Użytkownik ocenił pracę na 6
Nawet jeśli mam niezmierną chęć dodać coś od siebie, to nie mogę tego zrobić, ponieważ Tomek napisał wszystko. Ja mogę jedynie dodać, iż cieszę się, że podczas czytania z taką łatwością zapomniałem o tym co mnie otacza. Byłem tylko ja i Twoje słowa, a to moim zdaniem nie powinno zostać bez echa. W końcu kto bardziej zakocha się w poezji, niż zwykły, potrzebujący refleksji człowiek. Jestem dumny, że tym razem to w Twojej poezji, mogłem się zatopić.
Użytkownik ocenił pracę na 6
Chwilowa przerwa w pisaniu bardzo dobrze Ci zrobiła. Dawno nie widziałem u Ciebie tak dobrego tekstu. Mówiąc dawno, mam na myśli czas od napisania Dżumy. Trudno jest mi stwierdzić, który z nich jest ciekawszy, tajemniczy, a zarazem piękny. I nie wiem czy będę umiał odpowiedzieć dziś, jutro czy za jakiś czas. Ale do rzeczy, bo wypada napisać coś więcej o tym wierszu. Napisałaś bardzo dobry, wieloznaczny utwór współczesny, wiersz, który zapadnie w mej pamięci na długo. W nieregularnych strofach udało Ci zawrzeć niezwykle interesującą treść. Jeśli chodzi o kwestię techniczną, to w jednym miejscu została źle zastosowana przerzutnia, sądzę, że była ona w ogóle niepotrzebna. Posługujesz się w sposób właściwy środkami stylistycznymi, jesteś pewna każdego napisanego słowa i to czuć, kiedy czyta się ten tekst. Czytelnik oprócz barwnej treści, widzi pracę nad wierszem, pracę autorki, której udało uchwycić się moment odchodzenia piękna. Czas szerzej opisać treść samą w sobie. Podmiot liryczny nie ujawnia się, pozostaje z boku, jest obserwatorem, utożsamiającym się z czułymi wirtuozami”, co widać w sposobie przedstawienia sytuacji lirycznej w utworze. Liryka pośrednia, a w niej zawarte elementy opisowe i refleksyjne wkomponowują się w zamysł autorki, a także pozwalają lepiej odczytać treść, która, nie oszukujmy się, do najprostszych w odbiorze nie należy. Podejrzewam, że i moja interpretacja jest błędna. Słabnący oddech Piękna(pozwolę tak sobie nazywać bohaterów lirycznych) został przedstawiony w interesujący sposób, a mianowicie, ja” liryczne mówi o zamienianiu się sylab w urywane głoski, w dodatku asymetryczne. Z tego fragmentu wnioskuję, że Piękno odchodziło w męczarniach, powiem kolokwialnie, samo mówienie sprawiało ból. Zauważalny jest swoisty turpizm sytuacji bohaterów lirycznych. Ciekawe również jest to, w jaki sposób zostały opisane fragmenty, tworzące w wyobraźni obraz tego, co działo się na oczach podmiotu lirycznego. Autorka stosuje liczne onomatopeje, dalej, onomatopeje są eufemizmami, np. szelest, półgłos. W kreacji świata przedstawionego widać wyraźnie delikatność i subtelność formy przekazu do formy opisu sytuacji lirycznej. Owa delikatność jest impulsem do rozmyślania nad całością, bowiem cisza budowana przez autorkę, tak naprawdę jest niczym więcej jak głośnym, wyraźnym i dosadnym wołaniem o powrót Piękna do współczesnego świata. Budowanie wiersza poprzez kontrast, unaocznia czytelnikowi, zarazem adresatowi lirycznemu, pewne sprawy, które obserwator pragnie poruszyć. Zderzenie się Piękna z Pięknem, jego walka, skłania do refleksji nad przemijalnością ideałów, a także nad głupotą współczesnego świata. Działasz na wyobraźnię czytelnik w różnoraki sposób, od środków stylistycznych, których jest wiele, a które wpisują się w antyczne ideały harmonii, po działanie na zmysły, wprowadzając czasowniki widzieć, słyszeć, drżeć. Sam moment odejścia Piękna jest niezwykły. Celebracja śmierci, opisana z dbałością o szczegóły zawarte w kilku słowach, jest porażająca. Zakończenie jest zastanawiające, zmusza czytelnika do rozważań, do ponownego przeczytania tekstu. Sugerujesz, że świat został pozbawiony Piękna, owych czułych wirtuozów, którzy potrafili godnie i pięknie żyć, i z taką samą godnością odchodzić z tego świata. Cały wiersz ma charakter klamrowy, zaczynasz od głupców i kończysz na głupcach, wskazując tym samym problem, który ogarnął nowoczesnych” ludzi. Tak naprawdę utwór jest otwarty, czytelnik może, ba, musi odpowiedzieć sobie na pytania, które rodzą się o przeczytaniu Wyszeptanych głupców”. Jestem pozytywnie zaskoczony, Marika. Ocena pozostanie tylko oceną, a szóstka nie wyrazi w pełni mojego zachwytu. Gratulacje.