Pseudonim: villemo
Imię: A.
Skąd: Edinburgh
O sobie: czyham
Napisanych prac:
- wiersze: 38
- publicystyka: 2

Średnia ocen: 4.4
Użytkownik uzyskał: 318 komentarzy

Najlepiej oceniane prace:
"Wiosennie" 20.08.2013
"Chroniczne obniżenie nastroju" 21.07.2014
"*** (późno już)" 02.06.2013
"Kochaj mnie" 21.04.2013
"Wiersz nie-napisany" 02.05.2013

Inne prace tego autora:
"Deszczowo" 01.08.2013
"Niewiara" 22.03.2013
"Bo nigdy nie będzie innego..." 22.03.2014
"Wiersz nie-napisany" 02.05.2013
"Chroniczne obniżenie nastroju" 21.07.2014


Najnowsze wiersze (wszystkie):
"Formalina" - Jodla
"O pięknie" - alexgregor
"(S)trup" - Dagmara Delijewska
"Opaska na oczy" - A.J Lunaitte
"Obecność" - A.J Lunaitte
"Teoria poezji" - czerwiec
"Cichym śledziłam Go lotem..." - Bramini
"Głosy" - WildBeast
"Wewnętrzność" - szon
"Twarze" - klasyk

Wrzesień

już tylko niebo woda i rozpacz spokojny sen zbyt cichy spojrzeniem za horyzont opadasz - posiniały od złych wspomnień nieznana nieswoja rozpaczliwie puste ramiona wyciągasz przed siebie śmierć lubi wrzesień



Płeć: kobieta
Ocena: 4.5
Liczba komentarzy: 5    
Data dodania: 16.09.2013r.

1     

quovadis Użytkownik wpmt 19 09 2013 (12:13:13)

Użytkownik ocenił pracę na 4

Pardon Mariangela, czym ten wiersz pobudza Twoją (jako czytaczki) wyobraźnię, nie wiem, bo już sam fakt, że dopowiedziany jest tak zupełnie do końca, moim zdaniem nie daje czytaczowi żadnych szans na poszukiwania.

Co chcesz nam przekazać, pisząc: "Puenta jest bardzo skromna, pozbawiona kolokwializmów." - czy jest ona w tej formie dla Ciebie zaletą, czy słabostką tej pracy?
Dla mnie pozór zakrojonej bardzo skromnie puenty i wyeliminowanie w niej nagminnych kolokwializmów i ogólników, zachowującej zawsze konsektwentnie sens swoich słów, nie prowadzi do kulminacji całej gamy prze- i dosytu życia, który manifestuje się właśnie najwidoczniej w jesieni!

Ponadto niezgrabny i słabiutko wypracowany przez Autora jest zabieg zmiany rodzaju gramatycznego (w samym pośrodku wiersza) z maskulinum na femininum.

Ja bym ten wiersz zakończyła np. jakimś czasem zwiniętym w kłębek, bo on już sam z siebie przeczekuje jesień, jak kot na piecu. Samo budowanie i malowanie nastroju, ograne szablony opisywania jesieni są moim zdaniem sztywną próbą, która kłóci się z liryczną wymową wiersza.

BTW:
Apropos śmierć lubi każdy miesiąc i każdą porę roku!

Gdzie by nie zerknąć(!) jesiennie, jesiennie, nostalgicznie; przepraszam, ale jakoś już mam dość tych wszystkich jesiennych wierszy. Wszędzie pełno liści, przemijania, smutku, itd. - czy w kolorytach jesieni nie można być wesołym lub pisać np. lubieżne wiersze o żołędziach?


villemo Redaktor 20 09 2013 (08:48:59)
Bardzo dziękuję wszystkim za opinie. Mam wyjątkowe szczęście, że w momencie takiej posuchy na portalu mój wiersz dostał aż trzy komentarze ;)

Quo, zarzucasz autorce sporo, więc pozwól, że się odniosę do Twojego komentarza. Wiersz nie jest stricte o jesieni i związanym z nią przemijaniem. Jest o wrześniu, który niezmiennie od lat piętnastu kojarzy się autorce ze śmiercią właśnie. Stąd taka puenta. I tak, wiem, że 'śmierć lubi każdy miesiąc i każdą porę', ale nie zapominajmy, że zazwyczaj za wierszem stoją jakieś osobiste przeżycia autora - i skoro twierdzi on, że 'śmierć lubi wrzesień', to znaczy, że ma ku temu jakieś powody :). A ma. I to nie jeden. Wspominasz też o zbyt dużej dosłowności i braku możliwości poszukiwania. Racja. Ale tak naprawdę czasami nie jest ważne to, na ile sposobów można wiersz odczytać, ale to, co chce się nim przekazać. I czasami autor niekoniecznie chce poklasku, a jedynie wyrzucenia z siebie tego, co czuje. Domyślam się - ba, wiem nawet - że takie autoterapeutyczne utwory nie zawsze zyskują aprobatę. Z drugiej strony jednak - ja w poezji zawsze stawiam na jasny przekaz i prostotę. Nie każdemu się to podoba, trudno. Ale też nie każdy chce i potrafi pisać rubaszne wiersze o żołędziach - swoją drogą czekam na taki wiersz Twojego autorstwa ;)
Pozdrawiam ciepło.

RattyAdalan Użytkownik wpmt 21 09 2013 (22:46:15)
Lubieżne o żołędziach wiersze i mnie kuszą, zwłaszcza w Twoim wykonaniu, gdyż popieram Quo odnośnie jedno-perspektywicznego spojrzenia na jesień - to już zbyt rutynowe i nudne. Brak świeżości w tej tematyce - Quo ma ogromną rację w tym aspekcie.

Mariangela użytkownik 18 09 2013 (17:11:54)

Użytkownik ocenił pracę na 5

Witaj,

Twój wiersz jest napisany stosunkowo prostym językiem. Odniosłam wrażenie, że wszystko dzieje się nagle, niepostrzeżenie, że tylko naprawdę dobry obserwator, a może i uczestnik wydarzeń, jakim jest podmiot liryczny, może to dostrzec.

Pobudzasz wyobraźnię czytelnika opisami, a poszczególne środki stylistyczne, pomimo swoje prostoty, przekonują i nie wydają się być wyświechtane, trywialne.

śmierć lubi wrzesień


Puenta jest bardzo skromna, pozbawiona kolokwializmów. Mogłabym nawet rzec, że mnie zaskoczyła. Po tej fali uczuć i emocji z poprzedniej strofy, spodziewałam się jakiejś kontynuacji dramaturgii. A tu proszę, ot tak - śmierć lubi wrzesień. Duży plus.

Pozdrawiam,
Mariangela



Dagmara Delijewska Użytkownik wpmt 17 09 2013 (21:12:33)

Bardzo ciekawa praca. To nie ja tu jestem od oceniania, ale Twoja praca przykuła moją uwagę. Tak skromnie złożony wiersz, a tyle pokazuje. Same konkrety. Brawo!


Musisz się zalogować aby móc pisać komentarze.

Znak Fabryka Słów Media Rodzina Iskry Purpose Akcent Jaguar W.A.B. Telbit Radwan Piąty Peron WSQN Replika E-tekst Piórem Feniksa Edupedia Audiobook Złote myśli

Statystyki: Wiersze: 9701 | Proza: 2330 | Publicystyka: 721 | Komentarze: 68305 | Użytkownicy: 12452
Online(19): 19 gości i 0 zarejestrowanych: