warto go przeczytać
Nie staniemy, gdy dzień zagaśnie
Będziemy wciąż dalej unosić się
Na ptakach marzeń szybując
Wśród błękitu nieba, na prądach nadziei
I krzyk serc buntowniczych żaden gest
Żaden szept nie uciszy,
nikt ognia młodych nie zagasi
Słów i myśli nikt nam nie odbierze
W chaosie uczuć, szukając drogi
Będziemy na gruzach starości żyć
Wigor i huragan sił zmieni świat
Jak przed nami inne pokolenia
I z głową do góry, z piersią wypiętą
Jak herosi antyku na tarczy
Optymizmu i wiary w sukces
Będziemy wracać do ciszy serc
Z potrzeby nie ugniemy siÄ™
I jak stal twardzi i zimni
Będziemy stąpać po szklanych schodach
W świątyniach szczerości
Oczy radosne, lśniące, marzące
Rozpalą pożar zmian
Który będzie miał przynieść odrodzenie
Nadzieję i życie w nas
Wolności, która jak biały gołąb
W promieniach słońca jasnego
Szybuje nie skrępowana, w pieszczocie
W rozkoszy chłodu powietrza
I tylko w ciemności nocy drżę
BojÄ…c siÄ™ chmur ciemnych
Grzmotów burzy, kropel deszczu
Tej mgły nie przeniknionej krok od nas
Wśród gradu kamieni Wśród języków szorstkich
Wśród żaru kłamstw i obelg przyjaciół
Tablice kamienne czas rozkruszy w zatraceniu
A świątynie runą, jak stal zniszczona przez tlen
Ocena: 4.833
Liczba komentarzy: 3
Data dodania: 25.12.2008r.
Statystyki: Wiersze: 7868 | Artykuły: 264 | Recenzje: 234 | Proza: 1644 | Wywiady: 50 | Komentarze: 46624 | Użytkownicy: 3570
Online(25): 24 gości i 1 zarejestrowanych:
exother