koniec świata
depcze mi po zatrwożonych piętach
patrzy w oczy płochliwie
wiercąc dziury źrenicami
zdzierajÄ…c z siebie wcielenie mocarza
chowam je do szafy
w czas niepogody uczÄ™ siÄ™ pokory
moja twarz przybiera wyraz
nienagannego zamyślenia
żyję ze świadomością –
za dwa dni
znowu będzie normalnie
jesteśmy niereformowalną ludzką masą
stworzeni z atomów i pierwiastków
śmierdzimy tanią prowokacją
codzienność wciskamy do kieszeni
bez świadomości
że mamy tacy pozostać
bezkompromisowo uśmiechnięci
przed oczami z widmem śmierci
Ocena: 5
Liczba komentarzy: 1
Data dodania: 14.04.2010r.
Użytkownik ocenił pracę na 5
Praca bezprecedensowo najlepsza z wszystkich, jakie miałam okazję czytać. Cieszy mnie fakt takiego stanowczego podejścia (choć sama uważam, że to nie czas na poruszanie tego tematu). Co jest zaletą? Mocne argumenty, mocna i stanowcza krytyka i ocena. Widzisz to wszystko inaczej, potrafisz ukazać swoje zdanie. Żałoba jako raczej niecodzienne zjawisko zostala ukazana tutaj jako przytłaczające zjawisko. Smutek, melancholia co i w rytmie tej pracy się ujawnia, zostały wyodrębnione, przeanalizowane krok po kroku. Kamienna twarz, smutne oczy, osłabienie, poddanie się, to wszystko pokazuje uczucia podmiotu lirycznego. Niepotrzebnie wtrąciłaś myślnik, praca bez niego bylaby tak samo dobra i ciekawa, a w sumie jego obecność jest zbędna. Cóż, największy ból dla czytającego sprawia zakończenie, bo jest rozczulające i uzmysławia potęgę ironii życia. Wiersz lekki, ale refleksyjny- 5
Musisz się zalogować aby móc pisać komentarze.
Statystyki: Wiersze: 7868 | Artykuły: 264 | Recenzje: 234 | Proza: 1644 | Wywiady: 50 | Komentarze: 46624 | Użytkownicy: 3570
Online(26): 25 gości i 1 zarejestrowanych:
exother
Dekalog | Historia | Redakcja | Regulamin rekrutacji
Nasze społeczności: Nasza-klasa | Facebook |
Nasze serwisy: Portal | Forum | Mapa |
Kanały RSS: Prace | Nowości | Wydarzenia
Współpraca: Portal literacki | Copyright © 2008 - 2010, portal literacki wpmt.pl