stłamszone słowo
rzucone na kartkę – atrament
niknący cień długopisu
tempus fugit i zegar słoneczny
na środku stepu
galopujÄ…ca antylopa
tętniące kopyta
(moje uszy pękły)
zakochany w bieli
śnieg spadający na powieki
mruga oko – ruga obraz
liźnięty palec – zgaszona świeczka
- koniec
Dedykacja: Proszę o zdanie innego redaktora niż cudzy.
Ocena: 0
Liczba komentarzy: 1
Data dodania: 12.10.2010r.
Generalnie nie lubię enigmatyczności w wierszach, ale tutaj jest to na tyle wyważone, że jestem w stanie pracę "przełknąć" ;) Będzie chaotycznie, wybacz.
Podoba mi siÄ™ zabieg foniczny mruga - ruga.
Bardzo sprawnie skaczesz po skrótach myślowych, dzięki temu praca jest zrozumiała tak samo, jak istniejąca w niej sytuacja. Nadajesz pewne warstwy szczególnym słowom, odczuwam takie natężenie znaczeń np. w "atrament", "step", "świeczka" (?).
Cóż więcej napisać... widać, że pisząc wiesz, co robisz. I warto to czytać - oczywiście w zależności od tego, czego kto oczekuje od poezji.
Pozdrawiam. Dedykacja spełniona ;))
Musisz się zalogować aby móc pisać komentarze.
Statystyki: Wiersze: 7868 | Artykuły: 264 | Recenzje: 234 | Proza: 1644 | Wywiady: 50 | Komentarze: 46624 | Użytkownicy: 3570
Online(23): 22 gości i 1 zarejestrowanych:
exother
Dekalog | Historia | Redakcja | Regulamin rekrutacji
Nasze społeczności: Nasza-klasa | Facebook |
Nasze serwisy: Portal | Forum | Mapa |
Kanały RSS: Prace | Nowości | Wydarzenia
Współpraca: Portal literacki | Copyright © 2008 - 2010, portal literacki wpmt.pl