warto go przeczytać
GnijÄ…ca smutkiem rozjechana ropucha
Pachnąca życiem martwa wrona
Roztrzaskany obraz małego jelenia
Surrealistyczny obraz sennego lęku
Padlina w rowie na zawsze złożona
W gołej trzasce dźwięczy pusto ząb
Mięso wciąż nie stygnące gnije
Wielkie dzieło rudego lisa
Dla much martwego ciała stół
Jasna słońca tarcza złotem spływa
Jak potoki górskie wiatrem szemrząc
By owinąć w płaszcz promieni tkanych
kolorze purpury Okaleczone i martwe
Porozrywane lalki Bożego dzieła.
Pomnik przyrody więdnący rakiem i guzem
I tylko lina, a na pętli skóry płat
Biel śniegu na stężałej twarzy
Uwolnionej o mysiego smrodu
Pod parasolem liści rosą błyszczących
Nie nagie kości, różem pachnące
O poranku zimnym, w potoku mgieł
Krzykiem obwieszczono światu
Dziecka narodzin cud
We krwi
Ocena: 4.833
Liczba komentarzy: 5
Data dodania: 31.12.2008r.
Statystyki: Wiersze: 7868 | Artykuły: 264 | Recenzje: 234 | Proza: 1644 | Wywiady: 50 | Komentarze: 46624 | Użytkownicy: 3570
Online(8): 7 gości i 1 zarejestrowanych:
exother