Zoso
05 01 2012 (14:09:38)
Użytkownik ocenił pracę na 5
A mnie się bardzo podobało, krótki utwór przekazujący jednak bardzo interesujący, pięknie-metaforyczny obraz marzeń, wyobraźni, cudów - które daje nam po prostu wolność, natura, przestrzeń. Podmiot liryczny nakłania do przyłożenia przysłowiowego kawałka trawy do ucha i wsłuchania się w bicie serca przyrody, mało jest piękniejszych doznań, wtedy ten niby-cichy szelest przebiegnie po wąskim fragmencie skóry i dobiegnie do głębi naszego organizmu, do przestrzeni naszej duszy, do najskrytszych zakątków marzeń, wtedy pojawią się dźwięki, kolory, wyobrażenia - człowiek odetchnie, pochowa to uczucie głęboko, zasypie dźwiękami własnego ducha, oddechu, życia - zasypie
jak
piaskiem
dobra poezja na palcach, pisana mądrze, z przemyśleniem, intelektem - dla mnie spokojnie piątkowy wiersz relaksujący czytelnika.
Sofie
05 01 2012 (11:53:40)
Użytkownik ocenił pracę na 3
Siadłam sobie tak nad tym wierszem i próbuję z niego coś wyciągnąć, wycisnąć. A im bardziej próbuję go interpretować (może nawet na siłę) tym bardziej widzę, że tu zwyczajnie nic nie ma.
trawę przyłóż do ucha
Jako osoba o całkiem swobodnej wyobraźni, bez problemu w swoich myślach przykładam trawę do ucha- moje zmysły czują jej zapach, dźwięk jaki wydaje gdy wieje wiatr. Plus dla Ciebie, że obrazujesz to, co chcesz powiedzieć, jednak...
może szelest po wąskim
zamieszka w podziemiu
No właśnie. Próbujesz zrobić coś, co nie wydaje się oczywiste, w gruncie rzeczy i tak nie mając nic konkretnego na myśli. Szelest przeleci po wąskim kosmyku trawy, no okej, ale co "może"? Że może zamieszka w podziemiu? Jeśli tak, po co robić z tego dodatkową zwrotkę? To nie ma ani żadnego zamysłu, ani nawet logicznego sensu "podkreślenia", skoro poprzednią zwrotkę zostawiasz niedokończoną słowem "może".
pochowasz go
zasypiesz dźwiękami
jak
piaskiem
Tak. Pochowam szelest, zasypię wszystkim innym tak, jak piaskiem zasypuję płomienie dogasającego ogniska. Ale... no właśnie, ale co z tego? Czy to źle? Że ignoruję wszystko, co daje mi przyroda, każdy dźwięk? No właśnie nie do końca wiem, bo podmiot mówi to z taką niby- ironią, a jednak nie wiadomo czym, bo wszystko takie rozstrzelone, takie nijakie. Reasumując: miałeś pomysł, może chciałeś coś jakoś przekazać, nie wiem, nakreślić. Tu nawet brak tytułu mogącego coś zasugerować wpływa na Twoją niekorzyść. Nie chcę Cię obwiniać, ale dla mnie tu po prostu nic nie ma- i drążenie na siłę, czy aby jest, to trochę żałosny jak dla mnie zabieg. A Ty wcale nie chcesz pomóc czytelnikowi. Bez żadnych wyrzutów sumienia dałabym dwa, ale w sumie nie wiem, jak się teraz ocenia- więc nie ryzykuję.
Jako redaktor powinieneś wiedzieć, że tytuł jest obowiązkowy... Jeśli go nie wstawiasz - dajesz *** i koniecznie w nawiasie pierwszy wers / fragm. pierwszego wersu wiersza.
Daj znać na co się decydujesz.
Pozdrawiam,
Astralka