warto go przeczytać
przeciągły dźwięk
uderza o nadziejÄ™
a sekundy umierajÄ…
upadając ciężko
na walczÄ…ce serce
pozioma bezczelna linia
złączone dłonie
zaciśnięte powieki
żarliwe modlitwy
i ręka bezwiednie
opadajÄ…ca
w głuchą przestrzeń
gasną światła
oczy niewidzÄ…ce
nie ujrzą już uśmiechu
zabierają mój
letni jeszcze skarb
złodzieje nierozumni
i ja nieporuszony
z głupią nadzieją
że mnie znów ogrzeje
i jej imię żarem
na tynku napisane
a tynk odpada
Ocena: 2.5
Liczba komentarzy: 2
Data dodania: 13.03.2009r.
Statystyki: Wiersze: 7868 | Artykuły: 264 | Recenzje: 234 | Proza: 1644 | Wywiady: 50 | Komentarze: 46624 | Użytkownicy: 3570
Online(11): 6 gości i 5 zarejestrowanych:
Salem_de_Lincourt, Dawied, exother, Faun, Potwór_spod_łóżka