ehhh i co ja mam Ci napisać. pewnie nie trafię, ale chyba opisałeś swoją walkę o miłość (albo z miłością;P), co nie jest po prostu zakochaniem się a żmudną, cierpliwą pracą, na którą nie każdego stać. wymaga to poświęcenia, nie tyle siebie, ale dla siebie - poświęcenia swojej osoby w ofierze samemu sobie. w czasie czytania nie czuję wiersza, a prozę poetycką lub wpis do pamiętnika, ale to nic, bo i tak mi się podoba;) lubię Twoje metafory bo widać w nich dużo przemyślenia. wydaje mi się, że zdajesz sobie sprawę, że miłość i te sprawy to nie moje klimaty;) ale Twoje podejście do tematu potrafi mnie przekonać, wydaje mi się, że ogólnie mężczyźni zupełnie inaczej dostrzegają pewne rzeczy, nie są tak małostkowi i 'uczuciowi' - w tym trochę złym sensie;) i przez to ich wiersze czy proza, mimo chłodu pełne są uczucia. hmmm co mogę dodać, taką uwagę na marginesie, wiesz, że miłość to też patologia;P więc nawet ten wiersz wpisuje się w Twój starcy cykl;P i mam nadzieję, że Renacie się spodobał, a nawet wiem to;D
jazzu
15 02 2012 (13:38:21)
A dzięki za komentarz i ciekawą sugestię:D zależy jak postrzegasz miłość,poprzez jej rozdział na eros i psyche. Gdy obstawiasz tylko przy jednym, bo jeżeli któraś z nich przeważa, to oczywiste jest, że prowadzi do wypaczeń:)
Użytkownik ocenił pracę na 6
Witam.
Po pierwsze: Gdzie jest interpunkcja jak literki są wielkie? Przypuszczam, że tak miało być, więc się nie czepiam, ale może warto by było być konsekwentnym. ^^
Co do samego wiersza, jestem zauroczona, po prostu. Lekkość, liryzm, świetne metafory - wszystko, czego trzeba aby nazwać wiersz "dobrym". Porównujesz miłość do zdobywania zamrzniętego jeziora - najpierw trzeba "zakreślić obszar działania" choć droga jest nowa i jeszcze nie wiemy, którędy nas poprowadzi. Następnie trzeba wszystko uporządkować, rozeznać się z uczuciem, a potem potrzeba dużo cierpliwości zanim osiągnie się sukces. Sukces zaś będzie "pulsował we własnym rytmie" jak serce, nie do końca do okiełznania, nie zawsze tak, jak będziemy tego chcieć. I chwytliwe, malownicze wręcz, podsumowanie.
Nie mam nic do dodania, jestem na tak.
Pozdrawiam,
Szary sweter
jazzu
13 02 2012 (18:29:47)
Mówiąc szczerze, już chciałem Ci napisać, że ciekawi mnie Twoja opinia:) widać nie musiałem:) A co do wielkich liter, taki był zamysł, pierwotnie jeszcze z interpunkcją, ale odszedłem od niego:)
A dlaczego moja? *robi bardzo podejrzliwą minę* No tak własnie myślałam, że specjalnie. :)
jazzu
13 02 2012 (18:33:51)
A nie wiem:) Lubię Twoje komentarze po prostu, a wierszach miłosnych zawsze interesuje mnie opinia płci przeciwnej:)