Użytkownik ocenił pracę na 5
Fakt, dobre to jest. Zawarłeś swoją prawdę życiową w kilku wyrazach, to robi wrażenie. Nie lubię długich monotonnych prac, tutaj się coś dzieje. Chyba aubrey skradł mi myśli :D dobra praca, dobra, lekka i przyjemna.
Użytkownik ocenił pracę na 5
Panie i Panowie! Proszę, spójrzcie na ten wiersz, patrzcie uważnie i zastanawiajcie się jak to jest możliwe, że w kilku zdaniach można streścić cholernie ważne aktualnie treści. Kolejnym plusem tego tekstu jest prostota, którą, powtarzam stokroć, uwielbiam w poezji. W jednym z artykułów przeczytałem, że europejska poezja zmierza ku pogmatwaniu, polska zaś ku odkrywaniu tabu w prostocie słów. Jesteś bardzo polski – tak to ujmę. Ale do rzeczy, bo słodzić mogę, lecz i argumenty muszą być. Utwór jest podzielony na dwie strofy, co więcej, strofy dzielą całość na dwie zasadnicze części myślowe podmiotu lirycznego. Nie jest jednoznacznie określone, jakiej płci jest podmiot, jednak mając na uwadze to, że autorem jest mężczyzna, wnioskuję, że i tej samej płci jest osoba mówiąca wierszu. Z treści dowiadujemy się, że jest to człowiek stojący w opozycji do normalności, a jej wyznacznikiem jest zmarznięta szyba – świetna metafora. Czy ona jest? Analizując Twoją wcześniejszą twórczość mniemam, że ową szybą, zmarzniętą szybą jest schematyczne myślenie społeczeństwa, jego bezczynne tkwienie w pustce, jaką samo sobie zbudowało. Czy ten wiersz nie ma być poniekąd odwilżą dla tej szyby, zachętą do przekroczenia granic własnej poprawności, własnego egzystowania w masie? Stawiam te pytania sobie i innym, nie oczekując odpowiedzi. Utwór dostarcza nam również jeszcze jednej ważnej rzeczy o podmiocie lirycznym. A mianowicie: sam kiedyś był w wyżej wymienionej masie, choć teraz już tego nie pamięta(A może próbuje nie pamiętać?). Ech… jest tyle niedopowiedzeń, że mnie ciary przechodzą. Ewidentnie widać opozycję filozofii bohatera lirycznego i adresata, którym jest człowiek współczesny, który poddał się podążaniu za innymi, szarymi jednostkami. W głosie mężczyzny można wyczuć pogardę do tamtej osoby, pogardę, ale i litość, jak również zrozumienie, wynikające z wcześniejszej postawy ja” lirycznego. Dalej, zadane jest pytanie, zresztą bardzo dobitne. To w sumie jest najmocniejsza część wiersza, jako że doskonale odzwierciedla stosunek ludzi do outsiderów, do których z pewnością należy podmiot. Jego inność, jego doskonałość tkwi w nienawiści i niechęci ludzi do niego samego. Wprost niebywałe! Warto posiedzieć chwilkę na tą strofą, ponieważ nie wiem czy to specjalnie, czy przypadkiem, wkradł Ci się rym, który jeszcze bardziej potęguje wrażenie świetności tego tekstu(szyby – nienawidzisz, wiesz-chcesz). Strasznie mi się podoba owa nieporadność, niedbałość, z jaką zostały one wplecione w treść. Następnie podmiot przechodzi do rozważań refleksyjnych. W obrazowy sposób opisuje swoją sytuację, nazywa się wręcz prostopadłą do horyzontu zdarzeń, wskazuje dosadnie swoje miejsce. W tym momencie słyszę krzyk człowieka, który chce pokazać, że jest, po prostu jest. I zakończenie, takie… spokojne i dziwne. Stawiasz siebie przed faktem dokonanym, możliwe, że źle odbieram, ale czuję smutek podmiotu lirycznego i żal do samego siebie. Targałeś cały czas moimi emocjami, sprawiałeś, że pochłonęły mnie Twoja słowa, a było ich tak niewiele. Jestem zauroczony. Dziękuję Ci za ten wiersz.