Ok, a teraz może ja wiersz skomentuję. I tu trudno mi stwierdzić coś jednoznacznie, bo niektóre elementy układanki były naprawdę bardzo ładne, inne już lekko przybrudzone banalnością. Widzę tu uczucia, ale nie jest to przesycenie, napisałaś bardzo delikatnie ten wiersz. Mogę powiedzieć, że mi się spodobał, jest prosty, lekki. Tylko właśnie gdzieniegdzie oklepanie wyszło. Jak już wspominałam, mieszane mam uczucia, ale z pewnością wiersza nie można zaliczyć do beznadziejnych.
Nie bardzo wyszła Ci ta ironia - poza tym nadinterpretujesz moje słowa, co jest chwytem poniżej pasa.
Czyli, że jak ktoś Cię rzuci to już Twoja miłość jest emo i na poziomie 12 latka. Rozumiem. Teraz wszystko jasne ;) Zgadzam się teraz z Tobą w stu procentach, masz rację pomyliłem się wiersz jest na 1.
Mylisz pojęcia. Temat a tematyka nie są tym samym - miłość jest tematem, natomiast tematyka - o czym wiersz konkretnie z działu miłości opowiada. Przynajmniej ja to sobie tak definuję. To raz. Dwa, emocje w tym wierszu przypominają mi jakieś emo-girl, niż zdrową, prawdziwą, nierozerwalną miłość niepochodzącą wyłącznie od hormonów 12latek. Trzy - to, że wiersz mi się podoba, nie jest czysto subiektywne. Może Cię to zdziwi, ale każdy wiersz (i inną twórczość) oceniam obiektywnie, a na moje wrażenie mają wpływ obiektywne czynniki - nie jest więc tak, że to, iż ten wiersz mi się nie podoba, czyni go złym. Jest dokładnie na odwrót - obiektywnie ten wiersz jest (wg mnie - podkreślam - bo mówię, jak ja to widzę) słaby, więc mi się nie podoba. To, że inaczej widzisz i oceniasz niektóre elementy to Twoja sprawa - tak samo jak moją sprawą jest mój sposób percepcji i oceny wiersza, i za Chiny Ludowe nie przekonamy siebie nawzajem do własnego zdania, więc po co właściwie ta dyskusja?
Masz rację, ale jeżeli w poezji będziesz patrzył tylko na tematykę to każdy wiersz o miłości będzie dla Ciebie głupi, a tak nie jest. Zwróć uwagę na to, że wniosków nie wyciągniesz z tego żadnych, ale już same emocje w jakiś sposób mogą oddziaływać na ludzi. To, że na Ciebie nie działa nie oznacza, że jest to wina wiersza. Warto zwrócić uwagę na obecność pewnych elementów, a nie tylko na to czy Ci się podoba czy nie.
Ale filozofia "złe, kiepskie, takie sobie, niezłe, świetnie, fantastyczne" sprawdza się znacznie lepiej. Dlatego mamy 6ścio punktową skalę. Poza tym stylistyka jest ważna, owszem, ale chyba nie zachwycisz się beznadziejnym produktem, nawet jeśli jest w wypasionym opakowaniu? I tu, gdy większość gapi się z zachwytem, ja analizuję treść - i ta analiza doprowadza mnie do wniosków, wnioski zaś - do oceny. Poza tym opowiadanie gdy ma dobrą fabułę jest dobre, natomiast gdy ma jeszcze dobrą budowę - jest świetne. Widać mamy różne priorytety, bo ja najpierw patrzę i oceniam treść, a stylistyka i budowa to niejako punkty dodatkowe - ale i te punkty dodatkowe są przecież ważne, prawda? Jednak nie najważniejsze, bo są przecież dodatkowe.
Czyli dosłowność albo absurd? Stylistyka jest ważna na portalu, który ma wspierać twórczość :/ Równie dobrze możesz powiedzieć, że opowiadanie jest dobre tylko wtedy, gdy ma super fabułę, a język i styl to już nie istotne. Jeżeli temu wierszu chcesz dać jeden to co dasz pracom w stylu zakochałam się, a on mnie rzucił? Po to jest skala, żeby jakoś to rozróżnić i zwrócić uwagę na większą ilość aspektów w wierszu. Filozofia prace dobre albo złe jest kijowa.
Nie stylistyka czyni wiersz dobrym. A wykonanie na tle prac być może i jest dobre - dla Ciebie. Jedynka jak najbardziej zasłużona.
mr. Cóż z tego, że temat banalny jak wykonanie na tle innych prac dobre? Po za tym mógłbyś zwrócić uwagę na stylistykę pracy, która ma duży potencjał i właśnie wybija się z oklepanych schematów.
Użytkownik ocenił pracę na 1
Miałem go odrzucić, ale skoro juz sie pojawił, to go po ludzku skomentuję i ocenię. A więc: wiersz jest skrajnie banalny, temat - odgrzewany kotlet, treści jak na lekarstwo, a przez tą atmosferę słitaśności żyletka się w kieszeni otwiera. Jeden.
Użytkownik ocenił pracę na 5
Fajnie napisane, z dużą dozą wrażliwości i emocji. Dobre środki stylistyczne i jedynie brakuje odrobinę czegoś zaskakującego. Jest troszkę tajemnicy i ciekawi praca, ale nie zmusił mnie on do jakiś głębszych refleksji.