Użytkownik ocenił pracę na 6
Witaj, Kamilo!
Piękny wiersz. Poruszany jest w nim niespotykany często, aczkolwiek godny uwagi temat. Podoba mi się tak jak Yumiko ; bezpośrednie zwrócenie się do czytelnika. Cieszy mnie również fakt, że wiersz jest prosty i posiada szersze grono odbiorców. Ode mnie zasłużona szóstka.
Pozdrawiam
Muffineczka
Fivex
03 08 2010 (18:20:05)
Użytkownik ocenił pracę na 5
Strasznie podoba mi się fragment:,,tu depresja jest częstsza
niż przeziębienie". Tak jakoś wpada w ucho. No cóż, powiem tak: Żyjemy w naszej zacofanej Polsce, gdzie raczej mało kto przyznaje się do ateizmu, a nasza, ekhm, starsza część społeczeństwa potępia każdego, kto nie wierzy w ,,Jezusa Chrystusa, jego najukochańszą i najjaśniejszą pannę Maryję i Boga wielkiego, jego ojca" i nie zna pieśni kościelnych, lub nie przyjął księdza po kolędzie. 98% osób, które mówią, że są katolikami nimi nie są. To, że chodzą codziennie do kościoła (mówię tu o moherach), spowiadają się co tydzień, a wieczorem zmawiają kilkanaście zdrowasiek i słuchają ,,jedynego prawdziwego radia" (mam nadzieję, że wiadomo o co chodzi), nie czyni z nich zagorzałych katolików. Żyjemy niestety w świecie, w którym (na szczęście się to powoli zmienia i po prostu dziękuję niebiosom za te zmiany) wiarę otrzymujemy raczej z genami. Babka była katoliczką, to i matka będzie i my też będziemy. A ja osobiście postanowiłem zrezygnować z wyznawania jakiejkolwiek wiary, kiedy poznałem zaplecze Kościoła i to, jak zachowują się księża (wiem, nie oceniać ogółu po jednostce, bo znam księży, którzy są po prostu genialni), jeszcze teraz wychodzą na jaw afery związane z pedofilią. Mam wyrobione zdanie o Kościele, którego może nie będę przedstawiał, bo nie chcę urazić osób, które wierzą, ponieważ strasznie ich szanuję i podziwiam. Osobiście wierzę, że mimo wszystko jest jakaś wielka siła na górze i najlepszym sposobem na lepsze życie jest współpraca z nią, jednak nie uważam, żeby wersja z Jezusem, Maryją i Bogiem była prawdziwa, bo po prostu... Za dużo w niej nieścisłości (ale to jest właśnie wiara. Kiedy kończą nam się dowody tylko na niej możemy polegać).
Ostatni wers jakoś mi się nie podoba, nie wiem... Burzy ten szyk, jakoś tak... Jakby był wymuszony. Mimo wszystko wiersz jak najbardziej poprawny i ładny. Pięć.
Użytkownik ocenił pracę na 6
Podoba mi się po pierwsze prostota, która panuje w Twoim wierszu. Poza tym takie bezpośrednie zwracanie się do czytelnika pobudza go do zaangażowania się większego w treść i uczucia jakie chcesz przekazać. Również podoba mi się tematyka i przesłanie. Tak najwygodniej jest... masz rację. Lepiej nawet nie zastanawiać się i nie szukać dowodów na istnienie Boga. Łatwiej żyć w świadomości, że on nie istnieje. Wiele osób tak właśnie do tego podchodzi. Podoba mi się również końcówka, daje dużo do myślenia i odpowiada na całość, podsumowuje. A tak w nawiasie mówiąc, bardo lubię wiersze o tematyce religijnej, ale podchodzę do nich bardzo krytycznie. Twój jest na sześć. Ładnie zaczynasz swój powrót do nas ;].
Użytkownik ocenił pracę na 6
Prawdziwy, dość lekki, krótki. O Bogu, owszem. Ma coś w sobie, jakąś magię, w którą wierzę, pomimo, że momentami wydaje mi się naiwna. Podoba mi się poruszony temat - tempo życia dzisiejszych ludzi, sposób patrzenia i postrzegania świata. Jest w tym coś, co mnie niepokoi - niedługo będę miała konkurencję, bo bierzesz się za podobne tematy do mnie.
Użytkownik ocenił pracę na 6
Widzę, że gustujesz w wierszach o Bogu. To dobrze, bo piszesz bardzo poruszająco i na ważny temat, bo dziś to naprawdę świat zwariował i odrzuca to, co najważniejsze. Forma też jak najbardziej poprawna. Sześć Ci postawię.