Faun
22 12 2011 (00:16:42)
Użytkownik ocenił pracę na 6
Nazwałbym Twą pracą taką podróżą na opuszczonej tratwie, zarysowaną racjonalnie od początku do końca. Podobać się może to, w jaki sposób budujesz klimat, dynamiczność utworu. Jest to robione z rozwagą, z pełnym wyobrażeniem odbioru, efektu końcowego, jakie powinna dać treść. Tego typu kwestie czuć choćby w rozkładaniu akcentów, intonacji na poszczególne wersy, odpowiednio zastosowana przerzutnia, co tworzy właśnie chyba taki charakterystyczny dla Ciebie twór, który z jednej strony poprzez subtelność nikomu się nie narzuca, a z drugiej wszystkich przekonuje osobowością(jakkolwiek ta personifikacja brzmi). Sporo uczuć wlewasz, a pomimo tej liczby nie zanudzasz, nie czuć tu przesytu emocji. Wręcz przeciwnie, ma się ochotę na więcej.
Zakończenie przypomina mi zajęcia z estetyki na studiach. Otóż prowadząca powiedziała, że nawet utrwalanie motywów(jakkolwiek rozumiane) jest w stanie zachwycić, że aż ma się ochotę wykrzyczeć dwa zdania. Pierwsze krytykujące autora za brak chęci zabrania gdzieś indziej, a drugie pochwalające, że tak przeinaczył coś nam znanego. Tak wydaje mi się było tutaj, ponieważ, co jest tak zaskakującego w różach otrzymanych od kogoś(nawet niechby zasuszonych)? Moim zdaniem nic. A jaki efekt daje ten zabieg, jeśli się go włoży w całą zawartość pracy? Moim zdaniem jest odbierane to diametralnie inaczej, że aż po przeczytaniu na głos powiedziałem "kurcze, jak to jest zrobione".
Swoistą rolę spełnia tu tytuł. Można się zastanawiać, jaką w ogóle powinien spełniać rolę. Czy ma być to skryte skumulowanie całej zawartości treści, jakaś jej wizytówka, czy dodatkowa treść. Tu wydaje mi się, że było to trzecie. Czemu to mówię? Ano wrócę do początku swojej wypowiedzi. Otóż dałaś mi nim bilet na samotną podróż. Skorzystałem. Będąc w jej środku nie rozumiałem "po co", gdyż czułem się taki sobie oczywisty. Gdy zaś dobrnąłem do brzegu(do ostatniego wersu), zrozumiałem, że myślowa wycieczka przez Ciebie upleciona była niepowtarzalna, dlatego ocena winna również być i taka...