Zaloguj siÄ™ lub zarejestruj
aby móc skorzystać z wszystkich dobroci tego serwisu...


Regulamin

warto go przeczytać

Logowanie użytkownika
Nie pamietasz hasła?
Nie masz konta? Zarejestruj siÄ™!
rejestracja
dowiedz się więcej
czym jest wpmt
Pseudonim: jazzu
ImiÄ™: Dawid
Skąd: Poznań
O sobie: Niewiele mówię o sobie na głos, niech przemówią za mnie moje wiersze, lepiej umieją się wysłowić:)
Napisanych prac:
- wiersze: 312
- recenzje: 8
- artykuły: 8
- proza: 11

Åšrednia ocen: 4.5
Użytkownik uzyskał: 969 komentarzy

Najlepiej oceniane prace:
"Histologia osobowości" 24.04.2012
"Zimowy symbol ciepła" 12.02.2012
"Siłowe rozwiązanie" 03.02.2012
"Pogranicznik" 29.12.2011
"Na torach rozwodu" 23.11.2011

Inne prace tego autora:
"Z życiem trzeba się..." 09.05.2009
"Romantyczna kolacja" 28.04.2009
"ChroniÄ™ sam siebie cz. 2" 01.08.2009
"Koszmarodziciel" 12.11.2010
"Przypowieść o Wędkarzu" 07.09.2010

Najlepiej ocenione wiersze (30 dni):
"Jestem głodna" - .moniaa. - 6
"Styks" - dusfluran - 6
"Próg" - Zoso - 6
"Medulla oblongata - core..." - quovadis - 6
"Kocham cię za ścianą" - .moniaa. - 6

Najnowsze wiersze (wszystkie):
"Nic się nie stało" - quovadis
"Jestem głodna" - .moniaa.
"Czyś nas stworzył?" - Dawied
"Kiedy" - Potwór_spod_łóżka
"Arkanum" - Salem_de_Lincourt
"puzzle" - Wojtex81
"Niebiesko-żółta flaga" - pisarkownica
"Nadchodzi cisza" - Dawied
"Tylko jeden świt" - Szary sweter
"Medulla oblongata - core..." - quovadis

W obiegu materii

Jesteśmy tylko żywym produktem
który decyduje o dacie przydatności do spożycia

skonsumujmy siÄ™

w rogu jakieś zakurzonej półki
gdzie dłoń ani oko nie docierają

zostaliśmy stworzeni bez żadnego opakowania
na którym zapisane byłyby cyfry
a na końcu i tak przyszykowane mamy posłanie
pośród pustego dźwięku drewna

najedzmy siÄ™ sobÄ…
póki pachniemy świeżo

zawrzyjmy układ, że zaczniemy od serca
później nie będzie już tak głośno
spożyjemy się w ciszy

tak jak żyliśmy



Ocena: 6
Liczba komentarzy: 5    
Data dodania: 25.06.2011r.

1     

Zoso 29 06 2011 (00:23:00)

Użytkownik ocenił pracę na 6

jazzu...aż bym posłuchał do twoich wierszy...
cholerasz jasna.. ostatnio narzekam na poziom poczekalni, lenię się wakacyjnie i w życiu i na portalu, a tu po północy mnie raczysz takim utworem. Dzięki stary, w końcu mogę sobie powiedzieć: "grab your poetic shit up, brohim!"

Skonsumujmy się! No jakież to banalnie proste, a jednocześnie tak prawdziwe i XXI-wszo wiekowe as bloody hell!
Gdybym był kobietą i przeczytałbyś mi taki przepis w ramach gry wstępnej, to pozwolił(a)bym żebyś mógł nawet bez zdzierania papierka.
Zaczynasz swobodnie, człowiek-produkt, proste porównanie, które idealnie odzwierciedla "pozycję" tej istoty dwunożnej nieopierzonej w dzisiejszych, elektronicznych czasach. Każdy dla każdego jest produktem.
Kiedy włosy siwieją, albo brzuszek zaczyna lekko gawędzić możemy postawić na wyższą półkę, albo do spiżarni zamknąć, albo za nowsze produkty - te z taśmy - postawić. Jesteśmy produktami, jeśli spożyjemy się odpowiednio, możemy liczyć na dobre trawienie na starość. Jeśli czekamy ze zjedzeniem miłości, uczucia, związku, czegokolwiekinnego zbyt długo - możemy się nabawić zapalenia ślepej kiszki for example.

Trzecia strofa jest tak romantyczna, że gdybym miał w pobliżu chusteczki nie omieszkałbym się popłakać. "Skonsumujmy się tam, gdzie nikt nas nie zauważy, nie powiemy nikomu, no choć będzie fajnie!". Dostrzegam w twojej pracy jednocześnie romantyzm, jednocześnie nutę ironii i spojrzenie przez krzywe zwierciadło na "dni dzisiejsze", jednocześnie jakąś słodką infantylność.

Strofa numer cztery nagle zmienia obraz wykreowany do tej pory obrazem śmierci. Takiego zobrazowania tego momentu jednak jeszczem do tej pory nie widział. Opis trumny, sposób w jaki zestawiasz człowieka i (durny przykład, wiem...) pudełko sera na półce w Biedronce - cholera, liryczny majstersztyk. Czarujesz, bawisz się słowem, dajesz wolność w odbiorze, pole do interpretacji i wgłębiania się w twoją poezję.

Trzy finalne strofy kupują mnie do reszty, na tle całego utworu wypadają jako świetne, subtelne zakończenie. "Najedzmy się..." - chyba najlepszy obraz nastoletniego seksu, jaki miałem okazję czytać. A i niekoniecznie nastoletniego! Ale takie skojarzenie mnie naszło jako pierwsze. Róbmy wszystko, by nie żałować na przyszłość, póki pachniemy - słowa same się tłumaczą, nic więcej nie trzeba.

Zacznijmy od serca, później nie będzie tak głośno. Prostymi słowami podmiot liryczny określa swój stosunek do miłości. To jednak ona jest najważniejsza, najgłośniejsza, najwznioślejsza, najsmaczniejsza. Mimo cielesności i spożywania siebie na półkach wplatasz element refleksji. Świadczą o tym dwa ostatnie wersy. Spożyjemy się w ciszy, bo mimo wszystkich "smakowań naszych" w ciszy żyliśmy.

Mógłbym się jeszcze zastanawiać, wpisywać przemyślenia, ale...po prostu coś spożyję;)
Sam nie wiem czy ocena cokolwiek daje, jednak niech regulaminowi stanie się za dość.
Pokój! (jeden z lepszych od daaaaaaawna)

Zoso 29 06 2011 (00:28:19)
zadość* \\m/

RattyAdalan 28 06 2011 (23:17:36)

Użytkownik ocenił pracę na 6

MÄ…dry wiersz, wart refleksji! :)

Zoso 29 06 2011 (00:04:01)
well lady.... jako redaktor próbny musisz stawiać znacznie wymowniejsze komentarze.....tym bardziej oceniając prace na maksimum.... pokój!

malgosia 28 06 2011 (21:37:30)

Użytkownik ocenił pracę na 6

alegoria konsumpcji
skonsumujmy się póki pachniemy świeżo - boleśnie prawdziwe.


Musisz się zalogować aby móc pisać komentarze.

Znak Fabryka Słów Media Rodzina Iskry Purpose Akcent Jaguar W.A.B. Telbit Piąty Peron WSQN E-tekst /></a> 
<a href=Piórem Feniksa Edupedia Audiobook

Statystyki: Wiersze: 7868 | Artykuły: 264 | Recenzje: 234 | Proza: 1644 | Wywiady: 50 | Komentarze: 46624 | Użytkownicy: 3570
Online(8): 6 gości i 2 zarejestrowanych: exother, Faun

Dekalog | Historia | Redakcja | Regulamin rekrutacji
Nasze społeczności: Nasza-klasa | Facebook | Nasze serwisy: Portal | Forum | Mapa | Kanały RSS: Prace | Nowości | Wydarzenia
Współpraca: Portal literacki | Copyright © 2008 - 2010, portal literacki wpmt.pl