Pseudonim: cudzy
Imię: Robert
Skąd: Konin
O sobie: Jestem cudzy czyściciel. Chłam podobny do wymiocin.
Napisanych prac:
- wiersze: 118
- publicystyka: 4

Średnia ocen: 4.9
Użytkownik uzyskał: 562 komentarzy

Najlepiej oceniane prace:
"Odbicie lustrzanej" 04.02.2011
"Zapaść - nowy koniec" 09.08.2013
"Usychanie" 27.10.2013
"Usychanie (faza pierwsza)" 09.11.2013
"Amorfia" 06.03.2014

Inne prace tego autora:
"Powroty są ciężkie" 12.07.2014
"Kiedy niebyt wkracza w..." 25.02.2013
"Stan emocjonalny numer jeden" 15.09.2014
"Autoprezentacja Atramentowej" 16.06.2013
"Zaślepienie" 23.09.2012


Najnowsze wiersze (wszystkie):
"Formalina" - Jodla
"O pięknie" - alexgregor
"(S)trup" - Dagmara Delijewska
"Opaska na oczy" - A.J Lunaitte
"Obecność" - A.J Lunaitte
"Teoria poezji" - czerwiec
"Cichym śledziłam Go lotem..." - Bramini
"Głosy" - WildBeast
"Wewnętrzność" - szon
"Twarze" - klasyk

Zapaść - nowy koniec

jak na wietrze stogi siana utkane na wzór strachów na wróble płoną milionami odcieni napływają do głowy na wzór półboski uśmiechają się w zadartych nozdrzach matowieją rozmywają się w czerni jakby kontur przestał istnieć a ciało nie było już integralną częścią białych punktów na skórze przybywa co chwila blaskiem swoim się obijają jakby ciało było wszechświatem który stał się tak ciężki że cyklop niosący ziemię złamał kręgosłup zapaść



        Dedykacja: Końcowi.

Płeć: nieznana
Ocena: 6
Liczba komentarzy: 2    
Data dodania: 09.08.2013r.

1     

maszróm Użytkownik 11 08 2013 (16:42:34)

Użytkownik ocenił pracę na 6

Hej,

szczerze mówiąc nie lubię oceniać utworu przez pryzmat tytułu. Tutaj dziwi mnie trochę użycie myślnika (ja drugą część ujęłabym w nawias, lub napisałabym ogólnie tytuł jakoś inaczej, żeby nie wyglądał/brzmiał/sprawiał wrażenia tak banalnego).

Wiersz zaczyna się ciekawie, mam wrażenie, jakby autor wrzucił mnie w świat przedstawiony w utworze. Brak użycia interpunkcji i porozbijanie na małe, szczątkowe wersy - lubię to bardzo w poezji. Dzięki takiemu "układowi" wiersza zyskuje on w moich oczach. Ponad to, zwyczajnie przyjemnie mi się go czytało.

na wzór półboski
uśmiechają się w zadartych nozdrzach

matowieją

cudowności.

Ogólnie wiersz według mnie jest nacechowany trafnymi obrazami, które pobudzają wyobraźnię czytającego. Poza tym styl, którym piszesz jest godny podziwu. Rzadko czytam coś tak dobrego. Zarówno początek - pięknie poprowadzony temat, jak i koniec - wszystko gra, składa się w dobrą jedność.

Brawo.

Pozdrawiam
MG

Mariangela użytkownik 10 08 2013 (21:02:33)

Użytkownik ocenił pracę na 6

Witaj,

Stworzyłeś bardzo ciekawą historię, w którą zawikłany jest podmiot liryczny. Brakowało mi takich opowieści pozbawionych zbędnego patosu.

płoną milionami odcieni


Bardzo przekonało mnie to określenie. Jest liryczne, pobudza wyobraźnię czytelnika i wspaniale zgrywa się z wcześniejszymi wersami.

Z każdą kolejną linijką jestem coraz bardziej poruszona, interpretuję, rozmyślam, analizuję każde słowo, ponieważ jest ono nieodłączną częścią pracy i spełnia określone funkcje.

co chwila blaskiem swoim się obijają


Proponowałabym nieco zmienić składnię: co chwila obijają się swoim blaskiem. Myślę, że jest o wiele bardziej klarownie, ale to tylko czysta sugestia.

że cyklop niosący ziemię złamał kręgosłup


Bardzo ciekawe porównanie. Skłania do przemyśleń. Ode mnie zasłużona szóstka. Oby tak dalej.

Pozdrawiam,
Mariangela


Musisz się zalogować aby móc pisać komentarze.

Znak Fabryka Słów Media Rodzina Iskry Purpose Akcent Jaguar W.A.B. Telbit Radwan Piąty Peron WSQN Replika E-tekst Piórem Feniksa Edupedia Audiobook Złote myśli

Statystyki: Wiersze: 9701 | Proza: 2330 | Publicystyka: 721 | Komentarze: 68314 | Użytkownicy: 12452
Online(43): 43 gości i 0 zarejestrowanych: