tegoroczne upalne wakacje
przeleżałam na trawie. nie podniosłam
wzroku ponad nos, a nosa ponad czoło.
wbijałam palce w ziemię, ciągnęło je do Chin.
antypody były zbyt głęboko.
godzinami myślałam nad wpływem
koloru mrówek na ból po ukłuciu,
wolnym tętnie rzek - corocznym i pachnącym
zgnilizną, potem piaskiem. to działo się we mnie:
ryby rosły jak trzciny, trzciny jak
przeczucie, że świat ma jeden kolor,
jeden zapach i tysiąc smaków, bo jest
tanim cukierkiem. iluzją owoców w mdłych
bryłkach cukru. rozgryzłam go i, jak moneta,
znów utonęłam w pomarańczowych
rzekach.
Ocena: 5.5
Liczba komentarzy: 4
Data dodania: 27.02.2009r.
Użytkownik ocenił pracę na 6
ekstra metafory - niektóre naprawdę mnie rozwaliły :) Poza tym, bardzo ciekawie skonstruowane przerzutnie, które dodają wierszowi 'tego czegoś'. Świetny klimat i perfekcyjnie odbrane słowa. W fajny sposób podeszłaś do tematu i naprawdę dobrze go zrealiziwałaś ;]
Użytkownik ocenił pracę na 6
Bardzo dobry wiersz ... Trzeba się wczyta w każde słowo by zrozumieć morał tego wiersza , ja się wczytałam z pzyjemnością a ostatnia strofa daje dużo do przemyślenia :D
Chrum
27 02 2009 (22:20:05)
Użytkownik ocenił pracę na 5
Przemawia do mnie ta ostatnia zwrotka. Szczególnie.
Użytkownik ocenił pracę na 5
Przyznam że jest intrygujący. W każdą linijkę trzeba się wczytać. Najbardziej spodobała mi się ostatnia linijka. Myślę że wiersz godny uwagi. Lubię, gdy w utworze nie jest wszytko jasno wyjaśnione.
Musisz się zalogować aby móc pisać komentarze.
Statystyki: Wiersze: 7868 | Artykuły: 264 | Recenzje: 234 | Proza: 1644 | Wywiady: 50 | Komentarze: 46624 | Użytkownicy: 3570
Online(32): 31 gości i 1 zarejestrowanych:
exother
Dekalog | Historia | Redakcja | Regulamin rekrutacji
Nasze społeczności: Nasza-klasa | Facebook |
Nasze serwisy: Portal | Forum | Mapa |
Kanały RSS: Prace | Nowości | Wydarzenia
Współpraca: Portal literacki | Copyright © 2008 - 2010, portal literacki wpmt.pl