Pseudonim: Dagmara Delijewska
Skąd: -
Napisanych prac:
- wiersze: 55
- proza: 1

Średnia ocen: 4.2
Użytkownik uzyskał: 302 komentarzy

Najlepiej oceniane prace:
"Białaczka" 15.05.2013
"Fundament" 11.04.2013
"Weno zostań" 18.06.2013
"Obecność" 26.12.2013
"Skleroza" 18.12.2012

Inne prace tego autora:
"Plotki" 09.07.2013
"Testament" 20.12.2013
"Prostytutka" 07.06.2013
"Ona." 06.06.2012
"Eksplozja owocu..." 13.09.2012


Najnowsze wiersze (wszystkie):
"Formalina" - Jodla
"O pięknie" - alexgregor
"(S)trup" - Dagmara Delijewska
"Opaska na oczy" - A.J Lunaitte
"Obecność" - A.J Lunaitte
"Teoria poezji" - czerwiec
"Cichym śledziłam Go lotem..." - Bramini
"Głosy" - WildBeast
"Wewnętrzność" - szon
"Twarze" - klasyk

Testament

pragnę być martwym słowem by wciąż wirować w zapomnieniu by trafiać na peron pociągów myśli pragnę poddać się przy wszystkich by odczuć pewność banału umysłu by poślubić owdowiały strach pragnę wierzyć w pogrzeb narodzin by zbliżyć nabrzmiałe fioletem paliczki by poczuć serce co bije cudzym rytmem nie pragnę jednak czuwać przy tobie by parskać śmiechem gdy płaczesz i płakać gdy odchodzisz z uśmiechem na twarzy zbrukanej innej imieniem



Płeć: kobieta
Ocena: 4
Liczba komentarzy: 2    
Data dodania: 20.12.2013r.

1     

Mariangela użytkownik 22 12 2013 (22:44:52)

Użytkownik ocenił pracę na 4

Witaj,

Ten wiersz ma w sobie duży potencjał. Moje odczucia są podobne do odczuć villemo - niektóre wersy przekonują, inne skłaniają do zastanowienia, z którego nic nie wynika. Pierwsza strofa jest dobra, a nawet bardzo dobra. Wersy dopełniają się nawzajem i są zapowiedzią naprawdę wartościowej pracy. Peron pociągów myśli to trochę długie określenie, zrezygnowałam z ,,pociągów"; też wyszłoby ciekawie, ale jak uważasz. Druga strofa zalatuje trywialnością, ta ekspresja emocji, którą wyraża podmiot liryczny jest moim zdaniem przesadzona. Również uważam, że to bijące serce gryzie się z pogrzebem we wcześniejszym wersie.

by parskać śmiechem gdy płaczesz
i płakać gdy odchodzisz z uśmiechem


Świetne. Porównanie dwóch odmiennych sytuacji, które odnoszą się do tych samych pojęć. Przekonało mnie jak najbardziej.

Zakończenie nie rozczarowało mnie aż tak bardzo, jednak pozostawiło pewien niedosyt. Wydawało mi się, że tematyka bardziej dotyka podmiotu lirycznego jako jednostki odrzuconej przez społeczeństwo, aniżeli rozstania z jedną osobą.

Forma: 4
Treść: 4
Ogółem: 4

Pozdrawiam,
Mariangela

villemo Redaktor 22 12 2013 (21:37:15)

Użytkownik ocenił pracę na 4

Witaj Dagmaro.
Czytam sobie Twój wiersz, czytam... chwilami się krzywię ( o czym za chwilę), chwilami z uznaniem uśmiecham ( o tym też za chwilę) i docieram do końca. A tam:
na twarzy zbrukanej innej imieniem

i aż smutno mi się zrobiło.
Smutno mi się zrobiło, bo spłyciłaś tę całkiem fajną treść, sprowadziłaś do takiego banalnego zakończenia i sprawiłaś, że z niejednoznacznego, relatywnie ciekawego utworu, Twój wiersz stał się jednoznacznie smętnie - płaczliwym tekstem o rozstaniu. Szkoda. Metafora z końca sama w sobie jest fajna. podoba mi się to "zbrukanie twarzy inną", ale nie podoba mi się fakt istnienia owej innej w Twoim wierszu, myślę sobie, że fajniej, ciekawiej, bardziej tajemniczo wyglądałaby Twoja praca bez tego ostatniego wersu. Albo z nieco jego zmodyfikowaną wersją. Tak, żeby nie kuło w oczy, że to tak naprawdę wiersz o niczym innym, jak o rozstaniu, zdradzie.
Ale od początku. "Martwe słowo" bardzo fajne, sugestywne, wiele mówiące o stanie umysłu, w jakim znajduje się peelka. Zaczynasz interesująco.
pragnę poddać się przy wszystkich

tego wersu nie rozumiem, posłużyłaś się jakimś skrótem myślowym, który niewiele mi mówi. Poddać się? Poddać się komu/czemu - i dlaczego? "Poddawanie się" to dosyć ogólne pojęcie, a mało tego, tchnie nieco banałem, jeżeli założymy, że peelka ma na myśli "poddaję się, bo nie mam już siły".
"pewność banału umysłu" to bardzo przekombinowana metafora, brzmi dziwnie, podobnie jak "owdowiały strach", choć ta akurat przenośnia budzi we mnie cieplejsze uczucia niż ta o umyśle.
Nabrzmiałe fioletem paliczki na plus, pogrzeb narodzin nazbyt ordynarne ( w sensie nie ordynarne - ordynarne, ale zbyt oczywiste w swej nieoczywistości) , kłóci się dodatkowo z bijącym sercem.
nie pragnę jednak czuwać przy tobie
by parskać śmiechem gdy płaczesz
i płakać gdy odchodzisz z uśmiechem

to czuwać mi nie leży. Mam wrażenie, że za daleko pociągnęłaś motyw śmierci z poprzedniej strofy i dlatego to słowo pojawiło się tutaj - gdzie niekoniecznie pasuje. Czuwanie kojarzy się bardziej z byciem z kimś chorym, umierającym, niż z byciem z kimś, kto zamierza odejść/ od kogo zamierza się odejść. Proponowałabym "trwać przy tobie", choć to też stałoby trochę w opozycji do tego odchodzenia. Sama nie wiem. Ale plus za to, że zmieściłaś w tej strofie bardzo dużo treści.
No i dochodzimy do końcówki. Końcówki, która mnie akurat rozczarowała, choć wiem, że nie mogę Ci narzucić tego JAK i O CZYM masz pisać. Niemniej tak jak już napisałam - wydaje mi się, że tym zakończeniem odkryłaś wszystkie karty i nieco zbanalizowałaś ten utwór.
Forma bez zarzutu, ładna, schludna - za formę 5.
I podsumowanie. Pisałam Ci już kiedyś, że Twoje wiersze są bardzo chwiejne - tworzysz je ze świetnych środków pomieszanych ze środkami zdecydowanie mniej świetnymi, łagodnie mówiąc. wciąż mam wrażenie, że brakuje Ci pewnego wyczucia - choć idziesz w dobrym kierunku. Za treść 3,5. Całość 4.
Pozdrawiam.


Musisz się zalogować aby móc pisać komentarze.

Znak Fabryka Słów Media Rodzina Iskry Purpose Akcent Jaguar W.A.B. Telbit Radwan Piąty Peron WSQN Replika E-tekst Piórem Feniksa Edupedia Audiobook Złote myśli

Statystyki: Wiersze: 9701 | Proza: 2330 | Publicystyka: 721 | Komentarze: 68314 | Użytkownicy: 12452
Online(28): 28 gości i 0 zarejestrowanych: