Wybaczysz mi kiedyś dzisiejszy dzień?
Dzień, kiedy niebo spuściłam do ziemi,
i jednym tchnieniem, oddechem chłodnym,
sprawiłam, że odszedł w zapomnienie...
Wybaczysz mi kiedyś dzisiejszy dzień?
Róże już płatki dawno zwinęły,
i tylko deszcz, tnący jak cień,
bił dalej w beton ciemny i mroczny.
Wybaczysz mi kiedyś dzisiejszy dzień?
Cnotę swą w słowach dawno zgubiłam,
i patrzÄ…c na oczy te krystaliczne,
zlękłam się mocy łez zimnych i swoich.
Wybaczysz mi kiedyś dzisiejszy dzień?
Dołożę starań, aby tak było,
abyś z duszą swą czystą i piękną,
mógł powrócić do słowa: "Kocham..."
Dedykacja: grudniowym wieczorom
Ocena: 5.5
Liczba komentarzy: 3
Data dodania: 06.12.2009r.
Użytkownik ocenił pracę na 6
Już wcześniej Ci napisałem, że zachwyciłaś mnie tym wierszem. Podoba mi się w nim tak naprawdę wszystko i nic. Nie umiem wskazać najlepszego fragmentu, bo całość w moim odczuciu jest doskonała. Dawno nikt nie napisał tak pięknego utworu o miłości w formie swojego osobistego rachunku sumienia. Jeszcze pytanie z tytułu, przewijające się później w tekście, potęguje wrażenie, że do całego utworu masz bardzo emocjonalny stosunek. Doskonałość wiersza tkwi w jego prawdziwości i ukazaniu smutku miłości w najbardziej czytelny sposób ze wszystkich możliwych. Widzę w nim nie tylko podmiot liryczny, ale gdzieś liryczną Magdę, która woła i prosi... genialne. Nie pozostaje mi nic innego, jak życzyć dalszego pisania utworów, które tak silnie działają na czytelnika.
Faun
07 12 2009 (21:36:56)
po drugim WERSIE(w pierwszej strofie), kurcze sorki za błąd
Faun
07 12 2009 (21:33:25)
Użytkownik ocenił pracę na 5
po drugiej strofie musi być ten przecinek, skoro kolejna zaczyna się od "i"? Ten zabieg powtarza się w kolejnych. Zwracam tylko uwagę, nie obniżę oceny. W ostatniej strofie (dwa środkowe wersy) wyczułem rym. To tyle, jeżeli chodzi o sprawy techniczne. Powiem Ci Gin, że Ty w pewien sposób mnie zachwycasz, może nie zawsze treścią, ale widać u Ciebie kreatywność, taki brak lęku przed nowymi wyzwaniami. Bawisz się formą, budowaniem wierszy, kompozycją i nawet tematyka ich jest różna. Tym razem wyszło klasycznie, ale ostatni raz po ten sposób sięgnęłaś sporo czas temu. Chodzi mi o to, że np. moje wiersze są cholernie nudne, bo dotykają wciąż filozofii człowieka, aspektów śmierci itd(po prostu zamykam się w jednym schemacie) a u Ciebie tego nie ma, co sprawia, że nawet jak treść wiersza mnie nie zachwyci to i tak z ciekawością sięgam po kolejne pracę. Tutaj bawisz się słowem, widać poezję, te wyrazy są tak ze sobą posklejane, że aż w pewnym sensie mnie to ujęło(mimo, że sam pomysł wydaje się być utarty, to jednak potrafiłaś zaintrygować). Trzecia strofa ma zjawiskowy charakter, jest taka prosta a przy tym tak świetna. Wiersz ma klimat, taką romantyczność, melancholia bije od niego, jest smutek. Widać, że okres jesienny dobrze służy tworzeniu tego typu prac. Tak jak już wspomniałem pomysł sam w sobie utarty(ostatni wers przejedzony, tytuł nie zachęca), ale mimo wszystko całość potrafiła mnie zaciekawić, wyszłaś obronną ręką
Musisz się zalogować aby móc pisać komentarze.
Statystyki: Wiersze: 7868 | Artykuły: 264 | Recenzje: 234 | Proza: 1644 | Wywiady: 50 | Komentarze: 46624 | Użytkownicy: 3570
Online(27): 26 gości i 1 zarejestrowanych:
exother
Dekalog | Historia | Redakcja | Regulamin rekrutacji
Nasze społeczności: Nasza-klasa | Facebook |
Nasze serwisy: Portal | Forum | Mapa |
Kanały RSS: Prace | Nowości | Wydarzenia
Współpraca: Portal literacki | Copyright © 2008 - 2010, portal literacki wpmt.pl