierścionków - chodziło mi raczej o drobne, wartościowe/"wartościowe" przedmioty, coś złotego, co wpadłoby w oko sroce, naszej materialnej naturze.Choć z drugiej strony Twoja interpretacja dopełnia obraz, o którym pisała Ania - wiersz nie jest o jesieni, jest o dorastaniu i melancholii z nią związaną. Ale absolutnie nie smutny!

Pozdrawiam Cię ciepło, jesiennie

villemo Redaktor 21 10 2013 (16:29:22)

Użytkownik ocenił pracę na 6

A ja bym z tych butów właśnie nie rezygnowała, stanowią świetny kontrast dla delikatnych (dziecięcych?) dłoni, poza tym mogą też symbolizować pewnego rodzaju odgrodzenie się od tych wszystkich "mało istotnych" spraw.
Cieszy mnie, Kingo, że wróciłaś.
Wróciłaś z wierszem melancholijnym, choć jest taki nie za sprawą jesiennego klimatu, który stanowi tylko tło tego, o czym piszesz. Bo przecież nie o jesieni, a o dorastaniu jest ten wiersz. I to dorastaniu w brzydkim tego słowa znaczeniu, o utracie zdolności do cieszenia się z małych rzeczy, może nawet o braku odwagi do cieszenia się nimi. Choć chyba bardziej to pierwsze. Podmiot liryczny wyraża niemy sprzeciw wobec otaczającej go rzeczywistości, zatrzymuje się na chwilę, a ów kasztan jest dla mnie tylko symbolem tych wszystkich drobnych szczegółów, które z czasem przestajemy dostrzegać, depcząc je buciorami.
Piszesz z prostotą, która w tym wypadku bardzo mi się podoba, na tyle jednak metaforycznie, by nie można zarzucić Ci dosłowności. Najbardziej z całego utworu podoba mi się ten fragment:
patrzę na świat
z perspektywy dziecka i dlaczego dziwisz się
że nie pokazuję ci dwuzłotówki zgubionego pierścionka

Ode mnie 6

subtelny demon Użytkownik WPMT 31 10 2013 (16:44:11)
Dziękuję, Aniu.

Efemeryczna Redaktor 21 10 2013 (14:39:18)

Użytkownik ocenił pracę na 5

Ave!

Znów o jesieni, wszyscy piszą o jesieni.:D Aczkolwiek tutaj znów wyjątkowo. Podoba mi się pretekst, pod którym zaczynasz pisać, mianowicie to, że wychodzisz od zwykłego, zwyczajnego kasztana leżącego na ziemi. Jestem pod wrażeniem zwłaszcza drugiej strofy, uświadamia ona jak brakuje nam obecnie tych prostych czynności, jak np. zbieranie kasztanów, jak przyjemnie jest obracać je w dłoni (Od razu przypomina mi się ich gładka powierzchnia, jedyna w swoim rodzaju. Szybki rachunek sumienia? A ty? Kiedy miałaś w dłoniach kasztan? Wrzesień! Jeszcze nie tak źle ze mną. :)).

Ogólnie mam zastrzeżenie co do wyrażenia:
spod dobrze obutych nóg

Osobiście bym z niego zrezygnowała, sugeruje mi jakiś taki... hmm.. dziwny materializm, który nijak nie pasuje mi do całości, do tej perspektywy dziecka, zatrzymania się z kasztanem w dłoni. Ale to tylko moje odczucia. Jako całość jest super. Ode mnie 5. Pozdrawiam.

subtelny demon Użytkownik WPMT 31 10 2013 (16:49:06)
Spod dobrze obutych nóg (przechodniów, ale też podmiotu) - dobrze obute to metafora dobrobytu, ale też zwracania uwagi na rzeczy materialne. Poza tym zwrot "dobrze obuty" nieodwołalnie kojarzę z zimnem i koniecznością noszenia cieplejszego obuwia - czyli z jesienią, gdy nie ma jeszcze wcale bardzo zimno, jednak czujemy, jakby ten jeszcze niewielki chłód dokuczało nam bardziej niż siarczyste, grudniowo-styczniowe mrozy. Bo na jesieni wszyscy chcemy ciepła.

Pozdrawiam


Musisz się zalogować aby móc pisać komentarze.

Znak Fabryka Słów Media Rodzina Iskry Purpose Akcent Jaguar W.A.B. Telbit Radwan Piąty Peron WSQN Replika E-tekst Piórem Feniksa Edupedia Audiobook Złote myśli

Statystyki: Wiersze: 9701 | Proza: 2330 | Publicystyka: 721 | Komentarze: 68314 | Użytkownicy: 12452
Online(24): 23 gości i 1 zarejestrowanych: koka