Jestem parą żeglujących oczu
cieszÄ…c siÄ™ z lazurowego nieba
niespodziewanie uderzam
o górę lodową.
TulÄ™ do siebie wszystkie
topiące się wolno kryształki
ubieram w tęczę ostatnie spotkanie
i nucę pierwszą usłyszaną melodię.
Jestem teraz w oceanie
rozczarowania
powietrze strzela do mnie
z kłujących kropel deszczu
moje mięśnie rozkurczają się
pod wpływem igieł z chwil
i błękitnej rozpaczy.
Ocena: 4
Liczba komentarzy: 1
Data dodania: 19.06.2010r.
Użytkownik ocenił pracę na 4
Ciekawy zamysł, spodobał mi się. Taki... żeglujący wiersz, delikatny, szumiący tymi falami. Widzę jednak, że przydałoby się wpuścić trochę świeżości co do formy i szlifować ją usilnie. Bawić się układem strof, przerzutnią, pomocniczymi znakami interpunkcyjnymi, by utwór nabrał jeszcze więcej dynamizmu, aby nie był, tak jak ten, taki stateczny, monotonny można byłoby rzec nawet. Końcówka też do dopracowania, niezbyt to dobrze, jak się nagle urywa, bez jakiegoś mocnego, czy też odwrotnie całkiem delikatnego, rozmarzonego zakończenia. Popracuj również nad płynnością i świeżym spojrzeniem, aby kolorować jak najlepiej. Takie o - 4
Musisz się zalogować aby móc pisać komentarze.
Statystyki: Wiersze: 7868 | Artykuły: 264 | Recenzje: 234 | Proza: 1644 | Wywiady: 50 | Komentarze: 46624 | Użytkownicy: 3570
Online(9): 6 gości i 3 zarejestrowanych:
Salem_de_Lincourt, exother, Faun
Dekalog | Historia | Redakcja | Regulamin rekrutacji
Nasze społeczności: Nasza-klasa | Facebook |
Nasze serwisy: Portal | Forum | Mapa |
Kanały RSS: Prace | Nowości | Wydarzenia
Współpraca: Portal literacki | Copyright © 2008 - 2010, portal literacki wpmt.pl