Już mróz się skrada niosąc płatki śniegu,
szron cicho dotyka okiennych brzegów,
drży, drga w powietrzu
mroźna kołysanka spóźnionego zmierzchu.
Gaszę powieki jak gasną gałęzie,
jak blade jaskółki pogrążam sie we śnie,
ulotnym westchnieniem zdmuchuję słońce
i usta zatykam języka końcem.
Nie nuć mi w ucho śpiewu przebiśniegów,
nie top opuszków w rozgrzanym śniegu,
bo póki jeszcze tuli mnie zima,
oczy zamknięte przed tobą trzymam.
Lecz gdy na wzgórzach gwiazdy wyrosną
- obudź mnie, wiosno.
Dedykacja: Natalii.
Ocena: 5.5
Liczba komentarzy: 2
Data dodania: 02.02.2012r.
Użytkownik ocenił pracę na 5
Wiersz jest na prawdę piękny, tylko szkoda mi jednej rzeczy. Skoro jest rymowany, to świetnie prezentował by się gdyby w każdym wersie miał jednakową liczbę sylab. Poprawiło by to ogólną rytmikę i upłynniło wiersz.
Zimową porą, kiedy za oknem mamy -20 to ten wiersz jest jak tęskne wołanie wiosny. Poprzez obrazowe epitety i piękne słownictwo pokazujesz pejzaż uśpionego świata. Dodatkowo kończysz pointą. Podmiot liryczny jest tak samo uśpiony jak świat i czeka na obudzenie :)Slava! Ismo!
Użytkownik ocenił pracę na 6
Chcę zostawić ocenę ,bo mi się bardzo podoba...
Musisz się zalogować aby móc pisać komentarze.
Statystyki: Wiersze: 7868 | Artykuły: 264 | Recenzje: 234 | Proza: 1644 | Wywiady: 50 | Komentarze: 46624 | Użytkownicy: 3570
Online(7): 6 gości i 1 zarejestrowanych:
exother
Dekalog | Historia | Redakcja | Regulamin rekrutacji
Nasze społeczności: Nasza-klasa | Facebook |
Nasze serwisy: Portal | Forum | Mapa |
Kanały RSS: Prace | Nowości | Wydarzenia
Współpraca: Portal literacki | Copyright © 2008 - 2010, portal literacki wpmt.pl