Na stole leżą wyschnięte kwiaty,
Brud i syf, w oknach mam szmaty.
Siedzę dziś sama, przytłoczona narkotykiem,
Me myśli umilkłe, przykryte słoikiem.
Oczy wciąż patrzą na ból mego serca,
Za drzwiami stoi, mój przyszły morderca.
Me ciało trzęsie się z zimna,
Dziś już wiem że jestem temu winna.
Wraz z muzyka ucieka chwila,
Papieros w ręce czas mi umila.
W ustach mam ślinę i łyczek wina,
Dziś jest ważna tylko ma kokaina.
Ocena: 4
Liczba komentarzy: 2
Data dodania: 17.10.2011r.
VÃ¥r
18 10 2011 (09:33:53)
Użytkownik ocenił pracę na 4
witaj :) od razu zaznaczam, że nie lubię wierszy rymowanych. przypominają mi te, które recytowało się w przedszkolu. mam nadzieję, że sobie poradziłaś :)
uzależnienie. temat mi bardzo, bardzo bliski, bo wielokrotnie miałam z nim literacką styczność. ba, sama o nim piszę, więc będę surowa.
pierwsza zwrotka opisuje sytuację podmiotu. nie jest ona zbyt różowa, ale podmiot zdaje się to bezwiednie akceptować. 'wyschnięte kwiaty' działają na moją wyobraźnie - był ktoś, kto dał jej te kwiaty, gdzie jest teraz? co się z nim stało? a może sama je sobie kupiła? ale myśli te się rozpływają. niemal przykryłam je opisowym 'słoikiem'.
druga zwrotka jest według mnie kompletnie nieudana. ból serca przypomina mi łzawe seriale i wiersze, które pisują nastolatki ze złamanymi sercami. światełkiem w tunelu był morderca za drzwiami, ale szybko zniknął. może gdybyś pociągnęła dalej ten temat, byłabym bardziej zaintrygowana.
"w ustach mam ślinę i łyczek wina' - bardzo dobry wers, jeśli nie najlepszy.
hm... mało jest uzależnienia w uzależnieniu. bardziej starałaś się opisać wszystko, co dzieje się wokół, a nie to co wewnątrz. a jest to o wiele ważniejsze. pokazujesz do czego doprowadza samo uzależnienie, a nie diagnozujesz problemu od środka. stoisz z boku całej sytuacji, nie czuję emocji - wypłowiałe obrazy rozmazujące się w dymie. jest dobrze, ale oczekiwałam czegoś więcej, jeśli mam być szczera. za rymowankę, nie do końca udaną. z dużym minusem. pozdrawiam i życzę inspiracji :)
Przepraszam ,zrobiłam celową zamianę.
Ten tekst nie był pisany pod wiersz.Sama jak mam to czytać to mi się nie uśmiecha. Tekst został napisany pod melodie i jest on bardzo dużym osiągnięciem wśród Rzeszowskiej młodzieży.
Zależało mi na spróbowaniu poszerzenia grona miłośników tekstu który opowiada o wewnętrznych odczuciach beznadziejności w stanie żalu za popełniony kolejny błąd w swoim życiu.
Końcówka została poświęcona stanem upojenia narkotycznego.
Narkotyk to coś bez którego człowiek nie może sobie poradzić ze własnymi myślami.
Musisz się zalogować aby móc pisać komentarze.
Statystyki: Wiersze: 7868 | Artykuły: 264 | Recenzje: 234 | Proza: 1644 | Wywiady: 50 | Komentarze: 46624 | Użytkownicy: 3570
Online(10): 7 gości i 3 zarejestrowanych:
Salem_de_Lincourt, exother, Faun
Dekalog | Historia | Redakcja | Regulamin rekrutacji
Nasze społeczności: Nasza-klasa | Facebook |
Nasze serwisy: Portal | Forum | Mapa |
Kanały RSS: Prace | Nowości | Wydarzenia
Współpraca: Portal literacki | Copyright © 2008 - 2010, portal literacki wpmt.pl