Pseudonim: jaszka
Imię: Agata
Skąd: Poznań
O sobie: mydlane bańki i kalejdoskopy.
Napisanych prac:
- wiersze: 17

Średnia ocen: 4.9
Użytkownik uzyskał: 60 komentarzy

Najlepiej oceniane prace:
"***(Południe)" 10.02.2011
"Lustro" 29.04.2011
"Sennie" 12.03.2011
"Piąty marca" 25.06.2013
"70% wody" 24.01.2011

Inne prace tego autora:
"Waga" 06.05.2011
"***(W całym zamieszaniu)" 05.01.2011
"I nic" 09.01.2011
"20.44" 06.01.2011
"Lustro" 29.04.2011


Najnowsze wiersze (wszystkie):
"Formalina" - Jodla
"O pięknie" - alexgregor
"(S)trup" - Dagmara Delijewska
"Opaska na oczy" - A.J Lunaitte
"Obecność" - A.J Lunaitte
"Teoria poezji" - czerwiec
"Cichym śledziłam Go lotem..." - Bramini
"Głosy" - WildBeast
"Wewnętrzność" - szon
"Twarze" - klasyk

Zanim

ostatnie ości słów postnej ryby wypluliśmy oboje pod nogi już dość pospadały kamienie z wolnych serc w jednej z ostatnich chwil "przed"



Płeć: nieznana
Ocena: 5
Liczba komentarzy: 2    
Data dodania: 25.04.2011r.

1     

jaszka Użytkownik wpmt 26 04 2011 (09:39:53)

o to mi chodziło:) z tym 'postem związku' też trafiłeś:) dziękuję!

Zoso Użytkownik wpmt 25 04 2011 (21:15:46)

Użytkownik ocenił pracę na 5

Jaszko droga,
tytuł z wielkiej, poprawiłem;)

Sam nie wiem dlaczego, ale od pierwszej twojej pracy jaką miałem okazję przeczytać okropnie polubiłem twój styl.
Zawsze widuję bardzo krótkie utwory w twoim wykonaniu, emanuje z nich jednak jakaś niesamowita kobiecość, wyważenie, wyregulowanie - jakbyś ty dokładnie wiedziała ile, jak, po co. Takie po prostu odnoszę wrażenie i chciałem to napisać, żeby podeprzeć czymś moją ocenę.

Widzę w tej pracy obraz rozstania pachnącego postną rybą i zapachem wolności. Jak jednak ta wolność w "takich momentach" pachnie - chyba każdy czytelnik powinien sobie odpowiedzieć sam.

Pierwsza strofa ukazuje sam koniec związku. Te ostatnie dialogi, rozmowy, wymiany słów, emocji, spojrzeń, zapachów, doświadczeń, złości, niedopasowania - wszystko to ujęte w po prostu splunięciu.
Jedna osoba splunęła tym wszystkim pod nogi drugiej, a druga odpowiedziała tym samym. Postna ryba - zapewne kierowałaś się częścią roku, a której aktualnie się "znajdujemy".
Post jednak wyobraziłem sobie nie wiedząc czemu jako obraz związku właśnie. Po rozstaniu osoby zdały sobie sprawę, że cała ta relacja przypominała post. Ciągłe walki, wyrzeczenia, próby, podnoszenie się, a następnie upadanie. Tutaj jednak Chrystus nie zmartwychwstał.

Spadł tylko z krzyża jak kamienie ze strofy drugiej. Spadł i nikt go nie złożył do grobu. Ten związek też nie miał prawa powtórnego przyjścia na świat. Leży tylko pod krzyżem, który zbili dla niego jego właściciele. Kobieta przyniosła gwoździe zazdrości, facet drewno zdrady. Tak mnie wzięło na jakieś głębsze rozważanie dzięki tej pracy. Nieudany związek jako krzyż, na który kochankowie przybijają się nawzajem zamieniając we wrogów.


Dość. W pewnym momencie kamień spada z serc. Z wolnych serc.
W jednej z ostatnich chwil przed - przed czym...również miejsce na wyobraźnię czytelnika. Ja wyobrażam sobie właśnie słynny moment "zakończenia". Powiedzenia sobie prosto w twarz, że to koniec. Wtedy wszystkie kamienie złości i nerwów spadają rozbijając się z hukiem o bruk wolności. Czasem jednak bruk po kilku dniach zostaje zalany powodzią łez i zamrożony lodowcem o nazwie "Dlaczego?".

Widzisz, stworzyłaś krótki utworek, który skłonił mnie jednak do tak głębokich rozważań na wszczęty w nim temat. Piątkę stawiam i nie mówię nic więcej...chyba mam dzisiaj zbyt dobry dzień...

Dobrej nocy!


Musisz się zalogować aby móc pisać komentarze.

Znak Fabryka Słów Media Rodzina Iskry Purpose Akcent Jaguar W.A.B. Telbit Radwan Piąty Peron WSQN Replika E-tekst Piórem Feniksa Edupedia Audiobook Złote myśli

Statystyki: Wiersze: 9701 | Proza: 2330 | Publicystyka: 721 | Komentarze: 68305 | Użytkownicy: 12452
Online(24): 24 gości i 0 zarejestrowanych: