Zaczynasz, przywołując przykre wspomnienia z dzieciństwa praktycznie każdego człowieka. Kto się nie chował pod kołdrą, bo wierzył, że może go to uchronić przed potworami rzekomo ukrywającymi się pod łóżkiem albo w szafie? Ciężko byłoby znaleźć taką osobę. Jednak mam wrażenie, że Ty robisz coś więcej. Przenosisz dziecięce lęki do przyszłości i ukazujesz, że jednak tak wiele się w naszym życiu nie zmienia, gdy dorastamy. Pewne nawyki zostają, chociaż wiadomo, że dorosły człowiek nie będzie się bał tego, co dziecko, bo już trochę inaczej myśli, ale zwykle to doświadczenia życiowe wpływają na to, czego się obawiamy. Tak jakby te lęki w nas ciągle dojrzewały. Tak właśnie odbieram ten ostatni wers, wydaje mi się, że nie jesteśmy w stanie wyzbyć się całkowicie jakiegoś lęku, możemy go tylko trochę ujarzmić, bo inaczej będzie się wzrastał i całkowicie nas obezwładni. Pokazujesz, jak reagujemy, kiedy się czegoś boimy i przede wszystkim - co mówi nasze ciało w podobnych momentach.
Trafiłeś do mnie tym utworem, temat jest mi bardzo bliski, bo jestem osobą lękliwą i nerwową, nie będę się rozwodzić nad środkami stylistycznymi, bo i tak pewnie wiesz, że uważam, że są świetne, szczególnie w pierwszym wersie - ta metafora działa na moją wyobraźnię i pobudza zmysły. Wszystko jest na wysokim poziomie i nie mam żadnych zastrzeżeń. Nie wystawiam oceny, bo wydaje mi się, że w skali nie ma takiej, jaką mogłabym wystawić. :)
Użytkownik ocenił pracę na 6
aubrey,
Rzadko, kiedy dodajesz swoje prace na panel, ale za każdym razem gdy to robisz zadziwiasz czytelnika wręcz nienagannie doskonałą pracą. Wszyscy czytając twoje prace nie mogą się nią nadziwić i za pewne przez długi czas, nie mogą wyjść z podziwu, i dla ciebie i dla twojej pracy.
Zostawię dzisiaj bardzo króciutki komentarz, bo obejdzie się bez interpretacji. Jak dla mnie każdy powinien zrozumieć tę pracę na swój indywidualny1 sposób, a po drugie jakoś ciężko opowiada mi się o treści z tematów filozoficznych...
PodsumowujÄ…c.
Cóż, treść bardzo dobra. Środki stylistyczne również bardzo dobre. Emocje wyczuwalne. Brak błędów. I słownictwo również dobre. Za całokształt dostaniesz ode mnie sześć- po prostu nic dodać, nic ująć.
Pozdrawiam ;)
Użytkownik ocenił pracę na 6
Cóż tu dużo pisać, Tomku.:) To jest pierwsza Twoja praca, którą mam okazję czytać. I powiem Ci, że zrobiła na mnie ogromne wrażenie.
Bardzo podoba mi się sposób, w jaki opisujesz niedojrzałe jeszcze lęki. Porównujesz je do niemowląt. Piszesz, że teraz są jeszcze niewinne, nie straszne. Tak samo jak ludzie, gdy są dziećmi.
Twój podmiot liryczny wywołał we mnie dziwne uczucie. Mówiąc o CZYMŚ co teraz wydaje się być niewinne, a nawet urocze, ale mówiąc to ze świadomością, że TO, kiedy dojrzeje będzie straszne i niebezpieczne. W pewnym momencie wyczułam w tych słowach namowę, by zabić TO póki jest nieszkodliwe.
Po prostu genialny utwór.
Pozdrawiam:)