Nadal brak konsekwencji co do długości wersu - a to bardzo ważne. Średniówki nadal brak. Wiersz traci rytm.
Ale
Toja jesień jest kolorowa, pachnąca, powiewna. Ubrana w sukienki i kapelusze tańczy. Coraz mniej romantyków.
Pewnei będziesz sie upierał przy formie ale uważam, że wybrałaś najgorszą z mozliwych. Daj zatańczyć tej tak pięknie ubranej jesieni
moja propozycja małego urywku
"
pląsa z liśćmi
w rytm szelestu muzyki
dumna i wystrojona w winogron kolczyki
figle płata
skacząc z pieńka na pieniek
zdobiąc sukni falbaneczką z opieniek "
to tylko moja mała dygresja
a zrobisz jak uważasz - to Twój wiersz
podrawiam
Dorsze wiesz , że już wiersz jest na portalu i nie mogę nic zrobić . Czy Ty coś pochwalisz czy wiecznie mnie będziesz krytykować ? Jak wszyscy ! Pomagasz im !
(...)
kolczyki - muzyki
pieniek - opieniek
wybrzydza - rydza
kałuży - róży
jarzębiną - pierzyną
włosy - wrzosy
jagody - ogrody
mleczkiem - słoneczkiem
strojna - hojna
Naturalnie są to rymy częstochowskie!!! Chętnie przypomnę krótko definicję:
Rym częstochowski – rodzaj połączenia rymowego wyrazów w wierszu, rymowance, piosence będący zestawieniem banalnym, powszechnie znanym, zbyt często stosowanym, utworzone z wyrazów często zestawianych ze sobą w pozycjach rymowych, tworzą ciąg wyeksploatowanych skojarzeń (zob. w.w. przykłady z wiersza).
Niestety Edwardzie ja uważam takie rymowanie za nieudolne. Pomysł ciekawy, ale z wykonaniem gorzej. Według mnie, utwór za długi i zbyt monotonny, a przez to i nudny. Właściwie mało treści wsadzonej w rozdymaną formę, z nadmiarem najprostszych z prostych rymów męskich. Ale liczę na zachowanie dystansu (jednak nie względem wiersza i jego tematyki, a formy i warsztatu, na pewną dojrzałość literacką i samokrytycyzm autora (pewnie jesteś em domorosłym!).
Innych Twoich prac nie komentuję; po przeczytaniu wszystkich powiem: Przykro mi Edwardzie, ale tam również nie dostrzegam ani ciekawej treści, ani wykonania. Taka sobie zabawa słowem, też niezbyt zgrabna.
Moja rada (jeśli pozwolisz): mniej słów (wyświechtanych, oklepanych i pustych), a więcej takich, które zatrzymałyby czytelnika na chwilę, pobudziły do refleksji, odkryły jakieś ukryte i nie zawsze uświadamiane aspekty rzeczywistości. Nie każdy wiersz musi nieudolnie naśladować "Wielką improwizację" Mickiewicza...
Pozdrawiam :)
To samo mógłbyś zarzucić Gałczyńskiemu, który dwa rymowane słowa opierał na prostocie skojarzeń, a przecież bynajmniej na to nie zasłużył... a wiersze jego wybitnymi były ;)
Quovadis
„Ale Tobie się udało. Twoje rymy nie są częstochowskie, to nie jest zwykła, dziecinna rymowanka, tylko coś o wiele lepszego. Nie sypiesz banałem, szukasz oryginalnych metafor, epitetów, dobrze dobierasz słowa, dzięki czemu Twój opis jest taki plastyczny. A to bardzo ważne przy opisach przyrody.”
Cytuję Ci fragment komentarza Dyrektor Prozy Groszek – Ty nieudolnie i złośliwie krytykujesz nawet Redaktorów!
Mam tylko jedno pytanie. Kiedy się weźmiesz za „Iliadę” ? – konstruktywnie!
Subtelny demon - był pominięty jeden przecinek . Czy to jak dużo ?
Napiszę, Edwardzie, może pod tym wierszem. W zasadzie to bez różnicy, który bym wybrała, gdyż chciałabym zwrócić uwagę na formę, którą się posługujesz, a która dotyczy, póki co, ogółu Twej opublikowanej na wpmt twórczości. Gosia napisała, ze Twój wiersz kojarzy jej się z naszą narodową epopeją i jak widać to nie tylko jej odczucie. Jednak ja wcale nie jestem przekonana, czy taka kompozycja będzie w stanie przekonać do siebie współczesnego czytelnika. Czy się sprzeda, mówiąc bardziej bezogródkowo (że pozwolę sobie na mały neologizm). Chodzi mi o to, że widzę taki tekst i myślę sobie: paragon fiskalny bądź, co gorsza, ściąga. Zero prezencji. A trzeba pamiętać, że strona wizualna jest jedną z istotniejszych części składowych wiersza, które nierzadko jako pierwsze decydują nie tyle o powodzeniu, co w ogóle o przeczytaniu. Jesteśmy wzrokowcami. Ja widząc Twój wiersz, nie przeczytałabym go. Przeczytałam ze względu na pochlebne opinie (i swój stołek ;). I uważam, że jest bardzo dobry. Jednak wiele traci na formie.
Myślę, że pomysł Gosi z podziałem na strofy jest godny przemyślenia.
Powstrzymam się od oceny, gdyż skupiłaby się ona zapewne na technicznej stronie pracy.
Użytkownik ocenił pracę na 6
Cudnecudnecudne! Bardzo ładny styl, tym bardziej mi się podoba, że chyba jak Groszek napisała - jest w nim coś Mickiewiczowskiego... :)
Użytkownik ocenił pracę na 5
Trochę skojarzyło mi się z Panem Tadeuszem. Nie lubię Mickiewicza, ale Twój utwór (mimo podobieństwa) przypadł mi do gustu. Na ogół jestem dość uprzedzona, jeśli chodzi o wiersze rymowane. Wielką sztuką jest pisać je naprawdę dobrze. Trzeba się skupić na tak wielu detalach...
Ale Tobie się udało. Twoje rymy nie są częstochowskie, to nie jest zwykła, dziecinna rymowanka, tylko coś o wiele lepszego. Nie sypiesz banałem, szukasz oryginalnych metafor, epitetów, dobrze dobierasz słowa, dzięki czemu Twój opis jest taki plastyczny. A to bardzo ważne przy opisach przyrody.
Mam tylko jedną uwagę co do formy, radziłabym podzielić wiersz na strofy, wtedy czytelnik na pewno lepiej go odbierze i zrozumie. To są szczegóły, ale wiersze stychiczne czyta się niezbyt dobrze, jest to bardzo męczące. A rozumiem, że chcesz zachwycić, a nie przeciwnie.
Piątka minus.
"Twoje rymy nie są częstochowskie"
U sure?