Uważam, że nie należy odradzać autorowi zabawy słowem, tylko dlatego że komuś coś takiego się nie podoba. Każdy ma swój styl pisania i moim zdaniem Lilce ten utwór wyszedł znakomicie. Nie każdy lubi prostotę. To jest głównie kwestia gustu. W moim mniemaniu autorka wcale z tym nie przesadziła.
Zarzucasz jej oryginalność? To, że chce się wybić? Uwierz, jest na portalu tak wiele wierszy o miłości, że żeby zaskoczyć czytelnika, trzeba się naprawdę wysilić. Nie powinnaś ponadto podważać zdania osoby wyższej rangą, bo to nie wchodzi w Twoje kompetencje (niestety wyczułam ironię). Każdy może wyrazić swoje zdanie. Nie podobało się - piszesz o tym po prostu. Ale nie krytykuj innych, dlatego że utwór, który Tobie się akurat nie podobał, przypadł im do gustu. Bo ile osób - tyle opinii.
Użytkownik ocenił pracę na 3
widzę, że oceny wspaniałe, ale sama przejrzałam tekst i nie zauważam aż tylu walorów, żeby go oceniać na 5/6, bez urazy. metafory są może oryginalne, ale uważam, że aż nadto. wiersz przypomina gra w łączenie słów, oryginalne zwroty, ale bez szczególnego przekazu. chęć zaskoczenia i przykucia uwagi wielowymiarowością, ale poruszyć to mnie nie poruszył. wygląda bardziej jak zagadka niż poezja. czy za mało jest w języku polskim możliwości poetyckiej wypowiedzi, że musimy silić się na montaże słowne, które w zasadzie nic nie oznaczają?
zakończenie faktycznie interesujące, ale całość przeciętna.
mam nadzieję, że nie uraziłam, ale ja dałabym za tą pracę trójkę za nadmierne poetyzowanie.
Sorki za powtórzenia, nie miałam czasu by spojrzeć na komentarz jeszcze raz i oto efekty:d
Użytkownik ocenił pracę na 5
Patrzę: o miłości. Myślę: waaaa! Nabyta awersja. Zwykle autorzy wałkują wciąż te same wyrażenia. A ja ziewam i myślę: 'Za jakie grzechy? Za jakie...?' Nie to, żeby ich nie było. Są.
Przedstawiasz coś innego. Jesteś świeża.
Podziwiam symbolikę, metafory, epitety, skojarzenia.. O mój Boże. Sposób patrzenia na świat mnie zadziwia. Przesiąkająca między zawiłością prostota... Pozorna lekkość języka zadziwia mnie.
Rzeczywiście, co rusz muszę się zastanawiać, co dany wers oznacza, ile symbol ma znaczeń. Wielowymiarowa praca. Mimo to wszystko jest spójne, tworzy bardzo dobrą całość. I do ostatniej - zachwycającej - strofy nie wybija z rytmu.
Z wielkim plusem.
Użytkownik ocenił pracę na 6
Oceniam sobie po kolei i zawiedziona, trafiam nagle na Twój utwór. Niezwykły kontrast, uwierz Lilku!
W niezwykły sposób bawisz się słowem, skrupulatnie zgrywasz wersy ze sobą, dopracowujesz wszystko technicznie, panujesz nad estetyką, a mało tego - wprowadzasz zaskakująco dobrą puentę. Takie wiersze po prostu chce się czytać i wielokrotnie do nich wracać. Powodują przemianę wewnętrzną czytelnika, poprawiają humor, pozwalają się rozpłynąć i choć na chwilę zapomnieć o teraźniejszości.
Ale to u Ciebie akurat żadna nowość.
Widzę, że coraz bardziej szlifujesz styl, niby stosujesz sporo skomplikowanych wyrażeń, ale nawet się tego nie czuje, wiersz robi wrażenie zjawiskowo lekkiego, a jednak trzeba się trochę nad nim zastanowić, żeby go zrozumieć. Aczkolwiek takie działanie daje tylko i wyłącznie przyjemność.
Szóstka.