warto go przeczytać
W płatkach lilii cichy szept schowałem
Co do głowy z szemraniem deszczu puka
Złotem może w noc pogodną rozkwitnie
Gdy księżyc zacznie ciemności koncert
Srebrny oczu blask zakląłem w jeziorze
W bezchmurną noc mieni się spokojem
Ciemnej tafli dreszczem chłodu przeszytej
W krzyku ciszy tańczą gwiazd płomienie
Gdy za oknem nieba puch skrył ziemię
W kominku czerwienią płonie złoto
W żarze wciąż czuję uśmiechu ciepło
A na ścianach szarych jakby jego cień
Na ulicach kałuże, deszcz ulewą śpiewa
W akompaniamencie rynien, szumu drzew
A ja tańczę zmarznięty z cieniem bloku
Zachwycony mokrym wspomnieniem
Gdybym zasnął i mógł motylem się stać
Co w gęstwinie kwiatów polnych lata
Cieszyłbym się tylko kwiatów smakiem
Ale pozostawiłaś bezsenność mi miłą
W burzy, gdy świat mrokiem ogarnięty
Grzmoty basowym echem świecą
I piorunów nitki cerują nieba sukno
Zostało ciepło i na skroni oddechu powiew
Rankiem w starej fotografii widzę dzień
Melodia jakaś jedna wciąż w głowie
W lampce wina czerwonego odbicie warg
Cierpki smak rzeczywistości otulony chłodem
Świat schował się w pierzynę liści złotych
Na cmentarzach płonie pamięci ogień
Łzą jedną zapalę suchy żal i smutku cień
Świat zaklęty w pocałunek schowałaś w mogile
Ocena: 3
Liczba komentarzy: 2
Data dodania: 02.01.2009r.
Statystyki: Wiersze: 7868 | Artykuły: 264 | Recenzje: 234 | Proza: 1644 | Wywiady: 50 | Komentarze: 46624 | Użytkownicy: 3570
Online(8): 6 gości i 2 zarejestrowanych:
exother, Faun