Z pierwszym spojrzeniem na niebo przyszłaś
Wtulona w gorące oddechy kochanków
Pod białą filiżanką resztki kawy zostawiałaś
A na serwetce przyschniętą szminkę
Z wątłym milczeniem na rzęsach odeszłaś
Wtulona w śniegu puchowe skrzydła
Pod paznokciami melancholię chowałaś
A na ustach niszczÄ…cÄ… ciszÄ™
Tylko tęsknota odbijała się w twoich oczach
ZostawiajÄ…c rysÄ™ na szkle niebieskim
Ocena: 3
Liczba komentarzy: 1
Data dodania: 21.02.2011r.
jazzu
22 02 2011 (21:33:27)
Użytkownik ocenił pracę na 3
Ja nie wiem co to za motyw, by pisać prawie jak po niemiecku z czasownikiem na końcu w czasie przeszłym. Jest to pójście po najmniejszej linii oporu i stworzenie rymów gramatycznych, które wręcz urągają wierszowi, który nie miał być banalny. Rozumiem, że powtórzenie zabiegu w czwartych strofach miało na celu zwrócenie uwagi na powagę wersów. Tylko powiedz mi, co to są te dwa ostatnie wersy? Trzeba się było postarać, stosując wcześniej nawet ładne, nastrojowe metafory, a na koniec rzucić tęsknotę w oczach i inwersję, która nic nie wnosi... Kurcze sam nie wiem, bo z jednej strony ładne metafory z drugiej banalność formy... Trudno dam 3.
Musisz się zalogować aby móc pisać komentarze.
Statystyki: Wiersze: 7868 | Artykuły: 264 | Recenzje: 234 | Proza: 1644 | Wywiady: 50 | Komentarze: 46624 | Użytkownicy: 3570
Online(6): 5 gości i 1 zarejestrowanych:
exother
Dekalog | Historia | Redakcja | Regulamin rekrutacji
Nasze społeczności: Nasza-klasa | Facebook |
Nasze serwisy: Portal | Forum | Mapa |
Kanały RSS: Prace | Nowości | Wydarzenia
Współpraca: Portal literacki | Copyright © 2008 - 2010, portal literacki wpmt.pl