Zaloguj siÄ™ lub zarejestruj
aby móc skorzystać z wszystkich dobroci tego serwisu...


Regulamin

warto go przeczytać

Logowanie użytkownika
Nie pamietasz hasła?
Nie masz konta? Zarejestruj siÄ™!
rejestracja
dowiedz się więcej
czym jest wpmt

Zbutwiałe brzozy

w końcu przychodzi czas na czerstwe chleby
(drzewa próchnieją wśród bezstukotów morza i deptanych liści)

nawet parafina zaczyna skapywać na aksamitne niegdyś obrusy

po raz kolejny zobaczyłem dziś głazy narzutowe
które tak jakoś dziwnie przypominają nas i te
oszronione progi naszych słów

już nie wmówimy sobie że tumany pyłów wulkanicznych nie istnieją
(nasze twarze popielejÄ…)

ani nie zwÄ…tpimy

w wyłamane płoty i schowane głęboko pod kocem
puste korytarze

znów powiedział
do zobaczenia

a tyle razy tłumaczyłem że przeminęliśmy jak te lampy
które wspólnie gasiliśmy



Ocena: 6
Liczba komentarzy: 3    
Data dodania: 15.02.2012r.

1     

Alabastrowa Marzycielka 16 02 2012 (21:00:19)

Użytkownik ocenił pracę na 6

Witaj.
Chyba pierwszy raz mam do czynienia z Twoim utworem (z wyraźnym podkresleniem na chyba) i przyznam, iż bardzo pozytywnie mnie zaskoczyłeś. Formą, metaforami, lekkością pióra, przesłaniem.. Można byłoby pisać,pisać(..), jednak na ten moment przejdę do bardziej krytycznej strony mojej oceny.

Nie widzę potrzeby nawiasów. Zdezorientowały mnie, wyrywając z zauroczenia Twoim wierszem. Wers ,,które tak jakoś dziwnie przypominają nas i te"- myślę, iz gdybyć usunął słowo ,,tak" cały wers byłby nieco lepszy. To raczej tyle z drobnostek, do których mogłabym się ewentualnie przyczepić.
Zachwyciły mnie Twoje wyszukane metafory, w ogóle zadziwiająco potrafisz posługiwać się środkami artystycznymi. Gdybym miała wybrać ulubiony fragment, to byłaby to część trzecia. Istne cudo, oszałamiające swoim romantycznym smutkiem i żalem, że znów się coś zmieniło. Piękny kawałek, taki poruszający do głębi serce czytelnika.

Dam się skusić również na właśną interpretację, choć zdaję sobię sprawę, iż moze być ona błędna. Zaczynasz (paradoksalnie mówiąc) pewnego rodzajem końcem, przypuszczam, że czegoś bardzo ważnego, może jakiejś relacji, która nagle nabiera rutyny, nudy, gnijąc gdzieś w kącie niezauważalnym dla innych, co jeszcze bardziej denerwuje podmiot liryczny. Oliwy do ognia dodały kolejne zmiany, dziwne zaskoczenie, iż coś, co wydawało się nam wieczne i niemalże święte nagle sie psuje. Tak po prostu, ot. Następnie widzę nadzieję autora na to, że nic nie zdoła zniszczyć płomyczka dobra w sercach, że może uda się wszystko odbudować. Na końcu coś w stylu ,,a nie mowiłem?!". Intrygujące zakończenie.

Całość bardzo dobra, wręcz świetna, choć pojawiły się pewne drobiazgi, które nie przypadły mi do gustu. Moze jednak taki był Twój zamysł? Nie wiem, np.znak stop- uwaga, teraz myślimy. Nie umiałam się zdecydować, jaką dać ocenę, aleee... Ale no widzisz, co Ty juz ze mną zrobiłeś, no!

Pozdrawiam ciepło,
Alabastrowa Marzycielka ;D

dusfluran 15 02 2012 (22:32:21)

można by zmienić w trzeciej strofie na: po raz kolejny zobaczyłem dziś głazy narzutowe

dusfluran 15 02 2012 (22:34:45)
i w przedostatniej strofie usunąć dzisiaj


Musisz się zalogować aby móc pisać komentarze.

Znak Fabryka Słów Media Rodzina Iskry Purpose Akcent Jaguar W.A.B. Telbit Piąty Peron WSQN E-tekst /></a> 
<a href=Piórem Feniksa Edupedia Audiobook

Statystyki: Wiersze: 7868 | Artykuły: 264 | Recenzje: 234 | Proza: 1644 | Wywiady: 50 | Komentarze: 46624 | Użytkownicy: 3570
Online(25): 24 gości i 1 zarejestrowanych: exother

Dekalog | Historia | Redakcja | Regulamin rekrutacji
Nasze społeczności: Nasza-klasa | Facebook | Nasze serwisy: Portal | Forum | Mapa | Kanały RSS: Prace | Nowości | Wydarzenia
Współpraca: Portal literacki | Copyright © 2008 - 2010, portal literacki wpmt.pl