Pseudonim: cudzy
Imię: Robert
Skąd: Konin
O sobie: Jestem cudzy czyściciel. Chłam podobny do wymiocin.
Napisanych prac:
- wiersze: 118
- publicystyka: 4

Średnia ocen: 4.9
Użytkownik uzyskał: 562 komentarzy

Najlepiej oceniane prace:
"Odbicie lustrzanej" 04.02.2011
"Zapaść - nowy koniec" 09.08.2013
"Usychanie" 27.10.2013
"Usychanie (faza pierwsza)" 09.11.2013
"Amorfia" 06.03.2014

Inne prace tego autora:
"Akustyczna miłość." 24.05.2010
"Ukojenie" 27.11.2009
"Krótka rozprawa o niczym" 10.10.2012
"Wyprawa do wnętrza 2" 31.07.2010
"Pole bitwy" 15.11.2009


Najnowsze wiersze (wszystkie):
"Formalina" - Jodla
"O pięknie" - alexgregor
"(S)trup" - Dagmara Delijewska
"Opaska na oczy" - A.J Lunaitte
"Obecność" - A.J Lunaitte
"Teoria poezji" - czerwiec
"Cichym śledziłam Go lotem..." - Bramini
"Głosy" - WildBeast
"Wewnętrzność" - szon
"Twarze" - klasyk

Wyznanie

wy ludzie nie znacie prawdy zamkniętej w kilku słowach których jeszcze nikt nie wypowiedział twarz pokryła się futrem chowa oczy niczym matka boska ostrobramska która nadziała się na ostrą bramę jestem homo sapiens narkomanus zgubiłem granicę rzeczywistości



Płeć: nieznana
Ocena: 3
Liczba komentarzy: 3    
Data dodania: 29.06.2014r.

1     

szpiegol999 Użytkownik wpmt 02 07 2014 (17:49:27)

Użytkownik ocenił pracę na 3

Hej, po przeczytaniu czuję chaos. Strzępy niby związane ze sobą, ale jakoś tak nie bardzo.
Wydaje mi się, że całość nie trzyma się kupy. Ale spróbuje zanalizować wiersz po kolei.
W pierwszej strofie mówisz o prawdzie i o tym, że nikt jej nie zna, bo zawiera się w słowach ( choć nie tylko), które są niewypowiadalne. Ale stosujesz zaimek wy, czyli ty tą prawdę już znasz. Jesteś wyjątkiem, ekstrahujesz się z tłumu.
Druga strofa jest cięższa. Twarz pokryła się futrem. Co to znaczy? Że jest się zwierzęciem, a nie człowiekiem? Może to zewnętrzny symbol wyobcowania, podążania swoim dzikim torem. A jaki związek ma z tym matka boska? Podejrzewam, że ukrywa te oczy, bo coś brała ( narkotyki) i nie chcę być nakryta. Uosabiasz ją z sobą. Swoją drogą, słowo ostrobramska wyrzuciłbym, bo kolejny wers pokrywa się z nim odrobinę, a poza tym tylko z niego samego można domyślić się, że chodzi o matkę boską ostrobramską.
3 strofa jest jasna, i to dzięki niej da się poprawnie zinterpretować utwór.
W homo sapiens narkomanus, zgodnie z nazewnictwem, słowo homo powinno być z dużej litery, a całość kursywą. Choć tego nie jestem do końca pewien.
Krótko mówiąc wiersz jest o człowieku, który wziął jakiś środek odurzający i poznał prawdę. Czuł się wtedy bosko i wyobcowanie. Pysznił się też tym, że tylko on zna prawdę, choć szukając jej, utracił poczucie rzeczywistości. Wszedł do innego świata z prawdą, która w nim okazała się fałszem. 3-.




cudzy Użytkownik WPMT 03 07 2014 (14:59:03)
Nie w tę stronę poszedłeś trochę, ale dziękuję za wnikliwą (nad)interpretację.
Pozdrawiam serdecznie.

harnas Użytkownik wpmt 29 06 2014 (23:37:02)

Byłbym zachwycony, gdyby Autor zdradził sekret zawarty w pierwszej strofie:)
Czy mogę prosić o jasność?
Nie rozumiem tego fragment drugiej: "chowa oczy niczym matka boska ostrobramska
która nadziała się na ostrą bramę" . Nadziewać się( czasownik nakłuwać się, wbijać się i potocznie spotykać) O co chodziło Autorowi?
Byłbym wdzięczny za wyjaśnienia, bo nie rozumiem intencji:)
Pozdrawiam:)


Musisz się zalogować aby móc pisać komentarze.

Znak Fabryka Słów Media Rodzina Iskry Purpose Akcent Jaguar W.A.B. Telbit Radwan Piąty Peron WSQN Replika E-tekst Piórem Feniksa Edupedia Audiobook Złote myśli

Statystyki: Wiersze: 9701 | Proza: 2330 | Publicystyka: 721 | Komentarze: 68314 | Użytkownicy: 12452
Online(40): 40 gości i 0 zarejestrowanych: