Pseudonim: Zoso
Imię: K-
Napisanych prac:
- wiersze: 77

Średnia ocen: 5.3
Użytkownik uzyskał: 199 komentarzy

Najlepiej oceniane prace:
"Insomnia" 09.01.2011
"Moulin Matilda" 11.01.2011
"Notting Angel" 14.01.2011
"Heaven's Kitchen" 16.01.2011
"Ostatni Prezent" 19.01.2011

Inne prace tego autora:
"Duo" 06.01.2011
"Pomiędzy" 25.05.2012
"Moulin Matilda" 11.01.2011
"Nienaczytanie" 04.02.2011
"Po czasie" 22.07.2012


Najnowsze wiersze (wszystkie):
"Formalina" - Jodla
"O pięknie" - alexgregor
"(S)trup" - Dagmara Delijewska
"Obecność" - A.J Lunaitte
"Teoria poezji" - czerwiec
"Cichym śledziłam Go lotem..." - Bramini
"Głosy" - WildBeast
"Wewnętrzność" - szon
"Twarze" - klasyk
"Nic mi po tym" - Zuzan.

Trochę jeszcze krwawię

Boże, tak mocno pachniało wtedy tatarakiem i świeżo rozgryzionym agrestem. Odleciały spod naszej śnieżnobiałej przyczepy pierwsze stare kruki. Głośno żegnały nas, gdy piliśmy na zmianę tequilę i kawę. Tak bezszelestnie przyszła wtedy jesień z karmazynu. Razem z pierwszym słodkim deszczem, który spijałem nocami wręcz całymi z twoich purpurowych warg. Takie oberwanie może być tylko w Bieszczadach końcem parnego lata. Pamiętasz, Ewo, wieczory jak malowałem skrzydła aniołów na piasku w kolorze szlifowanych cytrynów? Nie wierzyłaś, że takie istnieć mogą nawet w ósmym niebie skrytym gdzieś w Nepalu. "Trzy metry rozpiętości mają te dranie!" krzyczałem tak, że słychać mnie było pod Rzeszowem. Tańcząc wokół twojego nagiego, okrytego księżycem ciała. Ty śmiałaś się wtedy, wiesz w taki sposób, że dziś zaprzedałbym duszę wszystkim diabłom świata. Za jedną ramkę z uchwyconym kadrem, za dwie sekundy chociaż. Nie obchodziło nas nic innego oprócz długości życia pazia królowej. Zbierałaś na tej brudnej plaży czerwone sznureczki, jak Maga. Przestań, Cortazar wcale nie był grafomanem. Wiesz, nie mam dziś z kim się już tak pokłócić. Mogę najwyżej krwią na wyblakłych listach spisać kilka nieskończonych scenariuszy. Jedynie po to by spalić je potem w fioletowych płomieniach kominka w Ustrzykach. Ta krew pozwala mi jeszcze kłaść się wieczorami spać. Chcę dostać hemofilii.



Płeć: mężczyzna
Ocena: 5
Liczba komentarzy: 5    
Data dodania: 27.05.2015r.

1     

Vinylandia Redaktor 01 06 2015 (19:27:45)

Użytkownik ocenił pracę na 5

Witam.

Na wstępie chciałabym zaznaczyć, że nakreśliłeś nam bardzo urokliwy obraz życia, choć oczywiście naznaczony rosnącym smutkiem. Bardzo dobre środki stylistyczne, niezwykle plastyczne i delikatne. Nie śmiem wątpić, że kilka cytatów z twojego wiersza pozostanie mi w głowie jak np. ten, z samego brzegu: "tak mocno pachniało wtedy tatarakiem
i świeżo rozgryzionym agrestem." Niezwykle soczysty i pachnący jest ten wers.
Co do uwag z mojej strony, podzieliłabym ten wiersz na strofy. Jakoś nie szczególnie darze ciepłym uczuciem poezję, która wygląda tak "klockowato". Oczywiście to tylko moja sugestywna opinia i absolutnie nie musisz się nią zgadzać. Nie mniej przyjemnie mi się czytało twoją pracę. Ode mnie oczywiście czyściutka piątka.

Pozdrawiam.

Zoso Użytkownik wpmt 01 06 2015 (20:05:37)
miło zobaczyć po latach.

Vinylandia Redaktor 01 06 2015 (20:07:26)
Wzajemnie :) Aż się pozytywnie zaskoczyłam, widząc, że to twoja praca. Cieszę się, że wracasz do pisania, a przynajmniej umieszczania swoich prac na tym portalu :)

Zoso Użytkownik wpmt 01 06 2015 (20:10:06)
zaglądam tu średnio może raz na pół roku. czysty sentyment. zawsze było bardzo pusto. teraz jest pełno, albo chociaż - pełniej. co mnie cieszy, źle byłoby gdyby ten portal umarł, wtedy umarłaby w sumie duża część mnie, która wciąż żyje. głęboko jak pestka, ale wciąż.
nie pisałem długo, teraz piszę. przynajmniej usiłuję. od jakiegoś czasu.


to dobrze, bo ja bardzo lubię zaskakiwać. bardzo.

Idan Użytkownik WPMT 28 05 2015 (08:54:48)

Użytkownik ocenił pracę na 5

Witaj.

Bardzo mi się podoba. Wiersz pachnie, zachwyca kolorami, pobudzasz wszystkie zmysły - uwielbiam synestezyjne opisy, więc na starcie masz ode mnie wielkiego subiektywnego plusa. A przy tym nie jest mdło i słodko dzięki osadzeniu sytuacji w konkretnej rzeczywistości (Rzeszów, Ustrzyki) i leksyce (dranie, hemofilia). Wszystko to przeplecione nostalgią, coraz silniejszą w miarę czytania, na koniec przybierającą wręcz odcień rozpaczy. Ładnie łączysz to, co liryczne z tym, co określone. Piszesz po prostu dobrze.

Mam kilka bardzo drobnych uwag technicznych. Nie ze wszystkimi musisz się zgadzać, ale przecinki są do poprawy, bo skoro już stosujesz klasyczną interpunkcję, to powinna być ona konsekwentna.

Pamiętasz, Ewo, wieczory,
jak malowałem skrzydła aniołów na piasku

Oprócz brakującego przecinka zamieniłabym "jak" na "gdy".

Ty śmiałaś się wtedy,
wiesz, w taki sposób, że dziś zaprzedałbym duszę
wszystkim diabłom świata. Za jedną ramkę
z uchwyconym kadrem, za dwie sekundy chociaż.

Znów brakujący przecinek. Poza tym nie widzę potrzeby rozbijania tego na dwa zdania, pierwsze wydaje się niedokończone i chociaż odpowiedź na pytanie "za co zaprzedałbyś duszę?" pada od razu po kropce, to nie brzmi to dobrze.

nocami wręcz całymi

Inwersja jest tu w moim odczuciu niepotrzebna.

Jedynie po to, by

Przecinek.

To jednak tylko szczegóły, w żadnym razie nie zaburzają odbioru całości. Dzięki za możliwość przeczytania; zostawiam mocną piątkę, na granicy szóstki.

Pozdrawiam,
Idan


Musisz się zalogować aby móc pisać komentarze.

Znak Fabryka Słów Media Rodzina Iskry Purpose Akcent Jaguar W.A.B. Telbit Radwan Piąty Peron WSQN Replika E-tekst Piórem Feniksa Edupedia Audiobook Złote myśli

Statystyki: Wiersze: 9700 | Proza: 2330 | Publicystyka: 723 | Komentarze: 68312 | Użytkownicy: 12452
Online(48): 48 gości i 0 zarejestrowanych: