Zaloguj się lub zarejestruj
aby móc skorzystać z wszystkich dobroci tego serwisu...


Regulamin

warto go przeczytać

Logowanie użytkownika
Nie pamietasz hasła?
Nie masz konta? Zarejestruj się!
rejestracja
dowiedz się więcej
czym jest wpmt
Pseudonim: Totek
Imię: Ania
Skąd: Lębork
Napisanych prac:
- wiersze: 32

Średnia ocen: 4.4
Użytkownik uzyskał: 92 komentarzy

Najlepiej oceniane prace:
"Wspomnienie chyba z 1943" 15.10.2011
"Pudititia" 12.10.2011
"Wnętrza" 09.05.2012
"Ángelos" 12.04.2011
"W Earl Grey'u" 01.04.2011

Inne prace tego autora:
"Taką ją zobaczył" 09.02.2012
"Phos - dzoe" 04.05.2012
"Fosforos" 18.05.2011
"Peccator" 28.03.2011
"Włosy na wierzbie" 31.05.2011

Najlepiej ocenione wiersze (30 dni):
"Jestem głodna" - .moniaa. - 6
"Styks" - dusfluran - 6
"Próg" - Zoso - 6
"Medulla oblongata - core..." - quovadis - 6
"Kocham cię za ścianą" - .moniaa. - 6

Najnowsze wiersze (wszystkie):
"Nic się nie stało" - quovadis
"Jestem głodna" - .moniaa.
"Czyś nas stworzył?" - Dawied
"Kiedy" - Potwór_spod_łóżka
"Arkanum" - Salem_de_Lincourt
"puzzle" - Wojtex81
"Niebiesko-żółta flaga" - pisarkownica
"Nadchodzi cisza" - Dawied
"Tylko jeden świt" - Szary sweter
"Medulla oblongata - core..." - quovadis

Włosy na wierzbie

włosy wspomnień przeczesuję
grzebieniem palców
skostniałych
bezskruchą zbyt długą

wierzbiną oplatam
warkocze na przedramieniu
aż soki przestaną krążyć

sploty pamięci zielonej
jak oko stawu
zamazują obraz Twoich
łąk obiecanych

pławię się w barwach
nadziei złudnej
bo ostatniej

*

żebym choć trochę
podpatrzeć mogła jak
kołtuny rozczesujesz z wysokości

że Ci bez wstrętu przychodzi
grzesznice wszy
wyłapywać zza ucha
do ziemi przyłożonego



        Dedykacja: Kolejny raz Tobie, za wszystko co mi dałeś i za to, co zabrałeś. Lżej mi.

Ocena: 4.5
Liczba komentarzy: 4    
Data dodania: 31.05.2011r.

1     

Lete 02 06 2011 (21:34:29)

Użytkownik ocenił pracę na 5

Witam Totku

Mam nadzieję, że fakt, iż to ja znów oceniam twój wiersz, nie jest problemem.

A teraz praca.
Znów widzę ten sam schemat, do którego już się powoli przyzwyczajam. Pierwsza część, w której podmiot zapoznaje nas ze swoim problem, z niedociągnięciami życia i część druga – bezpośredni zwrot do Boga.

Podmiot wspominając ciężkie chwile odczuwa ból, nie potrafi wyzbyć się jakiegoś dręczącego go uczucia. Jest opleciony kłującą przeszłością. Myśli są przytrzymywane przez sztywne palce, skostniałe od obojętności i zatrzymania w przeszłości. Podmiot nie może o czymś zapomnieć. Wspomina z taką intensywnością, że to przesłania mu widok na rzeczywistość. Zatrzymuje prawdziwe życie. Powoli wspomnienia stają się ważniejsze od pragnień. Prawda i wartości życiowe nie są już tak wyraźne jak kiedyś. Podmiot liryczny godzi się ze swym losem. Jest bezsilny, trochę zobojętniały. Patrzy na siebie, jak zatraca się w fałszu, topi się w bezsensownych wspomnieniach. Wie, że jego droga nie ma przyszłości, ale nie zmienia tego. Pozostawia swoje życie na pastwę losu, nie kierując nim w żaden sposób.
Gdyby tylko wiedział, w jaki sposób być lepszym. Gdyby ktoś mógł mu pomóc, żyłby inaczej. Byłby człowiekiem z prawdziwymi celami i realnymi marzeniami , do których spełnienia dążyłby właściwym szlakiem. Gdyby mógł poznać tajemnicę doskonałości Boga. Chciałby, jak On umieć przezwyciężać słabości. Umieć odrzucić to, co nieprawidłowe, nie dając się temu osaczyć.

Brawo. Gdy przeczytałam ten wiersz pierwszy raz, zauważyłam jakąś zmianę. Rozwijasz swój język, to na pewno. Wszystko działa na plus: epitety, neologizm, bardzo dobre metafory... To, co przedstawiłaś, kształtuje się w wyobraźni w płynne i delikatne obrazki (jakie świetne obrazy mogłyby być namalowane do słów twojej pracy). Pokazujesz, że temat religijny jest niewyczerpalnym źródłem natchnienia, zaprzeczając temu, że jest nieczęsto tu wybierany. Słownictwo bardzo dobre.

A ocena z bardzo dużym plusem. Widzę różnicę, w porównaniu z innymi pracami i wiesz, cieszę się, że widać, że się rozwijasz. Ciekawa jestem, co stworzysz kolejnym razem i czy już nie będę mieć żadnych wątpliwości, co do wystawienia jeszcze wyższej oceny. Pozdrawiam :)

Totek 02 06 2011 (22:12:10)
Lete,
i znowu trafiasz na mój wiersz, i znowu o tematyce religijnej. Nie przeszkadza mi to ani trochę! Bardzo się cieszę, że widzisz postęp! :D Dziękuję za komentarz, szczęśliwa jestem, że wiersz przypadł Ci do gustu. Zmobilizowałaś mnie do dalszej pracy.
Jeszcze raz dziękuję i pozdrawiam :D

breloczek24 02 06 2011 (21:23:59)

Użytkownik ocenił pracę na 4

I znowu mam okazję komentować twoją pracę to już chyba jakaś rutyna, że trafiam na twoje wiersze i muszę je komentować. Zapewne wolałabyś, żeby ktoś inny zajął się twoją pracą, ale jak na razie jesteś skazana na mnie i moje osądy ;p
Dobra, a teraz wróćmy do pracy. Rzadko spotykam się z wierszami religijnymi. Częściej komentuję prace o tematyce życiowej, miłosnej czy opowiadające o świecie. Jednak przyznam, że miło jest skomentować pracę z innej dziedziny, a ty właśnie w tym momencie dajesz mi takową możliwość. Choć przyznaje się bez bicia religia raczej mnie nie interesuje, ale i tak lubię o niej słuchać czy od czasu do czasu poczytać.


Uff... Skoro już zrobiłam swoją przemowę wstępną do przejdę do interpretacji.

Opisujesz nam osobę, która poszukuje Boga. Opowiada nam o swoich wspomnieniach- bardzo długich i zawiłych. Poszukuje go i w efekcie bardziej się od niego oddala niż przybliża. To zamazuje jej widok tych łąk, ziem obiecanych przez Boga dla nas. Ale pod. liry. trwa dalej w nadziei, że zbliży się do Boga, choć ta nadzieja pomału staje się oszukańcza. Mówi nam o tym, że chciałaby przez moment zobaczyć jak rozwikłuje wszelkie problemy na ziemi. I zastanawia się nad faktem czy Bogu nie jest wstyd łapać wszystkich grzesznych i zabierać ich do czyśćca tudzież innego podobnego miejsca.

Podsumowując.
Jak już wspomniałam ogromnie ucieszył mnie fakt, że mogłam poczytać wiersz zgoła odmiennej tematyki. Jednak twój wiersz mimo wszystko nie jest wspaniały, ciągle czegoś mi brak w twoich pracach, pomimo tego, że wszystko jest nie nagannie porządne- środki stylistyczne, brak błędów, emocje czy słownictwo. Wszystko jest na miejscu, ale po przeczytaniu tej pracy czy innej brak mi tego 'czegoś'. Tej nowości, błysku objawienia... Cóż albo się rozmarzam na nierealnym albo jestem już tak wybredna, że nie widzę piękna w prostym wierszu. Cóż na dzisiaj dostaniesz ode mnie ponownie czwórkę.
Pozdrawiam ;)

Totek 02 06 2011 (22:05:49)
Breloczku,
dziękuję za drugi już dziś komentarz :) Wcale mi nie przeszkadza, że to Ty trafiasz na moje prace. Często je komentujesz, więc widzisz spadki i wzrosty formy. A co do interpretacji moim zamysłem było pokazanie Boga jako tego, który ratuje podmiot liryczny, opowiadający o swoim życiu w pierwszej części. Rozczesywanie kołtunów, wyłapywanie robactwa miało symbolizować swoiste oczyszczenie. Choć Twoje zrozumienie mojego wiersza też mi się podoba, uwielbiam to, że każdy dostrzega coś innego :D
Pozdrawiam :)


Musisz się zalogować aby móc pisać komentarze.

Znak Fabryka Słów Media Rodzina Iskry Purpose Akcent Jaguar W.A.B. Telbit Piąty Peron WSQN E-tekst /></a> 
<a href=Piórem Feniksa Edupedia Audiobook

Statystyki: Wiersze: 7868 | Artykuły: 264 | Recenzje: 234 | Proza: 1644 | Wywiady: 50 | Komentarze: 46624 | Użytkownicy: 3570
Online(6): 5 gości i 1 zarejestrowanych: exother

Dekalog | Historia | Redakcja | Regulamin rekrutacji
Nasze społeczności: Nasza-klasa | Facebook | Nasze serwisy: Portal | Forum | Mapa | Kanały RSS: Prace | Nowości | Wydarzenia
Współpraca: Portal literacki | Copyright © 2008 - 2010, portal literacki wpmt.pl