warto go przeczytać
siedząc nad jeziorem dłonią poszukuję kamienia
rzucę nim jak marzeniem a odbiję się echem
zatopionego statku z kilkoma pomniejszymi portami
chwyciłem w palce krzemień i przypadkiem potarł drugi
wtedy ostatni raz widziałem nadzieję
podziurawione chmurami niebo zebrało się nad głową
by jasnym piorunem oświecić niepewność
wtem spostrzegłem bursztyn i zatopioną w nim historię
oddałem osobowość w splunięciu w ogień
kamień kilka razy odbił się od tafli niczym chwile
krzyk żałości rozniósł się gromkim echem
drzewa wokół drwiąco zapłonęły
utonąłeś jeszcze żyjąc” – wyszeptał mu wiatr
Ocena: 5
Liczba komentarzy: 1
Data dodania: 14.09.2009r.
Statystyki: Wiersze: 7868 | Artykuły: 264 | Recenzje: 234 | Proza: 1644 | Wywiady: 50 | Komentarze: 46624 | Użytkownicy: 3570
Online(9): 6 gości i 3 zarejestrowanych:
Salem_de_Lincourt, exother, Faun