Użytkownik ocenił pracę na 3
Akbar,
Ta enigmatyczność stanie się niedługo(o ile już się nie stała) Twą manierą. Nie mówię, że to źle. Sądzę jednak, że powoli gdzieś się w niej zatracasz. Pamiętaj wszystko ma swoją cenę, jeśli konstruujesz mgliste porównania z przeważającym użyciem języka potocznego, trudniej o uniwersalne piękno. Choć z zestawieniem szeroko rozumianej potoczności składa się to na paradoks, lecz zdaje mi się, że powoli brniesz ku przepaści. Między Tobą jako autorem a czytelnikiem, zawartej w interpretacji. Nie jest celem poety przysparzać odbiorcę o jakiekolwiek cierpienie, nawet te wysokich lotów, kiedy ten tkwi zawieszony między słowem a rzeczywistością. Tyle o porównaniach, które szczelnie wypełniają dzieło.
Co do konceptu, no cóż niech Ci chwała będzie za Picassa, bez niego żadnej tu wskazówki co spójności, przedstawianych "obrazów" w kolejnych strofach. A tak można mniemać, że ten pozorny chaos składa się jednak w całość, choć trudno mi tu, aż taką abstrakcję złożyć w cokolwiek co mieściłoby się w jakiekolwiek ramy. Raz jeszcze przypomnę umiejscawianie takich tropów; znanych, o określanym autorytecie dzieł i twórców. Nigdy! Nigdy, nie mogą oni przysłaniać całości ! Mówiąc brutalnie to dodatek a nie temat, chyba że w uzasadnionych przypadkach i jawny jest tu taki odbiór, funkcja. Natomiast tu, dzieło nie istniało by bez wspomnianego malarza, a trudno mi odnieść się tylko do jego osoby, czy twórczości w kontekście całości wiersza. I to jest już spore ostrzeżenie, "przepaść 200 m" - a co jak znak wiatr obróci? I będziemy w d...* Właśnie.
Słowo, o "interpunkcji" wspomnianej przez Kingę, dla mnie w wierszu nie liczy się jej gramatyczna poprawność, co jej znaczenie intonacyjne oraz składniowe. Zatem reasumując, sporo minusów - ostrzeżeń, dobry koncept, ogólnie ciekawie, rym, który mnie nie urzekł, a jeszcze bardziej zbanalizował styl i mamy 3.
Pozdrawiam,
Stalówka
PS Kingo w wierszu wolnym może występować rym, "nie wywołuj wilka z lasu" :P
Kiedy ja nic a nic nie pisałam o rymach. Prosiłam Cię raczej o opinię co do poprawności zaklasyfikowania pracy (przez Michała) jako znawcy tematu. Co do interpunkcji, jak słusznie zaznaczyłeś DLA CIEBIE ma ona takie a takie znaczenie, a dla mnie zupełnie inne, a jako że jest to rzecz najnaturalniej subiektywna, nie powinna być dla nas kością niezgody, czyż nie uważasz, Bartku?
Kingo,
/Słowo, o "interpunkcji" wspomnianej przez Kingę, dla mnie w wierszu nie liczy się jej gramatyczna poprawność, co jej znaczenie intonacyjne oraz składniowe. Zatem reasumując, sporo minusów - ostrzeżeń, dobry koncept, ogólnie ciekawie, rym, który mnie nie urzekł, a jeszcze bardziej zbanalizował styl i mamy 3. /
Chyba tylko po tym fragmencie, wywnioskowałaś, że odnosiłem się do Twojej wypowiedzi o rymie - której rzecz jasna nie było. Pragnę zauważyć, że pomiędzy zdaniami jest kropka ".", poza tym nie łączą się one w jakikolwiek obraz krytyki, a: Pierwsze, odnosi się do roli interpunkcji w moim mniemaniu. Natomiast drugi, jest wyjaśnieniem pobudek jakimi kierowałem się przy ocenie.
Fakt, mogłem zacząć od nowego akapitu, wybacz. Mimo wszystko, nie ma tu ani jednego krytycznego słowa co do Twojego wcześniejszego komentarzu, a jedynie nawiązanie, wraz z wyjaśnieniem mojego punktu widzenia. Reasumując w żaden sposób nie szukam newralgicznych punktów Twojej wypowiedzi, a i szanuje Twoje podejście.
Pozdrawiam,
Bartosz
Użytkownik ocenił pracę na 5
Nie zaglądałam od wieków do panelu, nawet z żadną, o zgrozo, poezją najbłahszego gatunku od dawna nie miałam do czynienia, dlatego tak miłym dla mnie jest dziś, teraz, w tejże chwili Twój wiersz. Wiersz tchnący abstrakcją, nieuporządkowaniem, takim przemyślanym dobitnie bałaganem jak na obrazach, oczywiście absolutnie nieprzypadkowego tu, Picassa. (Lubię jego obrazy.) Uważam zresztą, że końcówka przez swą enigmatyczność, lakoniczność jest wisienką, takim rozbłyskiem w głowie, eureką. Ponadto, dla mnie, wyszeptaną, pragnącą dyskretności. To, co jeszcze pociąga mnie w Twych wierszach, to te momenty, gdy każesz wrócić oczom do poprzednich wersów, gdy słowa nagle tracą swe uprzednie, nagle zupełnie bezsensowne (choć jeszcze chwilę temu jakże racjonalne) znaczenie. Oraz wyważenie między oszczędnością słowa a jego barokowym wydaniem. Co do tego, czy jest to wiersz wolny czy też nie, może wypowie się nasz wortalowy specjalista, Bartek - ja się nie wypowiadam. Poprawna interpunkcja (jak miła dla oka!), myślę zresztą że korzystna w ogóle dla pracy. Zasłużona piątka.