Użytkownik ocenił pracę na 6
Droga Totek,
pokuszę się o napisanie słów niewielu co prawda, ale z ogromnej wewnętrznej potrzeby je tu wklikuję. Napisałaś piękny, poruszający wiersz i chciałabym podziękować Ci za wzruszenie, jakiego mi dostarczył.
Za dwa wersy tak niesamowicie kończące ten Utwór, za:
"mniej żyjemy
dzisiaj"
Pozdrawiam Cię cieplutko,
Astralka
Zoso
16 10 2011 (16:45:45)
Użytkownik ocenił pracę na 6
Dorastasz poetycko, Aniu. Coraz chętniej zawieszam oko na twojej poezji i coraz szerszy uśmiech pojawia się na mojej twarzy gdy widzę w poczekalni wiersz twojego autorstwa. Kolejna świetna praca o wojnie, życiu, miłości, walce i smutku. Czytało się świetnie - tytuł od razu naprowadza czytelnika na przypuszczalny czas akcji. Wspomnienia starego, wojennego weterana. Wszystko w pięknym klimacie nadziei, walki, przetrwania:
"póki możesz
jedz światło i pij wiatr"
Bardzo dokładne, wręcz przybliżone, pieczołowite opisy sytuacji, każda strofa to osobny obraz, zdjęcie - z czasów wojny. Dotykasz wojennego schematyzowania, rozkazywali patrzeć tylko w dół, stać w szeregu, uprowadzali, bili, katowali, rozłączali. To wszystko można ujrzeć między wersami twojego utworu. Kilka wtrąceń kursywą nadaje świetną głębię - słyszymy słowa ojca, dziadka, kompana wojny. Wszystko wieńczy piękna puenta:
"mniej żyjemy
dzisiaj" - której chyba nawet nie trzeba komentować. Wszystko zostało powiedziane. Piękna, wysoko-półkowa, dopracowana, dojrzała poezja - którą nic, tylko chłonąć.
Zoso
Totek
17 10 2011 (20:56:30)
Dziękuję, czytając takie komentarze chcę tylko pisać, pisać, pisać... To bardzo motywuje, tym bardziej, że ostatnio miałam sporą przerwę w pisaniu.
Pozdrawiam jesiennie, niedeszczowo