Pseudonim: villemo
Imię: A.
Skąd: Edinburgh
O sobie: czyham
Napisanych prac:
- wiersze: 38
- publicystyka: 2

Średnia ocen: 4.4
Użytkownik uzyskał: 318 komentarzy

Najlepiej oceniane prace:
"Wiosennie" 20.08.2013
"Chroniczne obniżenie nastroju" 21.07.2014
"*** (późno już)" 02.06.2013
"Kochaj mnie" 21.04.2013
"Wiersz nie-napisany" 02.05.2013

Inne prace tego autora:
"Życie póżniej" 13.02.2013
"Bez" 27.07.2013
"*** (wiosna znalazła nas..." 31.05.2015
"Niewiara" 22.03.2013
"Codzienności" 05.05.2013


Najnowsze wiersze (wszystkie):
"Formalina" - Jodla
"O pięknie" - alexgregor
"(S)trup" - Dagmara Delijewska
"Obecność" - A.J Lunaitte
"Teoria poezji" - czerwiec
"Cichym śledziłam Go lotem..." - Bramini
"Głosy" - WildBeast
"Wewnętrzność" - szon
"Twarze" - klasyk
"Nic mi po tym" - Zuzan.

Wiersz nie-napisany

O tej miłości wierszy się nie pisze, wybacz więc brak słów w patos ubranych. Wybacz tę natchnienia nagłą, wrogą ciszę, czasem słowa wszystkie- na nic. To tylko litery w rząd poukładane jedna za drugą, byle szybciej, prędzej. Na skrawku papieru niedbale spisane. A ty- zasługujesz na więcej. Więc stać będę przy tobie, jak cień cierpliwa, jak Tyzyfone pomszczę każdą krzywdę - ale wiersza nie napiszę, wybacz. Żadne słowa nie są właściwe.



        Dedykacja: Dla Natalii- "istniejąc, tyle robisz dla mnie" (A. Ortodox)

Płeć: kobieta
Ocena: 5.4
Liczba komentarzy: 30    
Data dodania: 02.05.2013r.

1     

Kamil M. Jaszczak Specjalista ds. marketingu 27 05 2013 (08:21:10)

Użytkownik ocenił pracę na 6

Bardzo prosty i poruszający wiersz, moim zdaniem : ) Ładna kompozycja, z ciekawym torem recytatorskim. Leci do ulubionych (na przyszłość zwróciłbym uwagę wyłącznie na to, że myślnik ma zawsze spację przed sobą i za sobą).

villemo Redaktor 27 05 2013 (10:07:56)
Bardzo dziękuję za miłe słowa, wiele dla mnie znaczą. Pozdrawiam ciepło

RioNegro Użytkownik wpmt 03 05 2013 (11:38:28)

Użytkownik ocenił pracę na 5

Witaj.

Zacznę od mniej miłego, żeby miło skończyć.
Przy tytule koniecznajest gwiazdka, a pod tekstem przypis. Jak wszyscy dobrze wiemy Bogusław Jasiński napisał dwa tomy poetyckie: „Po drugiej stronie wiersza” oraz „Nie napisany wiersz”. Więc bez przypisu, tytuł tego wiersza stanowi plagiat. Nie zmienia faktu przeszeregowanie wyrazów. Podobnie jak Józef Aleksander Gałuszka, jest autorem wiersza pod tytułem "Nie napisany list". Przykłady można tu mnożyć.

wybacz brak słów w patos ubranych.


Na skrawku kartki niedbale spisane.


W takiej wersji jest zachowane frazowanie.

Natomiast fajnie prowadzony jest klimat. Podoba mi się barwa emocjonalna wyrazu. Sam wiersz zatrzymuje, występują w nim sformułowania pozwalające na nawiązanie kontaktu z odbiorcą – słuchaczem, ale także środki
językowe typowe raczej dla stylu artystycznego, pozwalające wyrazić myśli w sposób kunsztowny.
Ogólny wyraz artystyczny na plus.

Pozdrawiam ciepło.

Przepustka_dla_szczęścia Użytkownik wpmt 03 05 2013 (13:38:20)
Mnie bardziej się podoba "na skrawku papieru...", oraz "wybacz więc brak słów...".

RioNegro Użytkownik wpmt 03 05 2013 (15:24:02)
To nie jest kwestia "podobania" - tylko poprawności. Na gusty i guściki nigdy nie wpływam, nie komentuję. Jeśli chodzi o uwagi wypowiadam się tylko merytorycznie. Pozdrawiam :)

villemo Redaktor 03 05 2013 (15:32:38)
Rio, bardzo cenię sobie Twoje uwagi i zazwyczaj masz rację, ale pewnej rzeczy nie rozumiem. Jeżeli istnieje kilka(naście) prac o tytule zawierającym różne wariacje frazy 'wiersz nienapisany', to tytułu której z tych prac mój jest plagiatem? Dla mnie to niejasne. Jeżeli mi to wytłumaczysz z radością zrobię ów przypis, o którym wspominasz

RioNegro Użytkownik wpmt 03 05 2013 (15:39:20)
Bogusław Jasiński, Nie napisany wiersz, Wyd. ETHOS, Warszawa 2010.


Nie interesują mnie inne, publikowane na różnych portalach. Nie jestem stróżem całego świata. Dlaczego? Otóż dlatego, że tego wymaga uczciwość.



Ps; Bogusław Jasiński - filozof i artysta, autor kilkunastu książek z zakresu filozofii i estetyki, z których najważniejsze to: „Twórczość a sztuka. Wprowadzenie do estetyki procesów twórczych”, „”Myślenie Heidegggerem”, „Tezy o ethosofii”, „Zagubiony ethos”, „Dwie fenomenologie: Husserl i Heidegger”, „Droga myśli”, „Estetyka po estetyce. Prolegomena do ontologii procesu twórczego”. Laureat nagrody ministerialnej I-go stopnia im. St. Wyspiańskiego, członek kilku stowarzyszeń naukowych i artystycznych w kraju i za granicą, Najwybitniejszy Młody Polak Roku 1981 wybrany w ankiecie dziennikarzy. Twórca i artystyczny lider grupy artystycznej „Pracownia Teatru”, członek „Sztuki i Teorii”, jeden z animatorów ruchu awangardy.

villemo Redaktor 03 05 2013 (15:53:01)
Podrążę to jeszcze, wybacz :)
W 1996 roku, nakładem wydawnictwa ARS Print Production, ukazał się tom wierszy "Zasada gambitu" autorstwa Stanisława Kutery. W tomie tym znajduje się praca pt "Nienapisany wiersz". Idąc tropem podjętym przez Ciebie- czy w takim razie tytuł zbioru pana Bogusława Jasińskiego należy uznać za plagiat?

RioNegro Użytkownik wpmt 03 05 2013 (16:39:34)
A szukając głębiej może znajdziemy coś jeszcze, czy to nie zmienia faktu, że wzorowałaś się na kimś innym? Nie ważne na kim, ważne, aby to podać w przypisie.

Być może, powiadam, być może, że autorskie prawa majątkowe Stanisława Kutery, do utworu pierwotnego wygasły, w czasie powstawania dzieła Bogusława Jasińskiego wygasły.

Poza tym ustawa z 4 lutego 1994 roku, o prawie autorskim i prawach pokrewnych, w kolejnych latach zostawała poddawana poprawkom, Ty mówisz o roku 96, czyli niedalekim od wydania ustawy 1994 roku - nie znam jej aż tak dokładnie. Nie wiem jakie nosiła zapisy. Inaczej traktowała ustawa z 1996 roku, inaczej z . Dz.U. z 2006 r. Żeby wypowiadać się w tej kwestii autorytatywnie, musiałabym posiąść całokształt wiedzy. Niestety odnoszę się do dzisiejszych zapisów, gdyż tylko te nie są mi obce.

Moje morale nakazuje mi podawać przypis, nawet jeśli mogłabym obejść to luką prawną, bądź innym kruczkiem. To tyle ode mnie. Pospiesznie pozdrawiam - oczekuje gości :) Przepraszam.

villemo Redaktor 03 05 2013 (16:50:14)
Widzisz, rzecz w tym, że n i e w z o r o w a ł a m się na nikim :) Tytuł powstał w mojej głowie wraz z powstaniem pierwszego wersu (o tej miłości wierszy się nie pisze- jak więc nazwać taki wiersz? Nie-napisany). Twórczości pana, o którym wspominasz nie znam, nawet nazwiska nie znałam, natomiast o pracy, o której ja wspomniałam przypomniałam sobie dziś, jest zresztą o czymś zupełnie innym, więc trudno mówić o plagiacie. Trudno zresztą mówić o plagiacie przez pryzmat tytułu, ponieważ trochę to naciągane, moim zdaniem. Niemniej, jestem na etapie dowiadywania się tego od ludzi bardziej niż ja znających się na tym i jeżeli okaże się, że masz rację, z całą pokorą to przyjmę.
Pozdrawiam :)

RioNegro Użytkownik wpmt 03 05 2013 (17:02:18)
Trochę błędów w moim poprzednim komentarzu, piszę bardzo szybko, jednym okiem na klawiaturze a drugim w okno :). Sorry, za byki. Dodam jeszcze tylko, że można tak długo i długo, a idąc w tym kierunku to pozostaje jeszcze - parafraza. czyli można tłumaczyć, że tytuł nie jest dokładnym cytatem a inspiracją, lub sparafrazowaniem pierwowzoru. Naprawdę spieszę się okrutnie, a gary warczą na kuchni :). Nie ma bólu, villemo, bo to tylko portal dla garstki, a jutro pojutrze wiersz zejdzie z pierwszej strony i może kiedyś ktoś go odkurzy- albo i nie. Nie opracowujesz tomiku, ani nie dajesz tekstu do gazety itp. Bardziej tu chodzi o zasady. teraz naprawdę już zmykam. O 17 stoję w drzwiach. Buziaki.

villemo Redaktor 03 05 2013 (17:42:44)
Ból jak najbardziej jest, bo zasugerowałaś, że część mojej pracy jest plagiatem i bardzo mnie to ubodło. Dlatego, póki jednoznacznie nie stwierdzę, która z nas ma rację, będzie mnie to gryzło. I to nie kwestia tego, ile osób tą pracę przeczyta, bo to akurat nieistotne.

RioNegro Użytkownik wpmt 04 05 2013 (11:15:20)
Witam.
Piszesz;
Widzisz, rzecz w tym, że n i e w z o r o w a ł a m się na nikim :) Tytuł powstał w mojej głowie wraz z powstaniem pierwszego wersu.


Zaraz po tym dodajesz;
Twórczości pana, o którym wspominasz nie znam, nawet nazwiska nie znałam, natomiast o pracy, o której ja wspomniałam ["Zasada gambitu" autorstwa Stanisława Kutery. W tomie tym znajduje się praca pt "Nienapisany wiersz".] przypomniałam sobie dziś, jest zresztą o czymś zupełnie innym...


Nie jest istotne o czym jest, my rozmawiamy o samym tytule.

Więc skoro sobie przypomniałaś, to znaczy, że wcześniej znałaś go- znałaś ten tytuł jako - tytuł wiersza Pana Stanisława Kutery. Więc powstał w Twojej głowie, czy był Tobie znany? Był znany, ale chwilowo o nim zapomniałaś? Tak to zrozumiałam.

1. M. Brożek. Kraków. Praca dyplomowa.


Plagiat - kradzież lit., art., nauk.; przywłaszczenie cudzego pomysłu, dzieła, utworu, podanie ich /w całości lub części w tym tytułu/ za własne. Plagiat pozostaje plagiatem nawet po przysłowiowej zmiana "bo" na "ponieważ", czyli drobnych /a nawet i poważnych/ formalnych zmianach w tekście pracy.


2. Sybilla Stanisławska-Kloc - Biuro Analiz Sejmowych .Wydawca: Wydawnictwo Sejmowe dla Biura Analiz Sejmowych

Rodzaje plagiatów ;

Z uwagi na przedmiot (kategorię utworów), w stosunku do których dochodzi do przywłaszczenia autorstwa, możemy wydzielić plagiat: literacki...
Z praktycznego punktu widzenia istotne znaczenie ma rozróżnienie plagiatu jawnego oraz ukrytego. Pierwszy ma miejsce
wtedy, gdy dochodzi do „wiernego” przejęcia całego utworu...

Natomiast plagiat ukryty wiąże się najczęściej z dokonaniem pewnych zmian, redakcyjnych, stylistycznych, zarówno w zakresie formy, jak i treści bezprawnie wykorzystywanego utworu. Plagiator próbując ukryć fakt wykorzystania cudzego utworu, dokonuje jego modyfikacji.

3.Wirtualna Polska Książki;

W poszukiwaniu "oryginalnego" tytułu. Plagiat, zapożyczenie czy tylko inspiracja?
Czy można komuś ukraść tytuł?

Jak się okazuje, "podkradanie" i kopiowanie nieco zmienionych, a cieszących się wielką popularnością, tytułów to praktyka nie tylko znana od dawna, ale też często stosowana.

Które tytuły "podrabia" się najczęściej? Kolejne tomy trylogii Millenium Stiega Larssona, Seks w wielkim mieście, Alicję w Krainie Czarów, Szatańskie wersety, Na zachodzie bez zmian, Duma i uprzedzenie czy Jedz, módl się, kochaj...


4. Porady Prawne ORG

Pytanie- Pytanie czy sam tytuł wiersza ma cechy utworu - wtedy będziemy mogli mówić o "plagiacie", a bardziej konkretnie naruszeniem praw autorskich?

Odpowiedz; Prof. Barta i prof. Markiewicz, Zakamycze 2004 s. 76

"Również kwalifikacja tekstu jako przedmiotu prawa autorskiego budzi tym więcej zastrzeżeń, im jest krótsza. Cechy twórczości w odniesieniu do krótkich fragmentów tekstu można się doszukiwać najczęściej w sferze poetyckości języka, w doborze środków stylistycznych i wersyfikacji. Utworem w rozumieniu prawa autorskiego może być nawet sformułowanie jednozadaniowe, odznaczające się stylistyczną wyrazistością i błyskotliwością, zaskakujące zwięzłość i dobitność - a więc np. haiku, aforyzmy, maksymy, złote myśli."


5. J. Barta, R. Markiewicz, Prawo autorskie, op. cit., s. 162 i n; S. Stanisławska- Kloc, Zasady wykorzystywania cudzych utworów: prawo autorskie i dobre obyczaje
(etyka cytatu), „Diametros” 2009, nr 19,

W praktyce jedną z podstawowych form tzw. dozwolonego użytku, wykorzystywaną szeroko w działalności naukowej, artystycznej, informacyjnej jest cytat.
. Prawo autorskie zezwala na wykorzystanie we własnym utworze fragmentów cudzych utworów. Podstawowymi warunkami legalności cytatu są: a) oznaczenie cytowanego utworu (wyodrębnienie z własnego utworu np. przez znak cudzysłowu, inną czcionkę), b) wymienienie imienia i nazwiska twórcy oraz źródła (np. daty publikacji).Niespełnienie pierwszego ze wskazanych warunków zasadniczo będzie skutkować popełnieniem plagiatu. Natomiast braki (niepełne informacje) w zakresie podania nazwiska autora (ale przy wskazaniu, za pomocą cudzysłowia czy kursywy, że jest to fragment cudzego utworu) mogą prowadzić do stawiania zarzutów naruszenia zasad cytowania, nierzetelności naukowej.



villemo Redaktor 04 05 2013 (14:17:08)
"Jak trafnie wskazał Sąd Apelacyjny w Warszawie we wspomnianym wyroku z dnia 15 września 1995 r. (I ACr 620/95) „nie jest plagiatem dzieło, które powstaje w wyniku zupełnie odrębnego, niezależnego procesu twórczego, nawet jeżeli posiada treść i formę bardzo zbliżoną do innego utworu. Możliwe są sytuacje, w których dwóch twórców, niezależnie od siebie, wykorzystuje w utworze ten sam pomysł i opracowuje go przy użyciu bardzo zbliżonych środków artystycznych, zwłaszcza, jeżeli dzieła dotyczą tego samego tematu albo tematów bardzo zbliżonych.”

Z kolei próbę uchwycenia granic pomiędzy opracowaniem a dziełem inspirowanym podjął Sąd Najwyższy w orzeczeniu z dnia 10 maja 1963 r., II CR 128/63, OSNC 1964, nr 4, poz. 74, wyjaśniając, że jeżeli twórczość została tylko podbudowana przez cudze dzieło, lecz autor nie przejmuje do swego utworu ani treści, ani formy cudzego dzieła, to ma się wtedy do czynienia z twórczością samodzielną w rozumieniu (…) prawa autorskiego”.

Szczerze powiedziawszy jestem głęboko zniesmaczona i oburzona faktem, że zarzucasz mi coś, czego nie zrobiłam. Owszem, znam utwór, o którym wspominałam, czytałam go niejednokrotnie, ostatni raz jakieś 5 lat temu, tytuł przypomniałam sobie dopiero w chwili, kiedy zasugerowałaś mi, że mój utwór jest plagiatem, nie wcześniej. Tak, czy inaczej- poproszę o opinię i stanowisko w tej sprawie Pawlaka, jeżeli uzna, że rzeczywiście- w świetle tego, co napisałaś- plagiat ma tu miejsce, niewątpliwie postąpi zgodnie z regulaminem. Tyle mojego w tej sprawie.
Pozdrawiam.

RioNegro Użytkownik wpmt 04 05 2013 (14:43:15)
Co Ty mi tu pieprzysz;
„nie jest plagiatem dzieło, które powstaje w wyniku zupełnie odrębnego, niezależnego procesu twórczego, nawet jeżeli posiada treść i formę bardzo zbliżoną do innego utworu. Możliwe są sytuacje, w których dwóch twórców, niezależnie od siebie, wykorzystuje w utworze ten sam pomysł i opracowuje go przy użyciu bardzo zbliżonych środków artystycznych"



My nie spieramy się o podobną treść czy formę! My mówimy o POWIELENIU treści/tytułu!. Błagam nie odkręcaj kota ogonem. Żenująca sytuacja naginania rzeczywistości lub błędnej interpretacji przepisów. Tak czy siak, bzdurzysz, koleżanko!. Podałam Ci punkty prawa, przypisy i cytaty z publikacji profesorów. Ty mi chcesz wcisnąć miałki tekst o podobieństwie?

Tak dobrze napisałaś, tylko to ja jestem zniesmaczona Twoim zachowaniem. Odpowiedz sobie sama, świadomie czy nie(to kwestia Twojego sumienia) powieliłaś Tytuł? Był wcześniej opublikowany? Więc o czym ta gadka? Szukasz prawdy, czy sensacji? Chcesz jej dojść uczciwie czy narzucić komuś swoje błędne myślenie? Kobieto, wklejasz mi duperele

Możliwe są sytuacje, w których dwóch twórców, niezależnie od siebie, wykorzystuje w utworze ten sam pomysł i opracowuje go przy użyciu bardzo zbliżonych środków artystycznych

i niby traktujesz to jako wytłumaczenie użycia tytułu, już opublikowanego, innego Artysty?

Podaj na to paragrafy! Podaj nr ustawy! Wyrwałaś jakiś tekst z rozprawy sądowej, z zupełnie innej sprawy i innej sytuacji i mam to łyknąć? Nie jestem kaczka, jestem świadomym człowiekiem.

Jeszcze raz proszę, podaj paragrafy a nie urywak wyrwany z kontekstu.

Żenada, ot co.

RioNegro Użytkownik wpmt 04 05 2013 (14:45:41)
(Nie)stety prawda i prawo są po mojej stronie.

Pawlak Właściciel 04 05 2013 (14:46:21)
Nie rozumiem całej dyskusji. Skoro autorka potwierdza, że niczym się nie sugerowała, a tytuł jej pracy jest w pełni jest pomysłem to nie widzę podstaw aby nazywać to plagiatem.

villemo Redaktor 04 05 2013 (20:06:35)

"W polskiej literaturze prawniczej nie ma jednoznacznego stanowiska w zakresie możliwości ochrony tytułu utworu na gruncie przepisów prawa autorskiego.

Przykładowo, zdaniem S. Grzybowskiego „ żaden tytuł nie stanowi sam utworu, który by był przedmiotem prawa autorskiego i to bez względu na zawarty w ustaleniu tytułu ładunek intelektualny” ( S. Grzybowski, A Kopff, J. Serda, Zagadnienia prawa autorskiego, Warszawa 1973, str. 99). "

- mam nadzieję, że wystarczająco jasno, wraz z tytułem pracy, datą i miejscem wydania.



MGryglicki Użytkownik wpmt 05 05 2013 (12:00:42)
Ok, więc bez odwoływania się do ustaw itd. najbardziej łopatologiczna definicja: plagiat to kradzież części lub całości dzieła i zaprezentowanie go pod własnym nazwiskiem. Trzeba więc ogarnąć dwie rzeczy: czy autorka wiersza miała świadomość "kradzieży"; czy można porównywać, jako dzieło, tomik wierszy i pojedynczy utwór. W kwestii pierwszego wypowiedziała się sama autorka. W drugiej kwestii zdaje mi się, że nie. Dzieło to wszystko co składa się na utwór: od samej idei jego powstania, przez treść i wydanie. W tym przypadku o plagiacie można by było mówić, jeśliby treść wiersza kopiowała treści/idee zawarte w tomiku, co jest technicznie niemożliwe ze względu na długość utworu.

Poza tym, gdyby tytuły prac były plagiatem to obawiam się, że zbyt wielu artystów współcześnie byłoby w więzieniach.

A prawa majątkowe należą albo do rodziny, albo do wydawnictwa. W przypadku muzyki przepadają po bodaj 50 latach od ostatniego wznowienia krążka, w przypadku książek nie wiem; ale każde nowe wydanie jest wznowieniem praw majątkowych.

aubrey Użytkownik wpmt 05 05 2013 (14:57:40)
Dyskusja zupełnie zbyteczna. Daleko szukać nie trzeba: Grochowiak i jego "Płonąca żyrafa". Ewidentnie aluzja literacka, ewidentnie ten sam tytuł i nigdzie nie widziałem, żeby Grochowiak dawał odnośniki, że tytuł należy do Dalego i jego obrazu, ale zgodnie z prawem, na które się tutaj powołujesz, powinien to uczynić. Aż dziwne, że nie został za to ukarany...


Pomijam już kwestię całego okresu, kiedy obowiązywał paradygmat klasyczny. Powtarzalność dzieł, ba! przepisywanie ich były na porządku dziennym, dla przykłady "Psałterz Dawidowy" Kochanowskiego. Czy były to plagiaty? Gdyby nie romantyzm pewnie byśmy tak nie myśleli. To właśnie tamta epoka zapoczątkowała kult oryginalności, niepowtarzalności dzieł literackich, ich innowacyjności i wytworzenia własnego języka(a przecież nadal w obrębie nadrzędnego języka, którym się posługiwało).

Musisz mieć cholernie wysokie mniemanie, skoro uważasz, że słowa przez Ciebie(czy innego autora) napisane należą tylko do Ciebie(niego/niej). Jedyną możliwością, żeby tak się stało, byłoby wypracowanie własnego języka, bo język, w którym jesteś zanurzona, zresztą jak każdy Polak, jest tworem ograniczonym i może się zdarzyć, że ktoś ułoży słowa w podobnej kombinacji. Nie mamy monopolu na słowa, choćbyśmy nie wiem, jak tego chcieli.

Może trochę więcej dystansu do siebie i świata. Gorąco polecam.


Delien Użytkownik wpmt 05 05 2013 (17:28:26)
Z tytułami prac jest tak samo jak z piosenkami. Nawet podając trywialne, znane każdemu przykłady z życia: Czy np. szumna gwiazdeczka Gosia Andrzejewicz została oskarżona o plagiat tytułu piosenki "Miłość"? Nie, a taką też miał Grechuta. Czy Ich Troje zostało oskarżone o kradzież melodii do piosenek? Nie, a niektóre ich piosenki to zapożyczone melodie zespołu Die Toten Hosen. Myślę, że temat naprawdę niepotrzebny- nie ma plagiatu, villemo się na nikim nie wzorowała.

RattyAdalan Użytkownik wpmt 03 05 2013 (00:59:59)

Użytkownik ocenił pracę na 5

Witaj. Bardzo dobry wiersz. Miałam wrażenie, czytając go, jakbym cofnęła się do czasów Asnyka i czytała go w innym, młodszym wydaniu. Jakoś mi się skojarzyło. Prostota urzeka, akurat w tym wypadu jest ona walorem. Wiersz pełen paradoksów, niby nie miał zostać napisany, a powstał. Usunęłabym jedynie "tę" po "wybacz" w pierwszej strofoidzie. Więcej uwag nie mam. Wiersz zgrabny, płynnie się czyta. Fajny. Akceptuję.
Pozdrawiam R.A.

RattyAdalan Użytkownik wpmt 03 05 2013 (01:00:20)
Dodam, że urzekła mnie druga strofa - miód!

villemo Redaktor 03 05 2013 (01:16:19)
Też bym usunęła, ale rytmika by padła :) Dziękuję za ocenę. Cieszę się, że wiersz się spodobał.
Pozdrawiam cieplutko.

Przepustka_dla_szczęścia Użytkownik wpmt 02 05 2013 (20:10:09)

Użytkownik ocenił pracę na 6

Praca naprawdę dobra, urzeka prostotą.

Przepustka_dla_szczęścia Użytkownik wpmt 02 05 2013 (20:11:08)
Jeszcze takie pytanie, czy moglibyśmy go wykorzystać w ebooku. Oczywiście w nawiasie pod wierszem damy adnotacje czyj jest i kto go pisał. Czekam na odpowiedź :)

Delien Użytkownik wpmt 02 05 2013 (17:30:54)

Użytkownik ocenił pracę na 5

Witaj- piękny utwór, ma w sobie tyle liryczności i lekkości. Owszem, jest prosty, ale ma w sobie nutę emocji,żalu,subtelności.
W drugiej strofie pojawiają się trochę niedbałe rymy, ale można przymknąć na nie oko. Przyczepię się też do interpunkcji, chaotycznie dopasowana.
czasem słowa wszystki- na nic.
czy w tym słowie nie ma błędu? Chyba powinno być "wszystkie".
Dziwi mnie dedykacja- po co od razu negować na wstępie?
Całość brzmi i płynie, ode mnie 5, za drobne błędy.

Delien Użytkownik wpmt 02 05 2013 (17:31:54)
Gwoli dopowiedzenia- bardzo trafny, innowacyjny tytuł, nadał lekkości i rześkości Twojej pracy. Gratuluję.

villemo Redaktor 03 05 2013 (01:17:32)
Dziękuję za ocenę, cieszę się, że wiersz się spodobał. Co do drugiej strofy błąd się zakradł, już wyglada nieco lepiej :)

villemo Redaktor 03 05 2013 (01:23:44)
Ach, i dedykację zmieniłam :)


Musisz się zalogować aby móc pisać komentarze.

Znak Fabryka Słów Media Rodzina Iskry Purpose Akcent Jaguar W.A.B. Telbit Radwan Piąty Peron WSQN Replika E-tekst Piórem Feniksa Edupedia Audiobook Złote myśli

Statystyki: Wiersze: 9700 | Proza: 2330 | Publicystyka: 723 | Komentarze: 68312 | Użytkownicy: 12452
Online(31): 31 gości i 0 zarejestrowanych: