warto go przeczytać
próbuję zmieścić nieznośną ciszę
w pudełku
w którym ukrywam wspomnienia
usiłuję spalić myśli
płomieniem innych namiętności
których uparcie szukam
z lupÄ… i siatkÄ… na motyle
zamknÄ™ je w jednej klatce z
twojÄ… wizjÄ…
niech pożrą, rozszarpią, zagryzą
potem nasycone twojÄ… krwiÄ…
zginÄ…
zostanie pustka i lód
obojętność od dna do szczytów
karmię się myślami
gdzieÅ› tam sÄ… kroki
odciski stóp na ziemi
rozmokłej od słonych dżdży
pragnę rozumieć że istniejesz
w wyimaginowanym świecie
zamkniętym szczelnie
papierem
przed niepożądanymi falami
znasz melodiÄ™
czasoprzestrzennej metafizyki
dwa serca odległe
zagubione wśród nieubłaganej
zmienności losu
słabe wolnością wyboru
niezdecydowane w swojej
niezłomności
wiesz o co błagasz Boga każdego dnia
czemu budzi ciÄ™ szept nocy
i patrzysz we wszechwładne gwiazdy
jak w zwierciadło
przekazujÄ…ce obrazy innych
pod tą ciemną płachtą
na zimnych płytkach
stoję przykryta płaszczem
melancholii własnych uczuć
wyszukuję gwiazdozbiorów
które opowiedzą mi twoją historię
Ocena: 5
Liczba komentarzy: 1
Data dodania: 17.04.2009r.
Statystyki: Wiersze: 7868 | Artykuły: 264 | Recenzje: 234 | Proza: 1644 | Wywiady: 50 | Komentarze: 46624 | Użytkownicy: 3570
Online(32): 31 gości i 1 zarejestrowanych:
exother