Czuję promienie słodkiego wiatru,
przemykające niezdarnie po nagiej skórze.
Zimno wsiÄ…ka wraz z dodatkowym tlenem,
zawartym w setnym procencie taniej wódki.
Ściskam w rękach
ostatnie tchnienie Boga,
który znika
w odmętach
taniego alkoholu.
Zmaczam swoje ulotne myśli
w kofeinowym dzbanku,
o które ociera się
zbutwiałe oko bezdomnego.
Ocena: 5
Liczba komentarzy: 1
Data dodania: 26.02.2011r.
Użytkownik ocenił pracę na 5
Najlepszy fragment z całego wiersz to ostatnia strofa, którą mnie zaszokowałaś, ale, że ja lubię szok, obrzydlistwo i coś innego od 'słodkich wierszy' działa to na wielgachny plus. Przecież najlepsze wiersze potrzebują dobrych, mocnych zakończeń które by krzyczały o ponowne rozpatrzenie pracy.
Tak więc, skończyłam czytać i musiałam powtórzyć czynność jeszcze parę razy.
Pod względem technicznym wszystko idealnie, stosujesz interpunkcję która w tym wierszu nie przeszkadza a wręcz wprowadza dodatkowy klimat.
Trochę zbiło mnie z lekkości czytania i z takiej płynności fakt, że kończysz pierwszą i drugą strofę niemal tym samym wyrażeniem jakim jest 'tani alkohol', 'tania wódka'.
Mimo tego wszystkiego użyłaś świetnych epitetów i metafor, które zgrabnie prowadzą czytelnika po sytuacji lirycznej.
Dam 5.
Pozdrawiam ;)
Musisz się zalogować aby móc pisać komentarze.
Statystyki: Wiersze: 7868 | Artykuły: 264 | Recenzje: 234 | Proza: 1644 | Wywiady: 50 | Komentarze: 46624 | Użytkownicy: 3570
Online(24): 23 gości i 1 zarejestrowanych:
exother
Dekalog | Historia | Redakcja | Regulamin rekrutacji
Nasze społeczności: Nasza-klasa | Facebook |
Nasze serwisy: Portal | Forum | Mapa |
Kanały RSS: Prace | Nowości | Wydarzenia
Współpraca: Portal literacki | Copyright © 2008 - 2010, portal literacki wpmt.pl